RSS
 

IWA 2016 – optyka i amunicja

11 lip

Na targach IWA w Norymberdze nigdy nie brakowało nowości optycznych. Tak było i w tym roku.

Swarovski promował swoją serię Z8i, jak sama nazwa wskazuje z ośmiokrotnym zoomem. Nie jest to już tak duża innowacja jak poprzednia seria  Z6i. Dlaczego? Dobrych kilka lat temu sześciokrotny zakres powiększeń stanowił prawdziwą rewolucję i bezsprzecznie pierwszy krok wykonał Swarovski. Potem wyprzedzili go inni i obecnie nawet zoom dwunastokrotny nie jest już przełomowym osiągnięciem.

Luneta serii Z8i Swarovskiego

Do serii Z8i należą lunety o parametrach 1- 8 x 24, 1,7 – 13,3 x 42P, 2 – 16 x 50P i 2,3 – 18 x 56P. Sygnatura P oznacza obecność bocznego mechanizmu regulacji paralaksy. Na korzyść modelu do pędzeń przemawia świetne pole widzenia: 42,5 m/100 m. Naszych łowców najbardziej zainteresuje ostatnia luneta, głównie w aspekcie polowań nocnych. Niestety, mimo wszystkich zalet przepuszczalność światła w celownikach tej serii nie jest imponująca, przynajmniej jak na Swarovskiego: 93 %. Tyle osiągają już lunety należące do II ligi.

Zeiss także promował duże zoomy w serii V8.  Firma proponuje dwa modele; 2 ,8 – 20 x 56  i 4,8 – 35 x 60. Pierwszy nadaje się także do łowiectwa, drugi głównie do strzelań długodystansowych. Rzeczywiście, możliwości tych lunet  są imponujące. Model  V8  4,8 – 35 x 60 na pewno znajdzie uznanie wśród strzelców sportowych. Wydaje się jednak iż celowniki nie będą specjalnie przydatne do polowań prowadzonych w gorszych warunkach oświetleniowych, z uwagi na nie najwyższą transmisje światła (2,8 – 20 x 56 równo  92 %, drugi mniej).  Naszym łowcom najbardziej przypadnie do gustu model Zeiss Victory V8   1,8 – 14 x 50, bo z polem widzenia 23 m/100 m nadaje się także na zbiorówki. A jak ktoś szuka optyki tylko na pędzenia zadowoli się wersją  V8  1,1 – 8 x 30 z polem widzenia 39,3 m/100 m. Ten ostatni celownik, dzięki obiektywowi o średnicy zwiększonej do 30 mm (standard biegówek to 24 mm)  pozwala na strzelanie także przy idealnej pełni czy na śniegu.

Firma Minox promowała celownik wyczynowy serii ZP 5, o parametrach 5 – 25 x 56, z tubusem 34 mm i nową siatką taktyczną MR4 Long Range. Mamy chyba do czynienia z prawdziwym wysypem lunet z grubszym tubusem czyli powiększonym zakresem regulacji.

Nowa luneta firmy Minox

Firma Sightron, specjalizująca się głównie w celownikach sportowych i snajperskich wprowadziła do produkcji nową lunetę do strzelań długodystansowych, o sygnaturze SV. Parametry jak w znanych już modelach 10 – 50 x 60, ale sporo większy zakres regulacji (60 /70 MOA  lub 17,5/20,4 MRAD). Zawdzięczamy to korpusowi o „taktycznej” średnicy 34 mm. Celownik jest oferowany z dobrymi siatkami snajperskimi Mil – Hash lub MOA – 2, zarówno w wersji podświetlanej jak i niepodświetlanej. Podświetlane są tylko centralne punkty celownicze, nie ma więc zjawiska „żarzącej się choinki”, która trudnią celowanie. Siatki drugoplanowe pracują przy krotności 24 x. Potężne bębny regulacyjne mają możliwość blokowania nastaw. Dotyczy to także bocznego mechanizmu regulacji paralaksy (system F.A.S.T. – Fine Adjustment Sight Tuner). Są to bezsprzecznie najlepsze celowniki w całej historii firmy Sightron. Nadają się do każdych strzelań długodystansowych, nawet przy odległościach rzędu 1200 – 1500 metrów.

Nowe modele lunet firmy Sightron

Celownik serii SIII Field Target o parametrach 10 – 50 x 60  (tubus 30 mm) otrzymał podświetlaną siatkę MOA – H. Ten typ siatki umożliwia precyzyjne wybieranie poprawek na wiatr i ruch celu, służą do tego liczne małe punkty w dolnej półsferze. Są one podświetlane, co pozwala na ich wykorzystanie także w warunkach gorszej widoczności.

W tym roku Sightron pokazał nowe modele  lunet S – TAC, o parametrach 2 – 10 x 32, 3 – 16 x 42 oraz 4 – 20 x 50. Oczywiście najciekawsza jest ostatnia opcja, z siatkami Duplex oraz MOA – 2. Lunety z tubusem 30 mm nie mają podświetlanej siatki.

Najciekawsze dla naszych łowców są dwie lunety tej firmy, o parametrach 2,5 – 17,5 x 56 oraz 1 – 7 x 24. Oferowane sa z siatkami 4A, Mil – Hash, MOA – 3 i MOA – 4. Sprzęt produkowany jest w Japonii i nie odbiega jakością od dobrych wyrobów optycznych z Europy.

Tańsza seria SIH Field Target, przeznaczona głównie na broń pneumatyczną i bocznego zapłonu wzbogaciła się o model 4 – 12 x 40 FT, z mechanizmem paralaksy, ostrzącym już od 7 metrów.

Firma Vixen pokazała swój pierwszy celownik taktyczny lub jak kto woli, snajperski. Parametry wręcz doskonałe, bo 5 – 30 x 56 ED, z tubusem o średnicy 34 mm. Luneta należy do serii ARTES i oczywiście ma wysokie, skalowane na zewnątrz bębny z łatwą blokadą nastaw. Precyzja przestawiania ŚPT  jest optymalna; 1 klik równy jest 1/8 MOA czyli ok. 3,64 mm/100 m. Pełny zakres regulacji w obu płaszczyznach wynosi 50 MOA. Drugoplanowa siatka MLR20 nadaje się do wybierania każdych poprawek, dodatkowo ma zostać zmodyfikowana pod kątem zmniejszenia grubości nici w centrum pola. Producent zapewnia, iż celownik trafi do sprzedaży w lipcu lub sierpniu tego roku; ma kosztować ok. 1700 euro. Optyka bezsprzecznie należy do wysokiej półki, a transmisja światła na poziomie 93 % to poziom „topowej” serii Z8i Swarovskiego.. Vixen nigdy nie miał w ofercie lepszego celownika.

Pierwszy taktyczny Vixen

Potężne bębny regulacyjne nowego Vixena

Firma Nikko Stirling oferuje nową serię lunet celowniczych Ultimax, czysto japońskiej produkcji. Trzy modele dla myśliwych, w tym dwie lunety nocne o parametrach 2,5 – 10 x 50  i  3 – 12 x 56 oraz biegówka 1 – 6 x 24. Ta ostatnia szczyci się bardzo dużym polem widzenia, przekraczającym 40 m/100 m. Tubusy 30 mm, siatki podświetlane nr 4A. Celowniki są jasne i świetnie wykonane, jak przystało na produkty z ojczyzny samurajów.

Schmidt & Bender nie dość że miał na targach największe stoisko, to jeszcze dawał możliwość wypróbowania lunet z postawy leżącej. Optyka była osadzona na  drewnianych imitacjach osad sztucerów, co zwiększało realizm procesu celowania. Pomysł bardzo dobry.

Na stoisku Schmidt Bender można było nawet poleżeć

Okular nowego Schmidt Bendera

Na wielkich ekranach non stop wyświetlano filmy promujące nowości Schmidt Bender

Nowa seria lunet tej firmy – Polar T96 charakteryzuje się konstrukcją mocno zbliżoną do renomowanej PM II, przy czym również ma tubus o średnicy 34 mm. Charakterystyczny bęben podświetlenia ulokowany jest z lewej strony lunety, przed okularem. Seria obejmuje celowniki o parametrach 3 – 12 x 54 i 4 -16 x 56. Firma podaje, iż jest to pierwsza optyka w świecie o przepuszczalności światła na poziomie 96 % ! Także zakres regulacji jest imponujący: 380 cm/100 m (130,5 MOA !).

Seria PM II został zmodyfikowana do wersji Ultra Bright, z transmisją 96 %. Optyka nadaje się na warunki arktyczne – pracuje bezawaryjnie nawet przy mrozach przekraczających 40 st. C.

Jedna z chińskich firm przedstawiła nową lunetę o parametrach 3,5 – 12 x 56, z przepuszczalnością światła na poziomie 93 %. Do tej pory taka transmisja była zarezerwowana dla wyrobów japońskich czy europejskich. Celownik jest bardzo przyzwoicie wykonany, z modnym bocznym bębnem o podwójnej funkcji (mechanizm regulacji paralaksy typu Side Focus sprzężony z mechanizmem podświetlania siatki). Wady? Tylko jedna – cena. Optyka musiałaby kosztować ponad 2 tys. złotych a nie każdy jest w stanie pokonać mentalny stereotyp, iż „chińczyk” musi być tani.

Bębny nowego chińskiego celownika 3,5-12×56

Burris pokazał nowe celowniki o dużych zoomach: 1- 5 x 24; 1 – 8 x 24 oraz 1,5 – 8 x 24., należące do serii XTR II. Należą do niej także lunety 2 – 10 x 42; 3 – 15  x 50,  4 – 20  x 50, 5 – 25 x 50 oraz 8 – 40 x 50. Celowniki sa przyzwoicie wykonane  nadają się także do strzelań długodystansowych, nawet na 1000 yardów (914 m).

Co nowego w dziedzinie amunicji?

Norma promuje nową linię amunicji myśliwskiej TIPSTRIKE, na razie z jednym pociskiem o masie 11 g, oferowanym w nabojach .308 Win., .30 – 06 Sprg i .300 WM.  Pocisk z polimerowym wierzchołkiem i płaszczem pogrubianym w kierunku części dennej  charakteryzuje się wysoką celnością i mocnym działaniem obalającym. Parametry skupienia przy użyciu tej amunicji mogą być bardzo obiecujące – fabryka podaje, że możliwe jest uzyskanie skupienia rzędu 22 mm/300 m, co dla fabrycznej elaboracji jest świetnym wynikiem.

Odpowiednikiem tego pocisku ale wykonanym  z „materiału ekologicznego” jest  ECOSTRIKE, bez klasycznego ołowianego rdzenia.  Monolityczny pocisk z miedzi ma dla odróżnienia szpic z zielonego polimeru. Pod wierzchołkiem z tworzywa jest pusta przestrzeń, rozsadzana przez drążący go trzpień. Tył pocisku ma opływowy kształt typu BT. W tym przypadku wybór kalibrów jest większy: 7 mm RM, 7 x 64, 7 x 65R, .308 Win., .30 – 06, .300 WM,.300 WSM, 8 x 57 JS i JRS, 9,3 x 62 i 9,3 x 74R.

Rosyjski Barnauł zwiększa ofertę – naboje kalibru .223 Rem. i .308 Win. są teraz oferowane także z amerykańskim pociskiem V – Max firmy Hornady. Masy pocisków: 3,56 i 9,7 g.  W kalibrze .308 Win. Rosjanie proponują także pocisk Hornady SST o masie 9,7 g (seria Centaur). Po narzekaniach klientów na szybsze zużycie luf (przypomnę, że Barnauł stosuje w swoich pociskach płaszcze stalowe) firma wzięła się do roboty i zaproponowała cynkowe lub mosiężne pokrycie płaszczy. Takie naboje oznaczane są jako SilveR czy GolD (lub Barnaul Silver – Barnaul Gold). Oferta jest jak na ten moment skromna – tylko dwa naboje kal. .223 Rem., z pociskami FMJBT 3,56 i 4,02 g oraz 9 mm Luger (FMJ 7,48 g). Jak twierdzi producent przy ich stosowaniu lufy żyją o 30 – 50 % dłużej.

Fabryka Amunicji Myśliwskiej FAM Pionki promowała naboje śrutowe bez koszyka (Olimpic Parcour), o nieco większym rozrzucie wiązki. Pamiętam początki swojej kariery łowieckiej, gdzie takie naboje, co prawda jeszcze czeskiej produkcji wyrównywały błędy mojego celowania. Koszyk nie zawsze pomaga, a przy bliskich strzałach nawet przeszkadza, bo snop śrutu idzie za gęsto. Warto też wskazać naboje sportowe serii Master, w których śrut ma sporą zawartość antymonu (5%). Pozwala to na zmieszczenie większej ilości śrucin w naboju oraz zapewnia regularne, równe pokrycie oraz lepsze skupienie wiązki na celu.

Master Open z Pionek

Nowości z Pionek

Remington przedstawił na IWA 2016 nowe naboje serii HOG HAMMER. I tym razem „młot na dziki” elaborowany jest świetnymi, monolitycznymi pociskami firmy Barnes, o sygnaturze TSX  – dotyczy to odmiany Hog Hammer Slug, do strzelb. Hog Hammer  Buckshot to nic innego jak gruby śrut czyli loftki. Przypominam, iż tego typu amunicja jest u nas zabroniona, tzn. loftek nie wolno używać podczas polowań.

Remington wprowadził też amunicję śrutową o większym zasięgu skutecznym  – Express XLR Extra Long Range Loads. Od razu w  kilku kalibrach (od 12 do .410)  i kilku średnicach śrutu (od nr 2 do 7,5).

Remington Ultimate Defense Buckshot kal. 12/76 to gruby śrut, przeznaczony głównie do celów ochrony osobistej. W każdym naboju jest dziewięć solidnych kulek (loftek), z których każda ma energię porównywalną z pociskiem pistoletowym 9 mm Luger. Jest też wersja dla dam – Managed Recoil, z odrzutem słabszym o połowę; w naboju jest wtedy osiem solidnych kulek.

Amunicja bocznego zapłonu Thunderbolt, o zwiększonej prędkości początkowej (385 m/s) jest teraz pakowana w wiaderka po 525 i 1400 sztuk, co pozwoliło nieco obniżyć cenę.  Dobra propozycja przede wszystkim dla strzelnic.

Amunicja .22 LR firmy Remington wiaderko

Firma DDuplex, znana z produkcji bardzo celnych i nowoczesnych pocisków kulowych do luf gładkich promowała breneki także dla strzelców sportowych. Nabój kal. 12 nazywa się KAVIAR 26L. Pocisk o masie 26 g osiąga przy wylocie z lufy ponad 2100 J. Znacznie niższe parametry energetyczne ma pocisk naboju sportowego Super Target (masa 25 g, Vo = 330 m/s), który osiąga tylko 1360 J. Zapewnia to słabiutki odrzut i niski podrzut lufy czyli daje możliwość łatwego utrzymania broni na celu.

Naboje firmy DDuplex

Marek Czerwiński

 
Komentarze (18)

Napisane przez w kategorii Targi i wystawy

 

Tags: , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~Przemek

    16 października 2016 o 23:35

    Witam,

    Jak zwykle rzetelne informacje. Nawiązując do optyki…
    Przymierzam się do zakupu nowej. Koledzy podpowiadają Burris fourx lub Zeiss terra. Luneta uniwersalna. Wiem że budżet nie jest wielki ale coś da się wybrać. Docelowy kaliber to 0.308 win. Poleci Pan któraś z wymienionych czy może wskazać coś innego?
    Obecnie używam vortex crossfire 3-12 x 56 wiec od niej chyba wszystko będzie lepsze ;p

     
    • ~Marek Cz.

      17 października 2016 o 10:38

      Obie wymienione moga być. Jeszcze japoński Vixen 2,5 – 10 x 56, z siatką nr 4.

       
      • ~Przemek

        17 października 2016 o 17:33

        Można gdzieś znaleźć wiarygodne informacje/testy wspomnianych wyżej szkieł? A może Pan dysponuje takimi informacjami? Z powyższych – zastanawia mnie jak będzie zachowywała się luneta Zeiss Terra wieczorem. Ze szczatkowych informacji które udało mi się uzyskać to jest to linia troche budżetowa i o parametrach 3-9×50. Reszta ma średnicę 56mm. Vixen podobno z Japonii, Burris chyba USA, a Zeiss ?

         
        • ~Marek Cz.

          17 października 2016 o 18:17

          Burris pochodzi z Filipin, więc jest słabszy od wyrobów japońskich. Zeiss Terra także nie powstaje w Niemczech.

           
  2. ~Krzysztof

    21 grudnia 2016 o 13:52

    Szanowny Panie Marku,
    prosiłbym o Pana radę jako doświadczonego praktyka. Przymierzam się do wymiany lunety na moim sztucerze kal. 9.3×62. Obecnie posiadam na nim lunetę Zeiss Conquest 3-9×40. Z uwagi na fakt, iż z 9-tki poluję najczęściej na dziki z zasiadki (rzadziej polowania z podchodu), potrzebuję typowo „nocnej” lunety. Waham się między Khalesem CSX 3-12×56 a Meoptą Meostar R1r 3-12×56 RD/MR (zastanawiam się jeszcze nad Steiner Ranger 3-12×56) Wiem że są to lunety z dwóch różnych półek, nie mniej zastanawiam się czy praktyczne różnice między nimi (głównie chodzi mi o jasność) są warte tej różnicy w cenie – ok. 2 tys.
    Pozdrawiam.

     
    • mataczerw

      23 grudnia 2016 o 11:15

      Kahles w nocy będzie najlepszy. Czy warto dołożyć 2 tys. zł? Nie ma prostej odpowiedzi. Różnice w jasności sa.

       
      • ~Krzysztof

        23 grudnia 2016 o 13:30

        Uprzejmie dziękuję za Pańską opinię. Myślę, że pomógł mi Pan podjąć decyzję :)
        Pozdrawiam.

         
        • ~Marek Cz.

          23 grudnia 2016 o 13:40

          Darz Bór!

           
  3. ~artur

    10 lipca 2017 o 22:42

    witam co może Pan powiedzieć o lenecie vixen wymienionej przez Pana czy nadaje się na polowania nocne i czy lepsza jest od delty?

     
    • ~Marek Cz.

      11 lipca 2017 o 16:03

      Nadaje się na noc. Delty Titanium też używałem, starszych wersji z grubsza siatką.

       
  4. ~Adrian

    21 lipca 2017 o 15:52

    Witam,
    poszukuje lunety na nocne zasiadki na dzika, a także czasami do strzelania sarny czy lisa na większą odległości. Aktualnie posiadam zeiss conquest DL 3-12×50, wpadł mi w oko zauważony przez Pana na targach sightron 2,5-17,5×56, przyznam że luneta wygląda mocarnie, ale czy będzie on jaśniejszy lub chociaż równie jasny jak posiadany przeze mnie zeiss. Zastanawiałem się również nad meoptą r2. czy warto zmieniać aktualego zeiss’a, na którąś z tych dwóch?

     
    • ~Marek Cz.

      22 lipca 2017 o 09:25

      Nie sprawdzałem obu lunet w nocy ale obawiam się ze Sightron będzie ciemniejszy od Zeissa. Stawiałbym bardziej na R2 2,5 – 15 x 56.

       
      • ~Adrian

        22 lipca 2017 o 10:27

        dziękuje za odpowiedz, a co Pan sądzi o kahles kxi 3-10×50? Przeglądając zachodnią prasę natknąłem się na kilka recenzji tej optyki. Jest teraz nawet dostępna kosztuje około 4tyś. tylko czy nie nabędę „przyrodniego” brata conquesta. A może jest na rynku coś w pieniądzach do 4,5 tyś. równie jasnego ale nie sztampowego jak meopta czy docter :)??

         
    • ~Adrian

      22 lipca 2017 o 10:30

      dziękuje za odpowiedz, a co Pan sądzi o kahles kxi 3-10×50? Przeglądając zachodnią prasę natknąłem się na kilka recenzji tej optyki. Jest teraz nawet dostępna kosztuje około 4tyś. tylko czy nie nabędę „przyrodniego” brata conquesta. A może jest na rynku coś w pieniądzach do 4,5 tyś. równie jasnego ale nie sztampowego jak meopta czy docter :)??

       
      • ~Marek Cz.

        23 lipca 2017 o 15:01

        Niestety, tego Kahlesa nie testowałem.
        Osobiście używam lunet o większych krotnościach bo strzelam dużo lisów, także w warunkach słabej widoczności,
        Jeśli Pan nie boi się znacznych powiększeń sugerowałbym Vixena 6 – 24 x 58. Jest sprawny w nocy,

         
        • ~Adrian

          23 lipca 2017 o 21:03

          Świetna propozycja i zdecyduję się na nią. Wielkie dzięki
          Darz Bór

           
  5. ~Mariusz

    23 września 2017 o 19:46

    Witam Panie Marku. Proszę o pomoc w wyborze półautomatu śrutowego zastanawiam się nad:
    -ATA ARMS- CY
    -CZ 912
    - ARMSAN Phenoma
    -Baikał MP-155
    Z góry dziękuję.

     
    • mataczerw

      24 września 2017 o 10:02

      Ata Arms w pierwszej kolejności. Bajkał też może być.