RSS
 

„Knieje 2017” – nowości targowe

15 maj

           W dniach  17 – 19.02.2017 roku w Poznaniu odbyły się targi łowieckie „Knieje 2017’”.  Jest to już trzecia edycja tych targów i przyznać trzeba, że każda  kolejna jest lepsza i większa od poprzedniej. Wystawiło się przynajmniej kilka znanych hurtowni i sklepów, w tym także duże firmy z Warszawy (Incorsa, Hubertus pro Hunting i Kaliber).  Warto zwrócić szczególną uwagę na nowinki z dziedziny broni i optyki.

Firma „Hubertus” z Chodzieży pokazała nowy ekspres firmy Brno. Broń godna szczególnej uwagi, zbudowana w układzie nadlufki.  Ekspres powstał na bazie bardzo dobrej kniejówki  „Brno Combo”. „Hubertus” wystawił egzemplarze w „królewskim” kalibrze 9,3 x 74R (skok gwintu 1: 14 cali), ale w kolejnej dostawie dojdą ekspresy pod nabój 8 x 57 JRS (skok 1 : 9)  oraz  – na zamówienie w mało znanym u nas  .30 R Blaser (skok gwintu w lufie 1 : 10). Ten ostatni nabój nazywany jest „ .30 – 06 z wystającą kryzą łuski”. Rzeczywiście, jego parametry balistyczne są zbliżone do popularnego naboju Springfielda. Lufy mają długość 550 mm, co idealnie pasuje do przeznaczenia ekspresu – jest to broń na polowania pędzone, gdzie liczy się zwartość i niewielka długość całkowita. Gabaryty broni są optymalne – długość zaledwie 980 mm, wysokość 130 mm, szerokość tylko 45 mm. Perfekcyjnie, tym bardziej że i masa jest niższa niż przy tradycyjnych wzorach kalibru 9,3 x 74R – tylko 3,3 kg.  Baskila zaskakuje lekkością i wąskim, smukłym profilem, choć przecież wykonana jest z solidnej stali. Układ spustowy z pojedynczym językiem zaprojektowano od podstaw. Dlaczego jeden spust a nie dwa, jak w starych modelach? Na zbiorówkach liczy się szybkość oddania drugiego strzału, a łatwiej to osiągnąć z pojedynczych językiem spustowym.

Na górze ekspres, niżej kniejówka Brno Combo

Nowy Brno Express

CZ557 Sporter i Lux

            Widzę jeszcze przynajmniej parę zalet tej broni. Dolna lufa nie jest łączona z górną za pomocą lutowania lecz wibruje praktycznie swobodnie. Zysk jest ewidentny. Lufy nie nagrzewają się od siebie, nie ma więc przykrego zjawiska wędrowania średnich punktów trafień (np. w górę) po oddaniu kilku szybkich strzałów. Przy łączeniu luf na stałe wszystko jest w porządku, gdy strzelamy amunicją ściśle wskazaną przez producenta ( i ograniczymy się do serii dwóch strzałów).  Przy zmianie mas pocisków czy jego typów ŚPT może się już nie pokrywać. Wymaga to nierzadko czasochłonnego rozlutowania bloku luf i ich „ustawiania” na nowo. Koszty takiej operacji są wysokie. W nowym ekspresie firmy Brno mamy łatwy w obsłudze mechanizm regulacji. Poradzi sobie z nim  każdy rusznikarz. Podkreślam rusznikarz, bo nie zalecam samodzielnej ingerencji.

   Ciekawie zaprojektowano szczerbinę ekspresu. Jest ona  tradycyjna w kształcie ale szkieletowa w formie, co ułatwia obserwację zwierza i jego otoczenia. Innymi słowy nie przesłania pola widzenia. Muszka jest oczywiście zaopatrzona w światłowodową wstawkę, co ułatwia celowanie w warunkach leśnego półmroku. Do broni przewidziano stalowe szyny montażowe Picatinny, o masie zaledwie 141 g.  Dzięki takiemu rozwiązaniu mamy wiele miejsc osadzenia lunety biegowej czy kolimatora.  Nie ma co ukrywać – liczy się także cena. Brno Express, niezależnie od kalibru kosztuje 6,4 tys. złotych. Kapitalna relacja jakości do ceny.

Baskila ekspresu firmy Brno

Warto odnotować pojawienie się  nowej osady typu Thumbhole (z otworem na kciuk)  w sztucerze CZ527. Wykonana jest z pięknej, szarej sklejki. Takie ergonomiczne łoża cieszą się coraz większą popularnością wśród myśliwych.

Hubertus pokazał w Poznaniu  nową nadlufkę włoskiej firmy Bettinsoli – model Evolution, w wersach Black, Silver i Color. Zwraca uwagę kapitalne wzornictwo (długie blaty boczne) i wykończenie kolorystyczne baskil.

Bettinsoli Evolution

„Hubertus” z Chodzieży od kwietnia br. będzie jedynym w naszym kraju dystrybutorem broni firmy Ceska Zbrojovka.

Rusznikarnia Szymkowiak z Poznania od dawna zajmuje się wykonywaniem broni na indywidualne zamówienie klientów. Czy można z taniutkiego sztucera zrobić broń elitarną? Można. Przykładem niech będzie modyfikacja starego ZKK 600 do luf wymiennych w kalibrach  7 x 64  i 9,3 x62.  Do tego dochodzi lepsza osada oraz świetne wykończenie komory zamkowej.

ZKK w nowej aranżacji

Astroclassic  wystawił nowe sztucery z Australii – LA102 CrossOver. Broń została wdrożona do produkcji w październiku 2016 roku  i dotarła do naszego kraju dosłownie dzień przed targami.  Producentem jest firma Lithgow Arms. CrossOver to samochód uniwersalny, do różnych zastosowań. Podobna idea przyświecała konstruktorom nowego sztucera – chcieli opracować sprzęt spełniający wszelkie wymagania, zarówno myśliwych jak i strzelców sportowych. Warto pamiętać, iż fabryka w Lithgow ma bogatą historię – od 1912 roku produkowała najlepsze w świecie Lee Enfieldy No 1 MK III. Sztucery LA102 oferowane są w kalibrach .223 Rem., .243 Win. i .308 Win. Lufy długości 560 mm (22 cale) mają solidny, półciężki profil. Ogranicza to drgania wylotu i poprawia parametry skupienia. Skok gwintu w .223 Rem wynosi 1: 9 cali (228 mm), w .243 Win. 1 : 10 cali (254 mm) a w .308 Winchester 1 : 11 cali (279 mm). Krótsze skoki sprzyjają cięższym pociskom. Lufy wykonywane są metodą odkuwania na zimno, zapewnia to zwiększoną żywotność.

LA102 .308 Win. w laminacie

Lithgow LA102 Laminat

Sztucery z Australii

 

Dolne podcięcie kolby w LA102

Komora zamkowa i szyna Picatinny sztucera LA102

Kniejówki firmy Brixia

Na parametry skupienia wpływa wykonanie ścięcia wylotowego lufy. W LA102 dostajemy uniwersalną koronę 9 stopni.  W środowisku strzelców popularna jest korona 11 stopni, płaska na całej powierzchni wylotu  i  zagłębiona po tym właśnie katem. Takie ukształtowanie i kąt zapewniają równomierne rozproszenie gazów prochowych i dobrą stabilizację pocisków typu BT, ze stożkiem spływu. Pociski które nie zwężają się ku tyłowi często takiej korony nie tolerują. Dlatego wprowadza się rozwiązania uniwersalne, dodatkowo mniej wrażliwe  na uszkodzenia mechaniczne.

Czterotaktowy zamek ślizgowo – obrotowy jest wyposażony w trzy przednie rygle zaporowe. Kąt otwarcia zamka wynosi tylko 65 stopni. Przyspiesza to proces przeładowania i pozwala na niskie osadzenie optyki. Zamek funkcjonuje wyjątkowo lekko, przeładowanie jest bardzo szybkie.

Na górnej powierzchni komory zamkowej umieszczona jest stalowa, integralna szyna Picatinny, ułatwiająca osadzenie lunety celowniczej bądź kolimatora.

Mechanizm spustowy ma szeroki zakres regulacji – od 0,75 do 1,9 kg. Fabrycznie jest ustawiany na 1,5 kg.

Jednorzędowy magazynek wymienny z mocnego tworzywa ma pojemność 3 lub 4 nabojów Wszystkie podzespoły są zabezpieczane wytrzymałym pokryciem z farb Cerakote Titanium H, trwalszym od oksydy czy fosforanowania.

Łoża sztucera wykonuje się z orzecha, sklejki lub tworzywa sztucznego. Osada syntetyczna zrobiona jest z nylonu balistycznego, materiału tak odpornego, że stosuje się go w kamizelkach kuloodpornych Długość kolby można regulować w zakresie 338 – 358 mm.  Uwagę zwraca bardzo charakterystyczna linia kolby, z wycięciem w dolnej części, ułatwiającym podparcie dłonią. Podcięcie sprzyja składaniu się i stabilizowaniu postawy leżącej  bądź siedzącej dlatego takie osady są preferowane przez snajperów czy strzelców precyzyjnych.

Broń charakteryzuje się podwyższonymi parametrami skupienia (gwarantowane 1MOA, przy amunicji typu Match nawet 0,75 MOA). Sztucer  nie jest tani (ok. 5600 – 6000 zł, w zależności od materiału osady)  ale bezsprzecznie wart swojej ceny.

Astroclassic przedstawił też kniejówki włoskiej firmy Brixia, w popularnych kalibrach 7 x 65R, 8 x 57 JRS czy 9,3 x 74R. Śrut wyłącznie 12/76. Model Master Billing wykonany jest solidnie, bez udziału jakichkolwiek tworzyw czy stopów lekkich. Blok luf ma długość 650 mm.  Cena – poniżej 5 tys. zł jest obiecująca.

Firma Incorsa pokazała bardzo obiecujące hiszpańskie sztucery Bergara B14 oraz dobrze znane na naszym rynku japońskie Howy M1500, w wielu nowych odmianach.

Bergara B14

Dużym powodzeniem w naszym kraju cieszą się repetiery Rover firmy Sabatti, także dzięki osadzie typu Thumbhole, z otworem na całą dłoń. Sztucer Sabatti Scout, z kolimatorem jest dobrą propozycją zwłaszcza na polowania pędzone.

Firma „montazecnc.pl” z każdym miesiącem opracowuje kolejne, innowacyjne obejmy czy szyny montażowe do lunet i kolimatorów. Nie ma praktycznie typu broni, do którego nie dałoby się wykonać ich własnego mocowania. Nowinką targową były obejmy, niwelujące błędy montażu. Nierzadko mamy do czynienia z nie osiowym wykonaniem szyny czy baz. Brakuje nam wtedy zakresu w lunecie czyli osadzenie celownika optycznego jest trudne czy wręcz niemożliwe. Nowe, niedrogie  obejmy tej firmy likwidują  problem.

Obejma firmy montazecnc.pl

Kolba.pl  pokazała nowe celowniki optyczne firmy Vortex, serii PST Gen. II. Sprzęt powinien zainteresować głównie varminterów, zwłaszcza luneta o parametrach  5 – 25 x 50. Nowy odnotować pojawienie się nowego kolimatora, tym razem holograficznego Razor AMG UH – 1.

Firma Vixen pokazała najlepszy celownik optyczny w całej swojej historii: nowoczesny ARTES  5 – 30 x 56, z tubusem 34 mm. Luneta posiada duży zakres regulacji – pełne 100 MOA, w obu płaszczyznach. Wysokie, skalowane na zewnątrz bębny mają możliwość zerowania nastaw. Do wyboru dostajemy dwie dobre siatki dalmiercze: ELD20 i MLR20, obie w drugim planie optycznym. Luneta jest przeznaczona na sztucery klasy varmint, sprawdzi się również w strzelaniach długodystansowych.

Nowy Vixen

Cieszy fakt, że tyle firm oferujących broń myśliwską wystawia się w Poznaniu. Rośnie przez to ranga targów, które zaczynają odwiedzać liczący się producenci broni i optyki. Na razie nie wystawiają bezpośrednio własnych sztucerów czy strzelb ale udzielają wyraźnego wsparcia swoim przedstawicielom.

Marek Czerwiński

 
Komentarze (2)

Napisane przez w kategorii Targi i wystawy

 

Tags: ,

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~Bogusław

    18 maja 2017 o 19:14

    Szanowny panie Marku czytuje pana książki czytałem też 7 książek na temat Islamu i z tąd wiem że oni nie przestaną być agresywni dopuki Islam nie zapanuje na całym swiecie a to oznacza 3 wojne światową uczę się surwiwalu ponieważ wiem że może się kiedyś przydać interesuje mnie sztuka maskowania się i chciałbym się zapytać czy ma pan broń czarnoprochową na zbyciu nie potszebną bo nie mam pozwolenia na broń i narazie jestem bezrobotny raz byłem na stszelnicy i treochę już zdążyłem się nauczyć stszelać wszyscy wiemy jaka muzeumanie mają demografie jak bendą tu przyjeżdzać to bendą rozrabiać za parę lat

     
    • mataczerw

      19 maja 2017 o 10:04

      Używaną broń CP /bez pozwolenia/ można kupić za małe pieniądze – nawet za ok. 400 zł. Takie oferty – np. rewolwery są na stronach paru naszych firm czy na portalach aukcyjnych. Strzelanie z CP wychodzi także bardzo tanio, bo kule można odlewać (ołowiu nie brakuje), przybitki wycinać np. z filcu.
      Zbędnej nie posiadam.
      Pozdrawiam serdecznie