RSS
 

Archiwum dla kategorii ‘Broń’

Czeski mistrz Anton Vincent Lebeda

22 lut

Anton Vincent Lebeda urodził się 1 maja 1797 roku, na wsi blisko Pragi. Pochodził z biednej rodziny. W Pradze uczył się na rusznikarza, po czy jako młody czeladnik ruszył w świat, po doświadczenie i wiedzę. Przez pewien czas pracował w Wiedniu (w zakładzie Johanna Contrinera), potem wrócił do ukochanej Pragi, gdzie przejął zakład rusznikarski Matthiasa Branejsa, tuż po śmierci jego właściciela. 22 lutego 1822 roku otrzymał upragniony dyplom mistrza. Wkrótce ożenił się i stał pełnoprawnym obywatelem miasta.

lebeda anton vincent

 

Przeczytaj resztę notki »

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Broń

 

Marlin X7 VH

21 sty

Właściciele sklepów myśliwskich zauważają nowy trend – coraz więcej nabywców decyduje się na sztucery typu varmint czyli broń o podwyższonych parametrach skupienia. Może jest to echo wydarzeń na Ukrainie? Bezsprzecznie, varmintom blisko jest do karabinów wyborowych. Prawie każdy sztucer typu varmint ma wszystkie atrybuty dobrej broni snajperskiej.

Przeczytaj resztę notki »

 
Komentarze (77)

Napisane w kategorii Broń

 

Rosyjski Bars

14 gru

 W styczniu 2012 roku mój przyjaciel po strzelbie nabył (za moją usilną namową) ciekawy rosyjski sztucer, sygnowany oznaczeniem Bars – 4. Broń, choć pochodziła z 1999 roku była zupełnie nieużywana, wręcz dziewicza. Nigdy nie osadzono na niej celownika optycznego. Sztucer kosztował śmieszne pieniądze. Warto było jechać po niego, nawet po doliczeniu znacznych kosztów benzyny. Tak więc przejechaliśmy (w obie strony) ponad tysiąc kilometrów, wracając z bronią i sporą ilością nabojów. Sprawa amunicji była cholernie istotna, bowiem sztucer strzela amunicją kalibru 5,6 x 39, bardzo rzadką w Polsce. Kilka lat termu sam dysponowałem bronią kalibru 5,6 x 39 i wiem, ile problemów sprawiała właśnie amunicja. W latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych ubiegłego wieku wiele naszych klubów sportowych miało na stanie dwutaktowe karabiny rosyjskie kalibru 5,6 x 39 (głównie MBO). Broń ta trafiała później w ręce łowców, ale naboje do niej pochodziły ze starych zapasów, najczęściej z lat 1967 – 77. Najczęściej były już do niczego, zwłaszcza gdy „cynki” (czyli puszki amunicyjne) przeleżały otwarte przez wiele lat. Skorodowane łuski stalowe pękały i celne strzelanie stawało się loterią. Większa cześć amunicji miała łuski miedziowane, reszta lakierowe (na kolor ciemnozielony), te ostatnie wytrzymywały dłużej.

Bars w akcji

Przeczytaj resztę notki »

 
Komentarze (17)

Napisane w kategorii Broń

 

Myśliwy strzela … a wiatr kule nosi

03 gru

Pewnego wieczoru, jesienią 1989 roku, gdy dopiero zaczynałem swoją przygodę łowiecką święty Hubert  dwukrotnie – dosłownie w odstępie kilku minut dał mi okazję strzelenia dorodnego lisa. Siedziałem na niskiej, polnej ambonie, ze starym Mosinem w dłoniach. Pogoda była niesprzyjająca, wiał silny wiatr. Konstrukcją trzęsło niemiłosiernie, wydawała przy tym takie dźwięki, iż obawiałem się o jej wytrzymałość. Na szczęście daleko nie polecę – pomyślałem.  Do ziemi miałem nie więcej niż 2,5 metra.

Lis wylazł z kępy krzaków i skierował się w stronę zarośniętego trzcinami kanału. Może kusiły go dziki kaczki? Przechera był ode mnie nie dalej niż 150 metrów. Szedł wolno, nie śpiesząc się. Rudzielec też czuł podmuchy porywistego wiatru, zatrzymywał się, parę razy zawahał, po czym kontynuował wycieczkę.

Przeczytaj resztę notki »

 
Komentarze (8)

Napisane w kategorii Broń

 

Pogorszenie celności broni

13 lis

            Dość często myśliwi zwracają się do mnie z prośbą o pomoc, bo ich sztucer, kniejówka czy dryling zaczynają „siać” kulami. Łowcy narzuca się z reguły jeden prosty wniosek – poszła lufa. Bardzo często jest to sugestia przedwczesna. Przyczyn pogarszania się celności broni może być bardzo wiele, w związku z czym diagnoza wcale nie musi być łatwa. Zanim jednak zwrócimy się o pomoc do fachowca, sprawdźmy sami kilka kwestii, także po to, by się przed mistrzem rusznikarskim nie ośmieszyć. Poza tym kłania się proza życia –  wymiana lufy to przecież wcale niemałe pieniądze i czasochłonne „ruchy na kwitach”, bo trzeba porę razy odwiedzić policyjnych urzędników.

            Warto więc pomóc sobie samemu. Całe nasze działanie ma na celu stopniowe wyeliminowanie łatwo wykrywalnych przyczyn, które mogą skutkować stopniową lub nagłą utratą celności.

Przeczytaj resztę notki »

 
Komentarze (13)

Napisane w kategorii Broń

 

Kniejówki

07 wrz

Broń kniejowa charakteryzuje się obecnością dwóch luf: gwintowanej i gładkiej. Może więc aspirować do roli broni uniwersalnej, choć oczywiście nie tak uniwersalnej jak dryling. Jest za to bardziej poręczna  /składna/ od trójlufki, lżejsza i tańsza.

Kniejówka stwarza możliwość wykorzystania zarówno strzału kulowego jak i  śrutowego. Rzecz nie do pogardzenia, bo da się ją wykorzystać zarówno podczas zbiorówek jak i polowań indywidualnych, np. gdy czekamy na grubego zwierza, a blisko pojawi się lis, do tego  w ruchu.

Ojczyzną kniejówek są Niemcy i Austria. Używano ich tam już w XIX wieku, początkowo pod ładunki prochu czarnego. W owym czasie lufy układano poziomo, a ponieważ i lufa kulowa miała duży kaliber, blok luf wyglądał symetrycznie. W epoce prochu bezdymnego kalibry gwintowane ulegały szybkiemu zmniejszeniu, co przy broni horyzontalnej rodziło „wizualny dyskomfort” między różnymi wymiarami lufy kulowej i gładkiej. Niektórzy producenci starali się w kniejówkach stosować śrut mniejszych kalibrów, np. 20 i 28, co przy znaczniejszej lufie kulowej (np. kal. 9,3) ograniczało wrażenie asymetrii. Horyzontalna konstrukcja kniejówki rodzi także większe problemy przy stosowaniu wymiennych luf śrutowych. Właśnie dlatego (ale i z powodu powszechnej mody na boki) bardziej rozpowszechnił się układ pionowy. Lufa kulowa w zdecydowanej większości przypadków znajduje się na dole, śrutowa zaś na górze. Sytuacja, w której lufa gwintowana jest umieszczona pod śrutową wymusza wysoki montaż optyki, co generalnie jest zjawiskiem niekorzystnym. Trzeba się jednak z tym pogodzić, albo szukać broni z kulą na górze (np. Savage 24 czy ZH).

Przeczytaj resztę notki »

 
Komentarze (74)

Napisane w kategorii Broń

 

Karabinek rewolwerowy Ruger

28 maj

Przedsiębiorstwo Sturm, Ruger & Company Inc. powstało w 1948 roku z inicjatywy Wiliama Battermana Rugera  i Alexandra Sturma. Siedzibą firmy była i jest miejscowość Southport w stanie Connecticat. Po śmierci Sturma w katastrofie lotniczej, logo firmy miało przez dłuższy czas czarny kolor. Wspólnik czcił jego pamięć. Bill Ruger miał długie i szczęśliwe życie.  Kiedy 8 lipca 2002 roku umierał  w Prescott,  w Arizonie pozostawiał po sobie prawdziwe imperium. Firma do jego śmierci zdążyła wyprodukować ponad 20 mln karabinów, śrutówek, rewolwerów i pistoletów. Czy jest to duża liczba?  Olbrzymia, nawet na amerykańskim rynku.

Pierwszą bronią Rugera był pistolet małokalibrowy (kal. 22 LR) o nazwie Standard. Duży kąt nachylenia chwytu dawał podobieństwo do słynnego „parabellum”. Broń okazała się bardzo wytrzymała i niezawodna Pistolet, we wszystkich wariantach sprzedał się w oszałamiającej liczbie 1,1 mln egzemplarzy, a produkcja jest wciąż kontynuowana. Bill zauważył nostalgię Amerykanów za czasami „Dzikiego Zachodu” i wstrzelił się w dziesiątkę z rewolwerem pojedynczego działania Single Six, także kalibru 22 LR. Był podobny do słynnego Colta Peacemakera. W 1973 roku Ruger wprowadził na rynek jeszcze jeden rewolwer tego kalibru, bardzo lekki model Bearcat (niedźwiadek). W 1955 roku Ruger zaczął produkcję kolejnego rewolweru systemu SA, o nazwie Blackhawk (czarny jastrząb). Bezsprzecznie, jest to jeden z najlepszych w świecie rewolwerów pojedynczego działania, znacznie mocniejszy konstrukcyjnie i bardziej niezawodny od Colta Peacemakera. Początkowo broń była oferowana tylko w mocnym kalibrze 357 Magnum, tuż potem także pod nowy, jeszcze silniejszy kaliber 44 Remington Magnum. Obecnie do tej palety nabojów doszły jeszcze 30 Carbine, 41 Magnum, 45 Colt, nawet 45 ACP.  Zmodernizowany wariant, będący bohaterem tego artykułu  nosi nazwę New Model Blackhawk.

Przeczytaj resztę notki »

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Broń

 

Czyszczenie i konserwacja broni śrutowej

28 maj

Troskliwe obchodzenie się z bronią śrutową, regularne  czyszczenie i konserwacja zapewniają  zachowanie walorów użytkowych strzelby przez bardzo długi okres czasu.

Broń winna być czyszczona nie tylko po strzelaniu ale i po pobycie na deszczu czy śniegu etc. Nawet zwykłe wnoszenie broni z mrozu do ciepłego pomieszczenia skutkuje pokrywaniem się części metalowych nalotem pary, która nie usunięta wywoła rdzewienie. Dlatego strzelbę wniesioną z zimnych warunków do ogrzewanego pokoju trzeba natychmiast okryć (na parę godzin) kocem lub futrem, co zniweluje różnice temperatur.

Śrutówkę zamoczoną na deszczu lub wniesioną z zimnego pomieszczenia (powtarzam – po wyjęciu po dłuższym czasie spod koca) należy częściowo rozłożyć, a następnie dokładnie wytrzeć od zewnątrz, najlepiej  irchą. Trzeba usunąć wszelkie ślady wilgoci, także w rowkach wzdłuż szyny, pod kluczem czy w elementach baskili.

Przeczytaj resztę notki »

 
Komentarze (12)

Napisane w kategorii Broń

 

Bajkał kontra Uzkon

12 lut

W Rosji broń myśliwska produkowana jest w Iżewsku (Bajkał), Tule (Toz i MC) oraz Wiatskich Polanach (Mołot). Są to duże zakłady, o imponujących możliwościach ale przynajmniej dwa z nich przeżywają poważne problemy finansowe.

Turcja również jest potęgą w produkcji broni, choć dotyczy to tylko strzelb śrutowych. Mamy tutaj do czynienia z dziesiątkami fabryk różnej wielkości. Niektóre wytwarzają miesięcznie do 20 tysięcy egzemplarzy. Do tego dochodzą manufaktury i małe, rodzinne rusznikarnie. To właśnie tutaj składa się broń z podzespołów, wykonanych przez duże przedsiębiorstwa. Nierzadko firmy łączą się ze sobą w większe koncerny, ułatwia to opanowanie zagranicznych rynków. Warto wiedzieć, że mnóstwo strzelb oferowanych przez uznane firmy amerykańskie (np. Winchester, Weatherby czy Mossberg) pochodzi właśnie z tego obszaru. Nabywcy najczęściej o tym nie wiedzą. Czasem nasz myśliwy płaci za turecką strzelbę z USA nawet dwa razy więcej. Tyle niestety kosztuje logo znanego producenta.

Przeczytaj resztę notki »

 
Komentarze (23)

Napisane w kategorii Broń

 

Niesprawności broni myśliwskiej

10 lut

  Broń czy amunicja, jak zresztą każdy wytwór człowieka mogą zawieść. Warto poznać przyczyny niektórych problemów, choćby po to, by każdą błahostką nie obciążać rusznikarza. Nierzadko okazuje się, iż rozwiązanie problemu jest łatwe, co więcej jest w naszym bliskim zasięgu.

            Wiele zacięć czy drobnych uszkodzeń następuje z winy strzelca. Niektóre niesprawności mogą oczywiście wzbudzić uśmiech politowania bardziej doświadczonych myśliwych, ale ponieważ wciąż się zdarzają, więc pisania o tym nigdy za wiele.

            Jeżeli w broni po naciśnięciu spustu strzał nie nastąpił warto zerknąć w pierwszej kolejności na stan bezpiecznika. Może zapomnieliśmy broń odbezpieczyć? Nie ma się co śmiać,  bardzo wielu o tym zapomina, zwłaszcza w ferworze polowań zbiorowych, gdy buzuje adrenalina. Do tego stopnia, iż ciągną potem spust z wielką siłą, łamiąc język spustowy. Drugą prozaiczną przyczyną jest brak naboi w komorze (komorach) czyli zapomnieliśmy jej załadować.  Nie ma kulek, nie ma strzelania.

Przeczytaj resztę notki »

 
Komentarze (5)

Napisane w kategorii Broń