RSS
 

Archiwum dla kategorii ‘Amunicja’

.700 Nitro Express

20 gru

Powszechnie wiadomo, iż polowania na „wielką piątkę” wymagają broni dużego kalibru. Za minimum uważa się słynny .375 H & H Magnum, który po dziś dzień jest najpopularniejszym kalibrem zawodowców w Afryce. Wymaga on jednak precyzyjnego lokowania kuli, inaczej spotkanie z bawołem czy nosorożcem może być ostatnim doświadczeniem myśliwego. Co dobre dla profesjonalisty, rzadko sprawdza się w rękach mniej sprawnych strzelców, toteż na Czarnym Lądzie w powszechnym użyciu są znacznie mocniejsze naboje. Od 1903 roku za jeden z najlepszych kalibrów uważany jest .600 Nitro Express, wprowadzony przez Jeffreya. To prawdziwa armata, bowiem pocisk o masie aż 58,3 grama, rozpędzony  przez 7,1 g kordytu opuszcza lufę horyzontalnego expresu z prędkością 595 m/s !  Energia wylotowa pocisku sięga 10300 J. Uważa się powszechnie, iż nawet słoń trafiony takim pociskiem musi natychmiast zwalić się z nóg. Firma Holland & Holland zakończyła produkcję broni tego kalibru w 1974 roku z prozaicznego powodu – skończył się na nią popyt. W latach osiemdziesiątych XX wieku William Feldstein z Beverly Hills zapragnął mieć jeszcze jeden egzemplarz, ale firma zdecydowanie odmówiła. Obiecano ostatniemu klientowi, iż nie dojdzie do wznowienia produkcji. W efekcie Feldstein wraz z producentem łusek Jimem Bellem skonstruowali jeszcze potężniejszy nabój, a firma H & H zgodziła się produkować ekspresy kalibru .700 N.E. Pierwsza broń opuściła fabrykę w 1989 roku. Express miał masę 8,15 kg; przy lufach długości 660 mm. Do 2000 roku firma Holland & Holland wyprodukowała zaledwie 8 sztuk unikalnej i ekstremalnie drogiej broni. Aktualnie sztucery łamane tego kalibru produkuje również jedna z małych, rodzinnych firm niemieckich, w ilości 4 sztuk rocznie. Masa niemieckiej broni wynosi 8,6 kg, lufy mają 650 mm długości. Zamykanie: potrójne, na dwa haki dolne i rygiel Greenera. Lufy pochodzą z fabryki Lothar Walther.  Baskila wykonywane jest ze stali typu 16 Mn Cr 5. Opór spustów jest ustawiony na  2,0 i 2,4 kg. Grawerunek wykonują mistrzynie z Suhl Silke Schmidt i Wilma Wolf. Egzemplarz przedstawiony na zdjęciu grawerowała Szwajcarka S. Wagner. Zużyła 55 gramów złota!  Eżektory systemu H & H są tak silne, iż potrafią wyrzucić ciężką łuskę na ponad 3 metry. Cena egzemplarza, niezależnie od wykończenia przekracza 100 tys. euro.

Przeczytaj resztę notki »

 
Komentarze (27)

Napisane w kategorii Amunicja

 

Kalibry Magnum – moda czy konieczność?

20 paź

Karabinowe naboje Magnum – silne, szybkie i z reguły płaskotorowe narodziły się de facto w Anglii, w początkach XX wieku, ale największy sukces odniosły w USA. Tam też powstało najwięcej nowych kalibrów i nabojów. Zdecydowana większość amunicji Magnum jest związana z łowiectwem, a tylko niewielka część ze strzelectwem snajperskim,  czy wyczynowym. Część nabojów była przeznaczona początkowo do broni krótkiej, ale i one znalazły drogę do strzelectwa sportowego i łowiectwa.. Jedno zastosowanie w żadnym razie nie wyklucza drugiego – dobry nabój myśliwski – celny, o płaskim torze prostą drogą wymiany pocisku może przekształcić się w wyczynowy. 

Do lat trzydziestych XX wieku przeważał pogląd, iż najlepsze do polowań są ciężkie i stosunkowo wolne pociski (o prędkości początkowej rzędu 700 – 800 m/s). Amerykanie odeszli od tradycyjnego podejścia i rozpoczęli prace nad drugim kierunkiem – zmniejszenia masy pocisków i maksymalnego zwiększenia ich prędkości wylotowej. Bardzo wysokie prędkości pocisków dawały wyjątkowo płaski tor lotu i minimalne zniżenie trajektorii, co sprzyjało dalekim strzałom. Jednocześnie zaobserwowano wyjątkowe, wręcz wybuchowe działanie ultraszybkich pocisków – nie tylko półpłaszczowych – w tuszy strzelanej  zwierzyny.

Przeczytaj resztę notki »

 
Komentarze (14)

Napisane w kategorii Amunicja

 

.44 Remington Magnum w broni długiej.

04 sie

Kaliber .44 Remington Magnum powstał w 1955 roku, drogą wydłużenia łuski naboju rewolwerowego .44 Special i znacznego zwiększenia ładunku prochu. Przy jego opracowaniu partycypowały firmy Smith & Wesson i Remington. Największą sławę mocnej „czterdziestce czwórce” przydały filmy z Clintem Eastwoodem w roli „Brudnego Harrego”. Kreowany przez Eastwooda inspektor Callaghan wszystkie problemy rozstrzygał za pomocą groźnego Smith & Wessona Model 29. Wylot lufy potężnego rewolweru (kal. 10,97 mm) robił wrażenie na przestępcach. Także Robert de Niro w kultowym filmie „Taksówkarz” posługiwał się długolufowym rewolwerem kal. 44 Magnum, zresztą tej samej firmy. Był to już ewidentny przerost formy nad treścią, bowiem de Niro nie dysponuje odpowiednimi warunkami fizycznymi nawet do posługiwania się bronią kalibru .41 Magnum. Aktorzy strzelali z nich z dużą łatwością, podczas gdy autor tego artykułu, mimo słusznej masy ciała i systematycznego posługiwania się bronią kal. 357 Magnum miał potem problemy z nadgarstkiem. Niewielu strzelców jest w stanie prowadzić realny trening z broni krótkiej tego kalibru, chyba że z użyciem słabszej amunicji sportowej typu Semiwadcutter lub zamiennych nabojów .44 Special. Na szczęście, rozpatrujemy wykorzystanie tej amunicji wyłącznie w broni długiej. Nawet w lekkim sztucerze o masie ok. 2,7 kg nabój pokornieje, a odrzut wydaje się porównywalny lub minimalnie mocniejszy niż przy strzelaniu z broni kalibru .243 Winchester.

Przeczytaj resztę notki »

 
Komentarze (5)

Napisane w kategorii Amunicja

 

ELABORACJA … PO ROSYJSKU

28 maj

W Centralnym Muzeum Rosyjskich Sił Zbrojnych znajduje się niecodzienny przedmiot – prasa do dostosowania nabojów niemieckich kalibru 7,92 x 57 i 9 mm Para … do strzelania z broni rosyjskiej! To nie żart lecz prawda historyczna, a prasa została wielokrotnie sprawdzona  w praktycznym użytkowaniu.

Prasa WP – 1 (wintowocznyj pres pierwowo obrazca) została opracowana przez  grupę konstruktorów: O. Zabiegina, A. Griszina, S. Potasznika i M. Biezymienskogo. Egzemplarz wystawiony w muzeum miał nr 87 i pochodził z 1943 roku. Prasę wyprodukował zakład produkcji obrabiarek im. Kirkisz.

Przeczytaj resztę notki »

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Amunicja

 

Amunicja Remingtona w Polsce

26 kwi

Od połowy 2013 roku w Polsce obecne są praktycznie wszystkie rodzaje amunicji Remingtona. Warto zwrócić szczególną uwagę na tą firmę, bo przecież szczyci się tradycjami, sięgającymi 1816 roku. Tradycje to jednak za mało. Liczy się jakość, a w dobie kryzysu zwłaszcza stosunek jakości do ceny.  

Gdyby ktoś zadał mi pytanie – jaki pocisk myśliwski kojarzy się z Remingtonem nie wahałbym się długo z  odpowiedzią. Bezsprzecznie Core – Lokt. Tłumacząc tę nazwę wprost z angielskiego uzyskamy sensowne wyjaśnienie – zablokowany rdzeń. Pierwszą odmianę tego pocisku (CL Round Nose) opracowano w latach czterdziestych XX wieku. Oferowany jest aktualnie w kilku wersjach, do każdych zastosowań. Core – Lokt stał się prawdziwą wizytówką firmy. Dlaczego? Bo jest bardzo dobry i co równie ważne stosunkowo tani. Założenie konstruktorów było proste: Core – Lokt miał pokonać wszystkie stare pociski półpłaszczowe i konkurować z modnym Silvertipem. Czas zwykłych półpłaszczy mija bezpowrotnie. Panowały w łowiectwie przez ponad wiek. Dziś już prawie nikt nie chce używać starych Soft Pointów, które zbyt mocno deformują się w tuszy i plują ołowiem na wszystkie strony.  Spróbujmy wyjaśnić, jak zbudowany jest Core – Lokt i na czym polega jego uniwersalność. Pocisk dysponuje dwukrotnie przewężonym rdzeniem i płaszczem z pogrubionym dnem. Podstawowe cechy tej konstrukcji to miękki płaszcz z dwiema fałdami (wykonany z tombaku, ze zwiększającą się do tyłu grubością ścianek) oraz cylindryczno – owalny profil, z długim ołowianym wierzchołkiem. Na krawędzi części głowicowej mamy pięć karbów, których zadaniem jest inicjowanie rozdzierania płaszcza. Płynnie pogrubiany płaszcz kontroluje deformację i ogranicza wyrzucanie rdzenia. Pocisk zachowuje w przeszkodzie około 80 % swojej masy początkowej. Zgrzybkowanie z reguły nie przekracza dwóch kalibrów. Core – Lokt Round Nose cechuje się praktycznie natychmiastowym transferem energii w tuszy i znaczną głębokością penetracji. Niszczące  działanie pocisku nie jest nadmierne.  Środek masy leży tuż za środkiem osi podłużnej, wynika to z dość tępego kształtu głowicy. Wpływa to na ograniczenie wrażliwości pocisku na lekkie przeszkody, w rodzaju traw czy gałązek. Może być więc używany w terenie leśnym. CL/RN jest celny, ale kształt części głowicowej sprzyja raczej strzelaniu z krótkich i średnich dystansów. Remington elaboruje tym pociskiem dziesięć średnich kalibrów. Dla naszych myśliwych istotne jest, że w kalibrze .30 – 06  Core – Lokt Round Nose oferowany jest także w bardzo ciężkiej, 220 granowej  elaboracji. Pocisk  o masie 14,26 g nadaje się idealnie do polowań na bardzo odpornego zwierza. Jeśli ktoś używa .30 – 06 na zbiorówkach to lepszej kuli chyba nie znajdzie. Polecam także ten pocisk w kalibrze .308 Winchester  (masa 180 granów czyli 11,7 g) oraz 8 x 57 JS (11,01 g). Core – Lokt Round Nose szybko został uznany za rewolucyjny, oczywiście jak na tamte czasy. Od kilkunastu lat Core – Lokt  Round Nose określany jest jako  Core -  Lokt  Soft Point ( CL/ SP).

Przeczytaj resztę notki »

 
Komentarze (6)

Napisane w kategorii Amunicja

 

Jak oznaczane są naboje

24 lut

Specjalistyczne oznaczenia niektórych nabojów mogą sprawiać kłopot. Jest prawie jak z naszą ortografią – obowiązują oczywiście pewne reguły, ale niestety, mamy od nich całe mnóstwo wyjątków.

Zdecydowanie najłatwiej zrozumieć oznaczenia amunicji śrutowej.

O oznaczeniu kalibru decyduje tutaj liczba kul odlanych z ołowiu o masie jednego funta.

Początkowo wymiary komór nabojowych i luf oraz kalibry amunicji śrutowej różniły się mocno od siebie. Do standaryzacji było bardzo daleko.

Przeczytaj resztę notki »

 
Komentarze (10)

Napisane w kategorii Amunicja

 

Moje 15 kalibrów

02 sty

Podczas spotkań z myśliwymi nieraz jestem pytamy o mój arsenał i ulubione kalibry. Niektórzy są mocno zawiedzeni, że nie używam armat w rodzaju .458 Winchester Magnum.

Przez ponad 30 lat strzeleckiej przygody miałem szczęście obcować z ponad setką kalibrów broni kulowej.  Była to broń myśliwska ale i sportowa czy wojskowa. Nie chodzi o kontakt sporadyczny lecz o przyjemność posiadania własnego sztucera czy karabinu.

Rozpiętość kalibrów była znaczna, nie brakowało broni pod mocne naboje, w rodzaju  8 x 68 S czy 9,3 x 64. Nie  posiadam tylko sprzętu na „wielką piątkę”. Nie wykluczam jednak możliwości zakupu repetiera w kalibrze nie mniejszym od .375 H & H Magnum, o ile tylko będą planował polowanie na Czarnym Lądzie. W moim arsenale była broń w starych,  rzadkich kalibrach, w rodzaju 8,15 x 46 R czy  8 x 50 R.  Wiele lat temu oswajałem Arisaki  w kal. 6,5 x 50 SR, Carcano w 6,5 x 52 czy sztucery w płaskotorowych kalibrach vom Hofe (np. 7 x 66 SE).

Pociski o różnych ksztaltach

Przeczytaj resztę notki »

 
Komentarze (75)

Napisane w kategorii Amunicja

 

Jak działa pocisk w tuszy? Test pocisków kulowych do luf gładkich.

10 lis

Po trafieniu pocisku w tuszę zaczynamy mieć do czynienia z balistyką celu (balistyką terminalną). Obejmuje ona kompleks wzajemnych oddziaływań pocisku i celu. Analizuje całość zjawisk zachodzących w celu od chwili wdarcia się weń pocisku aż do jego zatrzymania się lub wylotu.

Każdy pocisk, przy przechodzeniu przez cel zawierający ciecz, a więc i przez tusze zachowuje się podobnie jak w powietrzu, ale zamiast oporu powietrza występuje opór celu. Pocisk poddany temu działaniu zwiększa powierzchnię swego przekroju, a wielkość powiększenia zależy od jego konstrukcji. Przekaz energii w celu następuje w wyniku wypierania penetrowanej materii.  Silniejsze lub słabsze oddziaływanie na przenikany cel wynika z zachowania się pocisku. Obejmuje ono mechaniczne działanie niszczące wzdłuż rany postrzałowej oraz oddziaływanie hydrodynamiczne i nerwowe. Zachowanie się pocisku w tuszy zależy od jego konstrukcji, ale i od oporu celu. Im bardziej określony pocisk jest skłonny do powiększania swego przekroju tym większe jest jego oddziaływanie na cel. Nie analizujemy tutaj działania pocisków pełnych lub pełnopłaszczowych twardych, przeznaczonych na najgrubszego zwierza.

Przeczytaj resztę notki »

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Amunicja

 

Sprawdzona „dziewiątka” czyli słów kilka o kalibrze 9,3 x 62

08 paź

W grudniu ubiegłego roku na polowaniu zbiorowym w Lidzbarku Warmińskim święty Hubert dał mi szanse na szybki tryplet do dzików. Wszystkie sztuki zostały trafione w pełnym ruchu, z dystansu ok. 40 metrów i praktycznie zostały w ogniu. Kolejnego dzika  los zdarzył mi w następnym pędzeniu. Tym razem zwierz trafiony na łopatkę zdołał pokonać odległość około pięciu metrów. Takie sytuacje w moim macierzystym kole zdarzają się raz na kilkanaście lat; patron myśliwych nas niestety nie rozpieszcza. Jestem przekonany, że znaczną część tego sukcesu  zawdzięczam  dobrze dobranej amunicji. Pocisk Mega kalibru 9,3 x 62   zrobił co należało.

Przeczytaj resztę notki »

 
Komentarze (93)

Napisane w kategorii Amunicja

 

Co wybrać: 7,62 x 39 czy .223 Remington?

08 paź

Zacznijmy najpierw od historii naboju 7,62 x 39. Jego przodkiem był niemiecki nabój pośredni. kalibru 7,92 x 33. Pośredni czyli o mocy ulokowanej pomiędzy nabojami karabinowymi i pistoletowymi. Karabin MP – 43 i nabój do niego wyznaczyły nowe standardy w dziedzinie uzbrojenia strzeleckiego. Odpowiedzią Rosjan był nabój kal. 7,62 x 39, do którego opracowano najpierw karabinek SKS, a następnie słynny AK – 47. Typowy nabój tego kalibru waży 16,2 g, a pocisk o masie 7,9 g osiąga dzięki ładunkowi prochowemu równemu 1,6 g prędkość początkową ok. 735 m/s (z lufy o długości 500 mm). Energia wylotowa pocisku zawiera się w przedziale 1904 – 2100 J. Maksymalna średnica pocisku sięga 7,89 mm, długość łuski wynosi 38,71 mm. Dopuszczalna długość naboju równa jest 55,70 – 56,00 mm, średnica łuski dochodzi do 11,25 – 11,35mm. Typowy skok gwintu w lufie wynosi  241,3 mm. Ciśnienie w lufie dochodzi do 3100 barów.

Przeczytaj resztę notki »

 
Komentarze (10)

Napisane w kategorii Amunicja