RSS
 

Jak oznaczane są naboje

24 lut

Specjalistyczne oznaczenia niektórych nabojów mogą sprawiać kłopot. Jest prawie jak z naszą ortografią – obowiązują oczywiście pewne reguły, ale niestety, mamy od nich całe mnóstwo wyjątków.

Zdecydowanie najłatwiej zrozumieć oznaczenia amunicji śrutowej.

O oznaczeniu kalibru decyduje tutaj liczba kul odlanych z ołowiu o masie jednego funta.

Początkowo wymiary komór nabojowych i luf oraz kalibry amunicji śrutowej różniły się mocno od siebie. Do standaryzacji było bardzo daleko.

Do pełnej unifikacji według tzw. wagomiaru doszło dopiero w 1911 roku, przy czym przyjęto angielską jednostkę masy. O oznaczeniu kalibru zdecydowała ostatecznie liczba kul odlanych z ołowiu o masie funta angielskiego tzn. 0,45359 kg.

Jest więc pięknie i prosto, ale z jednym wyjątkiem – nabój kal. 36, oznaczany jest znacznie częściej  jako .410,  przy czym kaliber podany jest  przy tym w  częściach cala (0.41).

Śrutowych kalibrów było bardzo dużo – od armatniej „jedynki” /przeznaczonej do pozyskiwania całych stad ptactwa/, aż do delikatnej „trzydziestki szóstki”, niemniej bieg czasu nieuchronnie przenosił niektóre z nich do historii. Najpierw umierały kalibry bardzo potężne, bo znikały wielkie popularne dzikich kaczek czy gęsi. Odeszły  w mrok ekstremalnie silnie naboje kalibru 2, 4 i 8,  które chyba najdłużej utrzymały się w Afryce. Nazywano je tam żartobliwie „strzelbami obosiecznymi” bowiem kładły zarówno słonia czy bawoła jak i strzelca – tego ostatniego oczywiście swoim odrzutem.  W Rosji przetrwała potężna strzelba SIELEZIEŃ kal. 4/81, ale tylko i wyłącznie dlatego, iż zainteresowała się nią milicja i specsłużby (model KS 23).

Kaliber 12 wyparł z rynku mocną „dziesiątkę” – choć strzelby w tym kalibrze nadal są produkowane, zwłaszcza na rynek USA. Jeszcze wcześniej znikł kaliber 14 – o którym prawie nikt już nie pamięta. Kaliber 28 wyeliminował popularną 24.  Renesans przeżywa kaliber 20 – zwłaszcza  wzmocniony, czyli 20/76 Magnum. Wydaje się, iż on jest odpowiedzialny za zepchniecie  na margines poczciwej i dobrej 16.

Wymiary /średnice/ łuski nabojów śrutowych, od minimalnych do maksymalnych, w mm:

- kal. 10                 21,05 – 21,30 ;

- kal. 12                 19,95 – 20,20;

- kal. 14                 19,05 – 19,30;

- kal. 16                 18,30 – 18,55;

- kal. 20                 17,10 -  17,35;

- kal. 24                 16,20 -  16,45;

- kal. 28                 15,30 – 15,55;

- kal. 32                 14,00 – 14,25;

- kal. 36 /.410/       11,55 – 11,75.

Wymiary luf,  w mm; minimalne:

- kal. 10               19,30;

- kal. 12               18,20;

- kal. 14               17,20;

- kal. 16               16,80;

- kal. 20               15,70;

- kal. 24               14,70;

- kal. 28               13,80;

- kal. 32               12,70;

- kal. 36/70 -  /.410/    10,20.

 

Naważki śrutu, dane z USA:

-          kal. 10/89            ok. 56,7 g;

-          kal. 12/89            54 – 63,0 g;

-          kal. 12/76            39 – 53,16 g;

-          kal. 12/70            28 – 36 g /minimagnum do 42 g/;

-          kal. 16/70           do 31 g;

-          kal. 20/76           do 35,5 g;

-          kal. 20/70           24,81 – 27 g

-          kal. 28/70          ok. 21 g;

-          kal. .410/76    (36/70)    do 19 g.

 

Niestety, przy oznaczaniu amunicji kulowej rzecz jest znacznie bardziej skomplikowana.

Przy broni gwintowanej średnicę przewodu lufy mierzy się albo po bruzdach, albo po polach. Właśnie dlatego jeden i ten sam kaliber może być oznaczany różnie. Przy naboju 7,62 x 54R średnica wiodącej części pocisku wynosi 7,92 mm, a przy popularnym 7,62 x 51 (cywilna wersja oznaczana jest  jako .308 Win.) tylko 7,82  mm. Wydawałoby się – ten sam kaliber 7,62 mm…  Średnice pocisków do broni gwintowanej zawsze przewyższają średnice kanału luf, wszak muszą wrzynać się w gwint by uzyskać prędkość obrotową. Wielkość owej „różnicy wymiarowej” nie jest ściśle określana, bowiem zależy od wielu przyczyn (głębokości, formy i ilości bruzd, twardości pocisku, długości części wiodącej, jakości prochu i innych). Jeżeli dokonany kilku różnych pomiarów średnic kanału luf i średnic pocisku, tylko jeden będzie odpowiadał oznaczeniu kalibru. Zwykle odnosi się on do jednego z oznaczeń średnicy lufy, dlatego kaliber nabojów do broni gwintowanej będzie kalibrem broni, dla której ten nabój jest przeznaczony. Tylko w tych przypadkach, gdy miało miejsce zmierzenie kalibru broni wg bruzd, oznaczone kalibry broni i rzeczywiste średnice pocisków okazują się bardzo bliskie. Bliskie, ale jednak nie do końca.

Niestety, wśród kalibrów występują i takie, które nie odpowiadają ani wymiarom luf ani pocisków.  Tradycyjna symbolika może płatać figle.

Oznaczenia kalibru w systemie calowym zwykle nie przekładają się na milimetry. Dlaczego? Otóż często bywają przybliżone lub warunkowe. Są tylko symbolem danego naboju, nie niosąc ze sobą pełnej informacji o rzeczywistej wielkości kalibru. Przykład? Weźmy najpopularniejszy jak dotąd nabój rewolwerowy świata czyli .38 Special.  Przekładając to formalnie na milimetry uzyskamy 9,65 mm, a przecież  wykorzystuje się tutaj  pociski 9 mm i to w broni kalibru 8,83 mm. W naboju rewolwerowym .38 Special wykorzystuje się de facto pociski kalibru .357, takie same jak w mocnym naboju .357 Magnum. Ten ostatni wykorzystywany jest w broni myśliwskiej, nie tylko w krótkiej, ale również w lekkich sztucerach typu „lever action”, stąd warto o nim wspomnieć.

Kaliber naboju to kaliber broni, do strzelania z której ten nabój jest przeznaczony. Kaliber samego pocisku praktycznie nigdy nie współgra ze wskazanym w nazwie naboju, bowiem jego średnica zawsze jest większa od średnicy lufy kulowej, mierzonej według pól.

Przyznać trzeba, że najwięcej nabojów  (i przy tym ich poetyckich oznaczeń) pochodzi z USA. Wielce zasłużyli się jankesi zwłaszcza w dziele wprowadzania nowych określeń. Nic dziwnego, przy tradycyjnie entuzjastycznym czy może inaczej określając „zdrowym” podejściu Amerykanów do broni i amunicji.

Dla nabojów pochodzących z USA czy Anglii w nazwie określa się kaliber w setnych lub tysięcznych częściach cala. Dla większości nabojów, opracowanych w Europie, w ich nazwę wchodzi cyfrowe oznaczenie kalibru w milimetrach. Niestety, funkcjonują i wyjątki od tych reguł. Przykładowo czysto niemiecki nabój .30 R Blaser otrzymał amerykańskie oznaczenie, a niektóre naboje z USA (np. 7 mm Remington Magnum czy 7 mm – 08 Remington) są określane wg tradycji europejskiej. Reguł oznaczania kalibrów broni myśliwskiej jest bardzo, bardzo wiele. Aby kompletnie nie zanudzić czytelników, przytoczę tylko najważniejsze z kryteriów; sądzę, iż ich znajomość pozwoli poruszać się w miarę sprawnie w świecie amunicji. Niektórzy eksperci twierdzą, iż istnieją tylko trzy główne systemy identyfikacji – amerykański, europejski i brytyjski, inni zaś nie dzielą systemu oznaczeń na „narodowe” bądź „kontynentalne” lecz formułują znacznie więcej kryteriów. I jedni i drudzy mają rację, a który sposób jest łatwiejszy do zrozumienia mogą ocenić sami czytelnicy.

System oznaczeń amerykańskich w epoce nabojów zespolonych na prochu czarnym był czytelny i prosty: średnica lufy i po myślniku masa prochu w granach (np. 45 – 70). Czasem dodawano na końcu masę pocisku, w tej samej jednostce. Potem nastał czas „przejściowy”, gdy dwa nowe naboje bazujące już na prochu bezdymnym oznaczono po staremu (30 – 30 Win. i 30 – 40 Krag). Amerykanie szybko zrozumieli, iż oznaczenia wg masy ładunku prochowego mogą być niebezpieczne i zastąpili je określeniem średnicy lufy i kompanii, która dany nabój wprowadziła (np. .300 Savage czy .270 Weatherby). W latach pięćdziesiątych ubiegłego stulecia  przyszła moda na wprowadzanie do nazwy naboju nie średnicy lufy, a pocisku (czyli umownie średnicy wg bruzd). Wtedy powstały np. .308 Win. czy 338 Winchester Magnum. W ostatnim czasie oznaczenie średnicy wg bruzd dość często wykorzystuje się przy nazwach, np. 338 Federal. Wykorzystuje on i pociski dokładnie .338.

Ciekawe, że szwedzkie naboje .308 i .358 Norma Magnum też oznaczane są wg amerykańskiej maniery, wg średnicy brud. Roy Weaherby, gdy opracowywał nabój 340 W – by Magnum, wykorzystał pociski kalibru .338. Dlaczego więc tak „nadkalibrowo” go nazwał? Pewnie chciał  pokreślić, iż jego .338 jest mocniejszy od innych Tak samo zresztą jak i .460 W- by Magnum, który wykorzystuje pociski .458.

Amerykanie potrafią wielokrotnie zmieniać nazwy swoich nabojów. I tak .280 Remington, gdy długo nie wzbudzał zainteresowania łowców został przemianowany na 7 mm Express Remington. Nic to nie dało i do dawnej nazwy wrócono. Słusznie, bo popyt na te naboje w końcu przyszedł, choć tylko w USA. .244 Remington nie mógł trafić do serc, więc trafił łatwiej pod nazwą 6 mm Remington.

Dwa wspaniałe naboje „benchrestowe” 22 PPC i 6 mm PPC na wieki związały się nazwami ze swymi twórcami – Lou Palmisano i Ferrisem Pindelem.  C pochodzi od słowa Cartridge – nabój.

444 Marlin i inne, słynne  „czterdziestki czwórki” nie są oznaczane wg żadnego logicznego kryterium.  W tym solidnym naboju osadzony jest pocisk .430 (10,92 mm). Wg średnicy lufy byłoby .424 Marlin. Dlaczego więc .444 Marlin? Bo lepiej brzmi.

W 1915 roku firma Savage wprowadziła nowy, rewolucyjny nabój, oznaczony jako .250 – 3000 Savage. Druga cyfra oznaczała super prędkość początkową (jak na owe czasy) czyli 3000 stóp na sekundę. Co ciekawe, nijak nie dało się tej prędkości osiągnąć ze standardowym pociskiem o masie 6,48 grama (100 granów), więc zaczęto szukać lżejszych. Ostatecznie wybrano 5,63 g czyli 87 granów.

Ultraszybki 7 mm STW (Shooting Times Westerner) został opracowany przez Simpsona, który pisał w gazecie o tej właśnie nazwie i ją chciał uwiecznić.

Varmintowski, bardzo dobry nabój .22 – 250 Remington został opracowany w latach trzydziestych jako .22 Varmint. Większość myśliwych nazywała go jednak .22 – 250, bo wykorzystywał łuskę od .250 Savage. W końcu, w 1965 roku firma Remington go standaryzowała.

.224 Rocket (rakieta) był opracowany przez Roya Wearberby, a nazwa miała podkreślać wyjątkową prędkość. Podobnie jak i ultraszybki .220 Swift, (który, na marginesie  przez swoje ciśnienia lufy „drze” niemiłosiernie). 22 Fireball (meteor) – to też poetyckie określenie.

Oznaczenia europejskie są pozbawione dynamizmu, za to wydają się znacznie jaśniejsze. Ot, średnica lufy razy długość łuski (w mm). Czasem R jako oznaczenie kryzy wystającej (rzadko – SR kryza półwystająca).

Czasem naboje z USA znane są w Europie pod innymi nazwami. I tak .22 Hornet znany był jako 5,6 x 36R. Nierzadko do określenia naboju dodawane było nazwisko twórcy, np. 6 x 62 Freres. Niestety, znane są i komplikacje, np. 8 x 57 J; JR, JS i JRS. Jak S nie ma, wykorzystuje się pocisk .318, przy S natomiast „grubszy” pocisk czyli  .323.

Nabój kal. 6,5 x 52R wykorzystuje pociski o średnicy .257 cala, natomiast inne 6,5 (np. 6,5 x 55 SE; 6,5 x 57) pociski o średnicy .264 cala.

Oznaczenia brytyjskie potrafią niejednego zaskoczyć. I tak np. znany powszechnie nabój 7 x 57 Mauser u Angoli znany jest jako .275 Rigby. Stary 9,5 x 57 Mannlicher Schonauer znany jest na wyspie jako .375 Rimless NE.

Spróbujemy więc ilość systemów oznaczeń nieco rozszerzyć, z trzech wcześniej wymienionych aż do dziewięciu.

  1. Oznaczanie wg kalibru, długości i typu łuski.

W oznaczeniu nabojów europejskich, oprócz kalibru w milimetrach, zwykle podawana jest długość łuski w mm i jej typ (np. 7 x 57 czy 7 x 65 R). Litera R (rant) oznacza wystającą kryzę łuski. Często dodaje się nazwę firmy (konstruktora), która opracowała nabój (np. 7 x 57 Mauser czy 7 x 64 Brenneke).

Stara angielska amunicja, zwłaszcza dużego kalibru z kryzą wystającą znakowana była bardzo specyficznie, np.  .450 – 3 ¼  Rigby  oznacza  kaliber w tysięcznych częściach cala (0.450), długość łuski w calach (3 ¼) i firmę produkującą dany nabój i broń do niego. .577 Nitro Express miał dwa warianty elaboracji; w łusce 3 calowej (76,2 mm) i 2 ¾ cala (67,7 mm). Ponieważ wszystkie tego typu naboje miały kryzę wystającą, faktu tego nie wyszczególniano literą R.

  1. Kaliber i firma, która opracowała amunicję.

W oznaczaniu nabojów z USA i Anglii danych o długości łuski nie ma, a po cyfrowym oznaczeniu kalibru następuje określenie firmy, która opracowała nabój, np. .300 Dakota, .300 Holland & Holland.

  1. Kaliber i nazwisko konstruktora.

Najczęściej występuje przy nabojach z USA. Dotyczy to np. amunicji kal. .300 Jarrett, .454 Casull, .300 Weatherby Magnum. W tym ostatnim przypadku reguła dotyczy zarówno nazwiska konstruktora (Roy Weatherby)  jak i firmy produkującej.

  1. Podwójne oznaczenie przez myślnik.

Historycznie uzasadnione w czasach używania prochu dymnego w USA, praktycznie do 1890 roku. Dotyczy m.in. nabojów kal. .44 – 40  i .45 – 70. Pierwsze cyfry oznaczają kaliber w setnych częściach cala, dwie ostatnie ilość prochu czarnego w granach  (1 gran = 64,8 mg). Jest jednak wyjątek – opracowany w 1895 roku w USA pierwszy nabój na proch bezdymny kal. .30 – 30  także zachował  stare oznaczenie. Dotyczy to również naboju 30 – 40 Krag. I uwaga: słynny .30 – 06  nie stosuje się do tej reguły, bowiem  cyfry 06 oznaczają rok wprowadzenia na uzbrojenie zmodyfikowanej wersji – 1906. Poprzednik 30 – 06, ze starszym typem pocisku oznaczany był jako 30 – 03 (1903 rok wprowadzenia).

Większość obecnie funkcjonujących podwójnych oznaczeń jest związanych z tym, iż określony nabój był opracowany na bazie już istniejącej łuski. Konstruktorami tych nabojów często są  entuzjaści  broni, produkujący taką amunicję w ograniczonych ilościach, specjalnie do sztucerów własnych systemów. Np. .25 – 06 to nabój kalibru 0,25 cala ze zwężoną w szyjce łuską od .30 – 06 i pociskiem kalibru .257. Nabój  .22 – 250 opracowany został na bazie łuski .250 Savage z pociskiem kalibru 22. W oznaczeniu nowego naboju .30 – 378 Weatherby łuska pochodzi od mocnego 378 Wby, pocisk od typowego 7,62 mm. Przy opracowaniu naboju 7 mm – 08 Remington, elaborowanego pociskami kalibru .284 wykorzystano  łuskę od .308 Winchester.

  1. Podwójne oznaczenie łamane.

W Anglii stosuje się odwrotne niż w USA oznaczanie nabojów wykorzystujących łuskę innej amunicji. I tak angielski nabój .500/.465 Nitro Express to pocisk kal. 465, osadzony w zwężonej łusce naboju  .500 NE. Analogicznie kaliber  .500/.416 oznacza pocisk kal. 416 w łusce od .500 NE.

  1. Express i Nitro Express.

Niektóre angielskie naboje maja dwa warianty elaboracji – słabszą pod proch dymny dla starszych wariantów broni i mocniejszą z prochem bezdymnym dla nowszych sztucerów.  W przenośni Express oznacza, iż pocisk osiąga prędkość porównywalną z pociągiem o tej nazwie.  Nitro w oznaczeniu  nabojów Express oznacza elaborację pod proch bezdymny.

  1. Naboje Magnum.

Szczególnie silne naboje, charakteryzujące się zwiększonym ciśnieniem gazów prochowych, mają w nazwie określenie Magnum (np. .338 Lapua Magnum, .300 Winchester Magnum). Do początku lat 80 – tych oznaczenie Magnum dotyczyło głównie wzmocnionych nabojów amerykańskich. Współczesne Magnumy i Ultramagnumy mogą nie mieć takiej nazwy, a konstruktorzy nadają im bardzo poetyckie oznaczenia lub związane ze swoim nazwiskiem czy inicjałami (np. .300 Pegasus, .300 Jarret czy .375 JRS). Także obecność paska wzmacniającego na łusce nie jest już koniecznym wyróżnikiem nabojów Magnum, znacznie ważniejsza rolę odgrywają kryteria ciśnienia i prędkości wylotowej pocisku.

  1. Naboje z oznaczeniami,  ściśle związanymi z konkretnym konstruktorem.

Jeden z inżynierów firmy A – Sguare, chcąc podkreślić unikalną prędkość i  energię kinetyczną swoich nabojów, przyswoił im charakterystyczne nazwy, np. .338 Excalibur czy .577 Tyrannosaur.

  1. Skróty w nazwach.

Przy napisach, ze względów oszczędnościowych (czy konieczności, bowiem np. na łusce brak jest miejsca) do oznaczeń amunicji wprowadza się skróty. I tak np. rewolwerowy nabój .44 Remington Magnum oznaczany bywa jako .44 Magnum czy .44 Mag.  Skraca się nazwy znanych firm, np. Winchester to Win., Remington -  Rem., Weatherby – Wby.

Poniższa tablica wyszczególnia większość średnic myśliwskich pocisków (w  tysięcznych częściach cala) oraz wskazuje niektóre naboje, w których te pociski są wykorzystywane.

 

Średnica pocisku, w calach

Naboje, w których pociski są wykorzystywane

.172” .17 HMR; 17 Remington
.204” .204 Ruger; .20 Tactical
.223” .22 Short; .22 Long; .22 LR; 22 Hornet
.224” .22 WMR; .218 Bee; .219 Zippper; .22 PPC; .221 Fireball; 222 Rem.; .223 Rem.; 5,6 x 50 R Magnum; .22 – 250 Rem.; .224 Weatherby Magnum; .223 WSSM; .220 Swift i 5,6 x 57 RWS
.227” 5,6 x 52R Savage (inaczej nazywany .22 Savage High Power)
.243” (6 mm) 6 mm PPC;  6 x 45 /6 mm – 223/; 6 mm BR Rem.; .243 Win.;  6 mm Rem.; .243 WSSM;  6 mm – 284;  6 mm – 06; 6 x 62 Freres; .240 Wby Mag.
.257” .257 Kimber;.250 – 3000 Savage; .257 Roberts; .25 – 06 Rem.; .257 Weatherby Magnum
.264” (6,5 mm) 6,5 x 50; 6,5 x 52; 6,5 x 54 Mannlicher – Schonauer; 6,5 x 55 SE; .260 Rem.; 6,5 x 57; 6,5 – 284 Norma; 6,5 mm Remington Magnum; 6,5 x 68 S (Schuler); .264 Winchester Magnum
.277” .270 Win.; .270 WSM; .270 Wby Mag.; 6,8 Remington SPC
.284” (7 mm) 7 – 30 Waters; 7 mm – 08 Rem.; 7 x 57 Mauser; .284 Winchester; .280 Rem.;  7 mm WSM; 7 mm Rem. Mag.; 7 mm STW; 7 mm Wby Mag., 7 mm Remington Ultra Magnum
.308” .30 Carbine; .30 – 30 Winchester; .300 Savage; .308 Winchester; .30 – 06; .30 R Blaser; .300 WSM; .300 H & H Magnum; .308 Norma Magnum; .300 Win. Mag.; .300 Wby Mag.; .300 Dakota; .300 RUM; 30 – 378 Wby Mag., .300 Pegasus
.311” .303 British; 7,7 x 58 Arisaka; 7,65 x 53 Mauser; 7,62 x 54R
.323” (8 mm) 8 x 57 JS; 8 x 57 JRS; 8 x 68 S; 8 mm Remington Magnum; .325 WSM
.338” .33 Winchester; .338 Win. Mag.; .340 Wby Mag.; .330 Dakota; .338 RUM; .338 – 378 Wby Mag.; .338 Lapua Magnum
.348” .348 Winchester
.358” .357 Magnum; .35 Rem.; .356 Win.; .358 Win.; .35 Whelen; .350 Rem.; .358 STA; .358 Norma Mag.
.366” (9,3 mm) 9,3 x 62; 9,3 x 64 Brenneke; 9,3 x 74R; 9,3 x 66 Sako
.375” .38 – 55 Win.; .375 Win.; .376 Steyr; .375 H & H Magn.; .375 RUM; .378 Wby Mag.; .375 Dakota; .375 Ruger
.411” .405 Win.; .400 H  & H
.416” .416 Rigby; .416 Rem. Mag.
.423” .404 Jeffery
.429” .44 Remington Magnum; .444 Marlin
.458” .45 – 70 Government; .450 Marlin; .450 NE; .458 Win. Mag.; .458 Lott; .460 Wby Mag.
.468” .465 NE, .465 H & H Magnum
.475” .475 NE; .470 NE;
.510” .500 NE; .50 BMG
.584” .577 NE
.620” .600 NE
.700” .700 NE

 

Kolejna tabela pokazuje jak oznaczane są naboje kulowe

Sposób i system oznaczenia Przykłady nabojów
1.Kaliber i firma wykonująca bądź opracowująca .243 Winchester; pistoletowy 7,65 Browning
2. Kaliber i wzór broni 7,62 mm Mosin – Nagant; .44 Smith & Wesson Russian
3.Kaliber i konstruktor (producent) plus modyfikacja naboju 9 mm Browning Long; .32 Smith & Wesson Long
4. Kaliber i długość łuski ( w mm lub calach) 7 x 57;  7 x 65R; .500 NE 3 ¼”
5. Kaliber i rok przyjęcia na uzbrojenie .30 – 03 (1903 rok); 7,62  wz. 52 (1952 rok)
6. Kaliber i kto przyjął na uzbrojenie 6,5 mm Japanese, 6 mm U.S. Navy
7. Kaliber i część oznaczenia naboju, którego łuska znalazła zastosowanie w innym .25 – 06 (łuska od 30 – 06); 7 mm – 08 (łuska od .308 Win.)
8. Kaliber w calach, masa ładunku prochu dymnego (bardzo rzadko bezdymnego) w granach oraz masa kuli (czasem brak w oznaczeniu) i producent .400 – 60 – 300 Jeffery (pocisk kal. .400 z ładunkiem prochu 60 granów i masą pocisku 300 granów, firmy Jeffery;  45 – 70 Govt, .30 – 30 Win.
9. Kaliber i marka naboju .22 Hornet; .22 Jet
10. Kaliber oraz indeks wojskowy 5,45 mm 7H6
11. Indeks naboju wg katalogu firmy /producenta/ .44 S & W American – DWM 204

 

.44 Magnum i .357 Magnum
.44 Magnum i .357 Magnum
Naboje bocznego zapłonu
Naboje bocznego zapłonu
Od lewej .222 Rem. i .223 Rem.
Od lewej .222 Rem. i .223 Rem.
Od lewej naboje .30 - 06, .308 Win. i .223 Rem
Od lewej naboje .30 – 06, .308 Win. i .223 Rem
Śrutowy kaliber 12
Śrutowy kaliber 12

Marek Czerwiński

 
Komentarze (11)

Napisane przez w kategorii Amunicja

 

Tags: , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~Piotr

    26 lutego 2015 o 23:03

    Panie Marku,

    Czy Pan moze wie, dlaczego naboje bocznego zaplonu robione sa prawie wylacznie w malych kalibrach? Czy sa jakies techniczne przyczyny takiego stanu rzeczy, czy tez jest to kwestia tradycji?

    Pozdrawiam

    Piotr

     
    • mataczerw

      28 lutego 2015 o 18:16

      Kwestia technologii – nie da się zrobić nabojów bocznego zapłonu o dużej energii kinetycznej. Łuska jest za słaba w okolicach rantu – tam gdzie umiejscowiony jest materiał inicjujący. Wszystkie naboje wielkokalibrowe bocznego zapłonu (np. do karabinów lever action) ustąpiły miejsca nowoczesnej amunicji CF już w latach osiemdziesiątych XIX wieku.
      Za to rozwija się linia amunicji RF w mikrokalibrach z rodziny .17
      M.Cz.

       
  2. ~Piotr

    18 grudnia 2016 o 18:15

    Witam Panie Marku po raz kolejny !
    Poproszę żeby rozstrzygnął Pan mój spór z kolegą (zgodnie zdaliśmy sprawę na Pański arbitraż:) ) – rzecz dotyczy oznaczeń i pocisków 8×57 JR i 8×57 JRS.
    Kolega mi udowadnia, że w praktyce to bez różnicy bo można strzelac zamiennie, a ja twierdzę, że przy oznaczeniu S pocisk jest grubszy/ciasniejszy i nie ma sensu strzelać lufą JR, bo celnośc, odrzut, itp. A odwrotnie – pocisk będzie „za luźny” . Poza tym może to być niebezpieczne.
    Kto ma rację?
    Pozdrawiamy serdecznie.
    Piotrek i Tomek

     
    • ~Marek Cz.

      18 grudnia 2016 o 18:50

      Pan oczywiście ma rację.
      Pozdrawiam.
      M.

       
  3. ~Przemek

    22 lutego 2017 o 15:48

    Witam,

    Panie Marku ciężko było dopasować to pytanie do któregoś z wpisów więc zadam je tutaj.
    Bardzo proszę o Pana opinię na temat „starzenia” się pocisku. Przez jaki długi okres czasu po zakupie pocisk zachowa swoje właściwości w trakcie wystrzału. Czy np amunicja zakupiona dziś będzie spełniała swoje zadania przy użyciu jej za rok, 5 lat, 10 lat? Oczywiście mowa o przechowywaniu jej w warunkach „pokojowych” w szafie na broń. Bardzo proszę o odpowiedź. pozdrawiam

     
    • ~Marek Cz.

      22 lutego 2017 o 18:56

      Za rok oczywiście tak, za 5 raczej tak. Zależy to od wielu czynników ale istotna są temperatura i niska wilgotność.
      Naboje wojskowe szczelnie zamknięte w tzw. cynkach działają nawet po kilkudziesięciu latach przechowywania. Nie radzę jednak trzymać amunicji myśliwskiej dłuzej niż 5 lat, nawet przy zachowaniu „warunków pokojowych”.

       
  4. ~Milena

    9 sierpnia 2017 o 21:13

    Witam, mam nadzieję, że udzieli mi Pan odpowiedzi. Znalazłam w Chełmie (lubelskie) stary nabój. Wygląda mi na „pamiątkę” wojny. Średnica podstawy ok 12 mm (trochę spłaszczona) długość od końca podstawy do pierwszego załamania (zwężenia łuski) to ok 40 mm,reszta jest zniszczona. mogłabym przesłać zdjęcie. Jaki to może być nabój?

     
    • mataczerw

      10 sierpnia 2017 o 08:54

      Za mało danych. Jakie napisy /cyfry/ są na spodzie? Zdjęcie w dobrej rozdzielczości na priv.

       
      • ~Milena

        10 sierpnia 2017 o 13:23

        Brak napisów albo są tak starte, że już nie widzę. Mogę przesłać zdjęcia ale nie wiem na jaki adres, proszę o maila

         
        • ~Marek Cz.

          11 sierpnia 2017 o 14:19

          Raczej ciężko będzie ustalić.
          Mój adres: mataczerw@wp.pl

           
          • ~Milena

            17 września 2017 o 18:50

            Przesłałam, przepraszam, że tak strasznie się to rozwlekło. Mam nadzieję, że się uda. Pozdrawiam serdecznie