RSS
 

M49, M49/57 i M56: pistolety maszynowe z Jugosławii

30 maj

W początkach 1941 roku Jugosławia zamówiła w USA 100 sztuk pistoletów maszynowych Thompson wz. 28 kalibru .45 ACP, razem z magazynkami bębnowymi na 50 nabojów. Koszt jednostkowy zakupionej broni wynosił  225 USD.  Była to pierwsza broń tego typu, która miała trafić na uzbrojenie armii. Niestety, peemy przybyły do Jugosławii dosłownie pięć dni przez jej kapitulacją (07.04.1941 r.) i w całości trafiły w ręce Niemców. Thompsony w Wehrmachcie oznaczono sygnaturą „Maschinenpistole MP 760 (j)”.

ZSRR aktywnie wspomagał ruch partyzancki Josipa Broz Tito, sprzedając mu znaczną liczbę peemów. Łącznie w okresie od 15 maja do 14 listopada 1944 roku bojownicy z NOVJ  (Narodowej Armii Wyzwolenia Jugosławii) otrzymali 5456 sztuk broni maszynowej, większość z nich stanowiły PPSZ wz. 41 ale nie brakowało PPS wz. 43 czy wcześniejszego modelu  PPD.

Przeczytaj resztę notki »

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Broń

 

„Knieje 2017” – nowości targowe

15 maj

           W dniach  17 – 19.02.2017 roku w Poznaniu odbyły się targi łowieckie „Knieje 2017’”.  Jest to już trzecia edycja tych targów i przyznać trzeba, że każda  kolejna jest lepsza i większa od poprzedniej. Wystawiło się przynajmniej kilka znanych hurtowni i sklepów, w tym także duże firmy z Warszawy (Incorsa, Hubertus pro Hunting i Kaliber).  Warto zwrócić szczególną uwagę na nowinki z dziedziny broni i optyki.

Firma „Hubertus” z Chodzieży pokazała nowy ekspres firmy Brno. Broń godna szczególnej uwagi, zbudowana w układzie nadlufki.  Ekspres powstał na bazie bardzo dobrej kniejówki  „Brno Combo”. „Hubertus” wystawił egzemplarze w „królewskim” kalibrze 9,3 x 74R (skok gwintu 1: 14 cali), ale w kolejnej dostawie dojdą ekspresy pod nabój 8 x 57 JRS (skok 1 : 9)  oraz  – na zamówienie w mało znanym u nas  .30 R Blaser (skok gwintu w lufie 1 : 10). Ten ostatni nabój nazywany jest „ .30 – 06 z wystającą kryzą łuski”. Rzeczywiście, jego parametry balistyczne są zbliżone do popularnego naboju Springfielda. Lufy mają długość 550 mm, co idealnie pasuje do przeznaczenia ekspresu – jest to broń na polowania pędzone, gdzie liczy się zwartość i niewielka długość całkowita. Gabaryty broni są optymalne – długość zaledwie 980 mm, wysokość 130 mm, szerokość tylko 45 mm. Perfekcyjnie, tym bardziej że i masa jest niższa niż przy tradycyjnych wzorach kalibru 9,3 x 74R – tylko 3,3 kg.  Baskila zaskakuje lekkością i wąskim, smukłym profilem, choć przecież wykonana jest z solidnej stali. Układ spustowy z pojedynczym językiem zaprojektowano od podstaw. Dlaczego jeden spust a nie dwa, jak w starych modelach? Na zbiorówkach liczy się szybkość oddania drugiego strzału, a łatwiej to osiągnąć z pojedynczych językiem spustowym.

Przeczytaj resztę notki »

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Targi i wystawy

 

Sztucery powtarzalne

03 kwi

Sztucer powtarzalny potocznie nazywany jest  repetierem. Repetier to broń, w której prowadzenie naboju do komory nabojowej oraz wyrzucenie strzelonej łuski (lub wyjęcie naboju) wykonywane jest ręcznie, za pomocą mechanizmu przeładowania.

Wydaje się, iż współcześnie już nie dubeltówka lecz sztucer powtarzalny staje się prawdziwym królem broni myśliwskiej. Wpływa na to m.in. wzrost ilości pozyskiwanej zwierzyny grubej. Repetier bywa nabywany w pierwszej kolejności, a liczba modeli obecnych na rynku przyprawia o zawrót głowy.

Przeczytaj resztę notki »

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Broń

 

Tanie, amerykańskie repetiery

03 kwi

Repetiery produkcji amerykańskiej cieszą się dużym powodzeniem, przede wszystkim z powodu dobrego stosunku jakości do ceny. W USA powstają rocznie miliony tanich sztucerów. Wielkoseryjna produkcja bardzo obniża cenę. Można założyć – z dużym prawdopodobieństwem, że taka sama broń, ale z napisem  „made in Europe” kosztowałaby ok. 20 % więcej.

Porównajmy myśliwską broń kulową ze Stanów Zjednoczonych, sprzedawaną w naszych sklepach za mniej niż 2500 zł. Taką klasę sprzętu łowieckiego określa się na Zachodzie mianem „budget rifle”.  W rankingu zmierzą się:

  • Remington 783;
  • Mossberg Patriot;
  • Savage Axis;
  • Ruger American Rifle;
  • Winchester XPR.

Przeczytaj resztę notki »

 
Komentarze (6)

Napisane w kategorii Broń

 

Kowboje w Mątkach

01 mar

W dniach 28 – 30  kwietnia 2016 roku na strzelnicy w Mątkach odbyły się X Mistrzostwa Polski w CAS (Cowboy Action Shooting). Mistrzostwa rozgrywano pod hasłem „Dzikie Pogranicze”. Trzeba przyznać, ze zawody były bardzo widowiskowe. Obowiązywały stroje z Dzikiego Zachodu. Scenariusz oraz cała oprawa mistrzostw wspaniale oddawały nastrój epoki. Mówiono wtedy, że co prawda Bóg stworzył ludzi, ale to  Samuel Colt uczynił  ich równymi. Można było dostrzec jeden z nieodłącznych rekwizytów pojedynków rewolwerowych z tamtych czasów – otwartą, drewnianą trumnę.

Przeczytaj resztę notki »

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Zawody strzeleckie

 

Strach przed strzałem.

26 sty

Strach przed strzałem nie jest wcale zjawiskiem tak rzadkim jak się wydaje.  Uważa się, iż przypadłość ta dotyczy około 10 % myśliwych i strzelców sportowych. Można zdefiniować to zjawisko jako niekontrolowane, spazmatyczne wciskanie spustu, wyzwalane nieświadomym strachem przed bronią i strzałem. Standardowe symptomy to odsuwanie głowy od grzbietu kolby, zamykanie oczu czy ostre napinanie (skracanie) mięśni podczas odpalenia.

Expres afrykański firmy Fanzoj musi mieć pchnięcie

Przeczytaj resztę notki »

 
Komentarze (11)

Napisane w kategorii Broń

 

.700 Nitro Express

20 gru

Powszechnie wiadomo, iż polowania na „wielką piątkę” wymagają broni dużego kalibru. Za minimum uważa się słynny .375 H & H Magnum, który po dziś dzień jest najpopularniejszym kalibrem zawodowców w Afryce. Wymaga on jednak precyzyjnego lokowania kuli, inaczej spotkanie z bawołem czy nosorożcem może być ostatnim doświadczeniem myśliwego. Co dobre dla profesjonalisty, rzadko sprawdza się w rękach mniej sprawnych strzelców, toteż na Czarnym Lądzie w powszechnym użyciu są znacznie mocniejsze naboje. Od 1903 roku za jeden z najlepszych kalibrów uważany jest .600 Nitro Express, wprowadzony przez Jeffreya. To prawdziwa armata, bowiem pocisk o masie aż 58,3 grama, rozpędzony  przez 7,1 g kordytu opuszcza lufę horyzontalnego expresu z prędkością 595 m/s !  Energia wylotowa pocisku sięga 10300 J. Uważa się powszechnie, iż nawet słoń trafiony takim pociskiem musi natychmiast zwalić się z nóg. Firma Holland & Holland zakończyła produkcję broni tego kalibru w 1974 roku z prozaicznego powodu – skończył się na nią popyt. W latach osiemdziesiątych XX wieku William Feldstein z Beverly Hills zapragnął mieć jeszcze jeden egzemplarz, ale firma zdecydowanie odmówiła. Obiecano ostatniemu klientowi, iż nie dojdzie do wznowienia produkcji. W efekcie Feldstein wraz z producentem łusek Jimem Bellem skonstruowali jeszcze potężniejszy nabój, a firma H & H zgodziła się produkować ekspresy kalibru .700 N.E. Pierwsza broń opuściła fabrykę w 1989 roku. Express miał masę 8,15 kg; przy lufach długości 660 mm. Do 2000 roku firma Holland & Holland wyprodukowała zaledwie 8 sztuk unikalnej i ekstremalnie drogiej broni. Aktualnie sztucery łamane tego kalibru produkuje również jedna z małych, rodzinnych firm niemieckich, w ilości 4 sztuk rocznie. Masa niemieckiej broni wynosi 8,6 kg, lufy mają 650 mm długości. Zamykanie: potrójne, na dwa haki dolne i rygiel Greenera. Lufy pochodzą z fabryki Lothar Walther.  Baskila wykonywane jest ze stali typu 16 Mn Cr 5. Opór spustów jest ustawiony na  2,0 i 2,4 kg. Grawerunek wykonują mistrzynie z Suhl Silke Schmidt i Wilma Wolf. Egzemplarz przedstawiony na zdjęciu grawerowała Szwajcarka S. Wagner. Zużyła 55 gramów złota!  Eżektory systemu H & H są tak silne, iż potrafią wyrzucić ciężką łuskę na ponad 3 metry. Cena egzemplarza, niezależnie od wykończenia przekracza 100 tys. euro.

Przeczytaj resztę notki »

 
Komentarze (27)

Napisane w kategorii Amunicja

 

Broń firmy WOLF

14 lis

W 1908 roku Albert Wilhelm Wolf otworzył w Suhl swój zakład rusznikarski. Początkowo produkował podzespoły do broni śrutowej oraz pistolety sygnałowe. Od lat dwudziestych zakład stopniowo się powiększał, by tuż przed wybuchem II wojny światowej stać się jednym z najlepszych producentów luf. Zamawiali je zarówno wybitni mistrzowie sztuki rusznikarskiej jak i duże przedsiębiorstwa. Trzeba zauważyć, iż wyrobem czy składaniem broni zajmowało się w Niemczech setki małych manufaktur, więc zapotrzebowanie na lufy od Wolfa przewyższało jego możliwości produkcyjne.

Albert Wolf zasłynął także jako autor znanego podręcznika „Uber Gewehrlaufstahle und rostverhutende Munition” (co można umownie przetłumaczyć jako dzieło „O stalach lufowych i niekorodującej amunicji”). Książkę wydano w czerwcu 1936 roku w Kalsruhe. Podczas wojny broni myśliwskiej nie produkowano. Albert Wolf powrócił do wyrobu części dopiero w 1946 roku. W tym okresie zakład zaczął przymierzać się do produkcji gotowych strzelb, by w 1950 roku wypuścić na rynek pierwszą, opatentowaną przez A. Wolfa dubeltówkę Model 1950. Lwia cześć produkcji początkowo trafiała na rynek ZSRR, jako reperacje wojenne. Już w 1951 Rosjanie roku mogli nabywać w moskiewskich sklepach łowieckich świetne boki Model 41 oraz niedługo potem strzelby horyzontalne Model 15 i 18.

Przeczytaj resztę notki »

 
Komentarze (19)

Napisane w kategorii Broń

 

Czeski peem Vz 26

12 paź

W 2013 roku na nasz rynek trafiły czeskie peemy Vz 26, w wersji samopowtarzalnej. Broń strzela silnym nabojem kal. 7,62 x 25. Do broni pasuje standardowa amunicja rosyjska ale i mocniejszy nabój czeski (wg nomenklatury wojskowej oznaczany jako wz. 48), opracowany głównie pod kątem broni maszynowej. Nabój ten stosowano także w pistolecie CZ 52, zamiennie z amunicją rosyjską. Naważka prochu P1 w tym naboju wynosiła 0,64 g; wcześniej stosowany słabszy ładunek – 0,55 g prochu vz. 27.  Prędkość wylotowa pocisku o masie 5,6 g  dochodziła  /z dłuższej lufy/  do 550 m/s. Pozwalało to na  wyciągnięcie niezłej energii kinetycznej – dokładnie 847 J.

Samopal vz. 26.JPG

Przeczytaj resztę notki »

 
Komentarze (12)

Napisane w kategorii Broń

 

Otwarte mistrzostwa długodystansowe w Obuchowie

12 wrz

W dn. 10.01.2016 roku na strzelnicy w Obuchowo k. Morąga rozegrano kolejne, tym razem zimowe zawody długodystansowe. Ich pełna nazwa to „Otwarte Mistrzostwa Powiśła i Pogezanii”. Organizatorem był Uczniowski Klub Strzelecki i Kolekcjonerski „Obuchowo” wraz z Warmińsko – Mazurską Wojewódzką Organizacją Ligi Obrony Kraju. W przeddzień zawodów każdy strzelec mógł odbyć trening na 300 metrów; przeznaczono na ten cel sześć pełnych godzin. Pogoda nie rozpieszczała strzelców – był mróz, przeszkadzał też dość przenikliwy wiatr, zwłaszcza przy stanowiskach. Bliżej tarcz wiatr już nie hulał, pozwoliło to na osiąganie wysokich wyników także z broni kalibru .223 Remington.  

Przeczytaj resztę notki »

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Zawody strzeleckie