RSS
 

Najtańsze repetiery – Mossberg ATR kontra Savage Axis

23 lip

Sztucer powtarzalny coraz częściej staje się podstawową bronią myśliwską.  Sprzyja temu wzrost populacji zwierzyny grubej, głównie dzików. Strzelba śrutowa, chcemy tego czy nie bywa spychana na margines.

Broni kulowej na naszym rynku nie brakuje. W ofercie są sztucery wszystkich klas jakościowych, zarówno bardzo drogie jak i bardzo tanie. I choć oczy śmieją się do luksusowych marek nie każdy myśliwy jest krezusem. Rozpatrzmy więc kwestię repetierów najbardziej dostępnych cenowo. Górną granicą jest niech będzie przedział 2 tysięcy złotych. Przez jakiś czas sprzedawano wiele takich modeli, m.in. Remingtona 770, Stevensa 200, Marlina X7 czy Toza 122.  Aktualnie wymienione sztucery bardzo rzadko pojawiają się w sklepach.

Porównajmy więc dwa konkurencyjne modele, które można nabyć za przysłowiowe grosze. W szranki staną dwa prawdziwe „konie robocze”,  rodem z USA.  Mossberg 100 ATR kontra Savage Axis.

W naszym kraju panuje przekonanie, iż taniutkie wzory ze Stanów Zjednoczonych to „plastiki”, jednorazówki które rozsypią się po kilku sezonach. Niektórzy twierdzą iż amerykański myśliwy kupuje taką broń na jeden dłuższy łowiecki wyjazd i często ją zostawia, bo nie warto zabierać z powrotem czegoś, co kosztuje pół jego tygodniówki. Inna obiegowa opinia dotyczy montaży i optyki, stosowanej w tanich zestawach. Ponoć są to lunetki na wiatrówki, a obejmy i bazy montażowe to wyłącznie kiepskiej klasy dural. Spróbujmy zmierzyć się z tymi dość niedorzecznymi poglądami.

Opis broni zacznijmy od modelu Mossberg 100 ATR (All Terrain Rifle).

Amerykańska firma Mossberg jest uznanym producentem strzelb śrutowych. Korzystają z nich nie tylko myśliwi ale także policja i agencje ochrony. Mossberg produkuje też dobrego „lewara” czyli model 464, praktycznie replikę Winchestera z 1894 roku. „Pompy” oraz półautomaty tej firmy są popularne w naszym kraju i cieszą się reputacją broni prostej w budowie, niezawodnej oraz cholernie wytrzymałej w służbie.

Sztucery 100 ATR to dokładnie ta sama filozofia producenta – prostota i funkcjonalność. Europejskie zdobnictwo czy wszelka finezja są tu zbędne. Repetier ma być celny, odporny na trudne warunki terenowe czy klimatyczne oraz – co bardzo ważne – dostępny cenowo. Nie ma co liczyć na grawerunek czy snycerkę, nawet za dopłatą. Amerykanie twierdzą, że grawerunek nie strzela, a więc nie warto wydawać na niego kasy.

Rozłóżmy broń na czynniki pierwsze. Lufa – zamek – mechanizm spustowy; te trzy podzespoły decydują o wszystkim. W Europie dochodzi jeszcze osada. Musi być orzech, tworzywo sztuczne liczy się przede wszystkim dla młodych myśliwych oraz starych praktyków.

Sztucer oferowany jest w kilku kalibrach, poczynając od .243 Winchester, poprzez .308 Win., .270 Win., 7 mm – 08 Rem .i  .30 – 06. Oczywiście, nie ma co ukrywać że dwa z nich nie zdobędą popularności w Polsce. Mowa o .270 Win. który u nas jest dublowany przez niemiecki 7 x 64 oraz o egzotycznym 7 mm – 08. Szkoda, bo to naprawdę bardzo dobre naboje, wysoko cenione w USA. Pierwszy bazuje na łusce starego .30 – 06 , drugi popularnego .308 Winchester

W związku z amunicją na krótkiej i długiej łusce, ATR ma dwa typy komór zamkowych i zamków: short i long action.

Swobodnie wibrujące lufy sztucerów mają długość 560 mm. Krótsze, długości 508 mm znajdują zastosowanie w kompaktowych modelach Bantam i Super Bantam. Bantam to opcja dla polujących Dian lub strzelców niższego wzrostu. Super Bantam z kolei dysponuje wstawkami dystansowymi, dzięki temu długość kolby można dobierać indywidualnie.

http://mczbron.blog.pl/files/2013/07/Super-Bantam

Skok gwintu w lufach wynosi 1: 10 cali (z wyjątkiem 7 mm – 08, gdzie jest równy 1: 9,5 cala). Krótki skok pozwala wykorzystywać także cięższe pociski.  Generalnie lufy są kanelowane /za wyjątkiem wersji, dysponującej mechanicznymi przyrządami celowniczymi/. Zewnętrzne ryfle zdejmują trochę masy, ponadto ułatwiają odprowadzanie ciepła.  Nie ma co ukrywać, iż kanelowana lufa przydaje broni atrakcyjności.

Zamek suwliwo – obrotowy sztucera ATR  to typowy czterotakt, z dwoma przednimi, symetrycznymi ryglami zaporowymi. We wszystkich fazach zamek pracuje bardzo lekko. Rączka zamkowa jest dobrze wyprofilowana i umieszczona bardzo blisko języka spustowego, przyspiesza to przeładowanie.

Jeżeli  ATR dysponuje mechanicznymi przyrządami celowniczymi to firma niejako „z automatu” narzuca materiał osady  - syntetyk, w czarnym, matowym kolorze. Dlaczego? Wydaje się, iż sztucer z „mechaniką” przewidziany jest do ciężkiej pracy (głównie do polowań leśnych, w tym dochodzenia postrzałków), łatwo wtedy porysować czy uszkodzić łoże.  Do takich  zastosowań najlepiej wybrać broń w najsilniejszym z dostępnych kalibrów czyli .30 – 06. Typowa kolba modelu ATR ma 342,9 mm długości (kalibry z długą łuską)  lub 336,55 mm (short action). Bantam ma ekstremalnie krótką kolbę, długości zaledwie 304,8 mm, zaś Super Bantam regulowaną, w zakresie 304 – 330 mm.

ATR-z-mechanicznymi-przyrządami-celowniczymi

ATR może mieć osadę orzechową lub syntetyczną; ta ostatnia oferowana jest w kolorze czarnym lub kamuflażu. Jeżeli zdecydujemy się na łoże w maskowaniu, możemy wybierać opcje Mossy Oak Brush; Realtree AP czy Mossy Oak Break – Up Infinity. U nas łowcy będą raczej preferować orzech lub czarne tworzywo. Osady maskujące są ściśle wyspecjalizowane czyli  dostosowane do konkretnych lasów lub trzcin, są też niestety najdroższe.

ATR-Standard-z-łożem-z-orzecha

Wersja-w-kamuflażu

Warto podkreślić, iż konkurencyjne, tanie sztucery nigdy nie dysponują osadą z orzecha.

Prawie wszystkie modele mają bazy pod system Weavera, umieszczone na górnej powierzchni komory zamkowej. Ogranicza to koszt osadzenia lunety celowniczej, bo wystarczy nabyć same obejmy. Montażu dokonujemy sami.

Część sztucerów kompletowana jest celownikiem optycznym. Jest to model o parametrach 3 – 9 x 40, całkiem przyzwoity jakościowo. Oczywiście nie nadaje się na noc. Zakup broni z optyką mogą więc rozpatrywać ci, którzy preferują łowy w warunkach dziennych. Co ciekawe, różnica w cenie między wersją z optyką i bez niej jest praktycznie żadna. Może więc warto kupić komplet i wykorzystać choćby obejmy? Celownik optyczny zawsze można odsprzedać lub wykorzystać na innej broni.

ATR-z-lunetą-3-9-x-40

Dwupozycyjny, przesuwny bezpiecznik umieszczony jest z prawej strony komory zamkowej, tuż nad spustem.

Warto zwrócić uwagę na regulowany mechanizm spustowy LBA (Lightning Bolt Adjustable); niewątpliwie wzorowany na modelu Accutrigger firmy Savage. Dolny opór spustu wynosi ok. 2 funtów (w granicach 0,9 kg).  W Europie ciężko znaleźć nabywców na kulową broń myśliwską jeśli spust nie ma przyspiesznika lub nie można go ustawić pod indywidualne potrzeby łowcy. Tutaj mamy taką możliwość, więcej – regulacja oporu języka jest szybka i prosta. Praktycznie każdy dokonuje jej we własnym zakresie. Mechanizm jest zabezpieczony anodyzowaniem, wg wojskowej specyfikacji.

Sztucer jest dobrze wyważony i składny; przy długości całkowitej 984 – 1073 mm waży  2,95 – 3,18 kg. Najlżejszy jest krótki Bantam.

Sztucer wykorzystuje magazyn stały, mieszczący 4 naboje (plus piąty w komorze).

ATR może być również używany w charakterze broni o podwyższonych parametrach skupienia. Nie wymaga to wcale wybierania najcelniejszych seryjnych egzemplarzy ani wstawiania wyczynowych luf. Praktycznie standardowy sztucer, tyle że ukompletowany dwójnogiem oraz celownikiem optycznym tworzy zestaw „parasnajperski” o oznaczeniu „Night Train” (nocny pociąg). W charakterze broni bazowej służy wyłącznie model kalibru .308 Winchester, ale z kapitalną, ogumowaną  osadą. Łoże Hogue wykonywane jest w kolorze zielonym (OD Green) lub czarnym. Stosuje się przy tym dwa rodzaje dwójnogów, przy czym lepszy wydaje się regulowany Harris. Lunety osadzone są na długiej szynie Picatinny. Night Train oferowany jest z celownikami 4 – 16 x 50 lub 6 – 24 x 60. Ten ostatni dysponuje podświetleniem siatki celowniczej. Na kolbie może być osadzona dodatkowa poduszka policzkowa.

Night-Train-2-z-lunetą-6-24-x-60

ATR świetnie sprawdza się w trudnych warunkach klimatycznych. Mossberg szczyci się hasłem, iż sztucer jest „bronią z pudełka”. Może to trochę na wyrost, ale oznacza aż tyle, że nie trzeba go dodatkowo tuningować czy poprawiać. ATR wyjęty z fabrycznego opakowania jest gotowy do akcji i pewne jest, że będzie strzelał celnie. Sztucer oferowany jest razem z zamkiem – blokadą, poprawiającą bezpieczeństwo przechowywania broni.

Konkurent czyli Savage Axis jest konstrukcją nowszą od All Terrain Rifle. Pod względem designe  wydaje się bardziej ascetyczny. Lufa również ma 560 mm długości; przy tym nie jest kanelowana. Model Axis Youth ma lufę skróconą do 508 mm. Lufy i komory zamkowe mogą być wykonane ze stali nierdzewnej. W tym roku pojawiła się wersja dla leworęcznych.

Axis-z-lunetą-3-12-x-56

Savage-Axis

Wybór kalibrów jest dość szeroki – od .204 Ruger ( tylko w odmianie Youth), poprzez  .223 Rem. aż do .30 – 06. Po drodze są .22 – 250 Rem.; .243 Win.; .25 – 06 Rem.; 7 mm – 08 Rem. i .308 Win.

Zamek to klasyczny czterotakt, z dwoma przednimi ryglami zaporowymi, produkowany dosłownie w milionach egzemplarzy. Prezentuje inną filozofię wykonania niż zamek Mossberga bo składa się z wielu drobniejszych podzespołów, łatwiejszych w masowej produkcji. Jego kulturę pracy oceniam jako dostateczną z plusem. Rączka zamkowa ma dwa prostokątne wgłębienia, raczej niepotrzebne, bo wiele masy nie zdejmują a tylko psują designe. Ktoś może nawet pomyśleć, iż ten element wykonany jest z tworzywa.

Przesuwny, dwupozycyjny bezpiecznik umieszczony jest na szyjce kolby, To istotne, zwłaszcza dla tych, którzy wcześniej posługiwali się tradycyjną śrutówką. Dźwignia bezpiecznika jest duża i łatwa w operowaniu. Dość twardy mechanizm spustowy jest charakterystyczny dla najtańszej broni z USA. Niestety, nie ma regulacji. Magazyn wymienny mieści cztery naboje. Na górnej powierzchni komory zamkowej nawiercone są otwory montażowe pod optykę.

Łoże sztucera wykonywane jest wyłącznie z plastiku, w kolorze czarnym lub w kamuflażu. Stosuje się maskowanie fotorealistyczne, tylko jednego rodzaju. W części podlufowej osada jest lekko przewężona. Plus za ciekawe wyprofilowanie chwytu pod palce.

Broń może być kompletowana celownikiem optycznym o parametrach 3 – 9 x 40, dość dobrej jakości. Masa samej broni wynosi 2,81 – 2,95 kg.

Potencjalny wybór powinna ułatwić  tabela zalet i wad obu sztucerów:

Model broni Zalety Wady
Mossberg 100 ATR - dobra, szybka praca zamka;- regulowany mechanizm spustowy;- wybór materiału osady, dostępne łoże z  orzecha i tworzyw sztucznych. Łoże syntetyczne lepsze od osady Axisa ;

- klasyczny, konserwatywny designe;

- duży wybór wersji (skrócone, z regulowaną długością kolby, z przyrządami celowniczymi etc.);

- optymalny wybór kalibrów;

- dobre parametry kupienia;

- bazy montażowe Weavera w ukompletowaniu;

- kapitalna cena praktycznie każdej wersji.

 

- brak wymiennego magazynka lub choćby uchylnego wieczka.
Savage Axis - wymienny magazyn;- szeroki wybór kalibrów, z .223 Rem włącznie;-ergonomiczny bezpiecznik, dyslokowany na szyjce kolby;

- dobre parametry skupienia;

- bardzo niska masa;

- dobry, gumowy amortyzator odrzutu;

- optymalna cena.

- twardy mechanizm spustowy;- łoże wyłącznie w syntetyku;- brak półmontażu w standardzie;

- gorszy designe;

- stosunkowo znaczny odrzut modelu w kalibrze .30 – 06 (co wynika z wyjątkowo niskiej masy osady).

 

Reasumując, wydaje się, iż oba sztucery są warte więcej niż kosztują.  Szacunek dla producentów, choćby za to że potrafili zrobić dobrą broń, w cenie… jednej /dosłownie/ gwintowanej lufy z Europy. Broń charakteryzuje się całkiem dobrymi parametrami skupienia, co zresztą jest charakterystyczne dla wszystkich sztucerów z USA. Po prostu, w Stanach Zjednoczonych Ameryki nie da się sprzedać niecelnego repetiera. Zaryzykowałbym opinię, iż sztucery z Europy, nawet dwa razy droższe, biją gorzej. Ergonomia obu egzemplarzy jest zupełnie niezła. Żaden z myśliwych, którzy posługują się tą bronią absolutnie nie musi się jej wstydzić.

Muszę jednak dokonać wyboru, po to są wszelkie rankingi. I jest on jednoznaczny, na korzyść ATR. Dlaczego? Savage  przegrywa z winy kiepskiego spustu i mniej ergonomicznej, plastikowej osady. Nie pomoże nawet wymienny magazyn. Swoją drogą dziwię się dlaczego firma nie wstawiła do Axisa regulowanego mechanizmu spustowego. Bardzo poprawiłoby to notowania tego modelu. Czy warto  walczyć o cenę niższą o parę dolarów?

Mossberg został sprawdzony i zweryfikowany przez lata użytkowania. Niedawna modyfikacja (m.in. wprowadzenie regulowanego mechanizmu spustowego LBA) przydała  broni funkcjonalności. Designe ATR jest wyraźnie lepszy niż Axisa, a przecież sztucer musi się użytkownikom podobać.  Mossberg jest bardziej stosowany, klasyczny w formie. W Europie to się liczy. Zamek pracuje świetnie.

Nic co człowiek opracował nie może być doskonale. ATR musi mieć i oczywiście ma wady.  Części łowców będzie doskwierał brak wymiennego magazynka lub choćby uchylnego wieczka. Trzeba usunąć naboje drogą wielokrotnego heblowania zamkiem; chyba że zostawimy je w magazynie.

Amerykanom ta kwestia nie przeszkadza, naszym myśliwym (zwłaszcza niedoświadczonym) początkowo może sprawiać kłopoty.

Komu można polecić model ATR? Moim zdaniem Mossberg to wręcz idealna broń dla tych, którzy zaczynają łowiecką przygodę. Sprawdzi się także w rękach tych, którzy intensywnie polują i lubią mocną, roboczą broń. Sztucer jest bardzo celny – skupienie w granicach 1 MOA to norma; przy odpowiednim doborze amunicji  może być jeszcze lepiej. Broń nie boi się złego traktowania ani trudnych warunkach klimatycznych. Rzecz jasna, do szwendania po lesie lepiej wybrać łoże syntetyczne, bo orzech szybko porysujemy. Kwestia istotna – oszczędzimy na montażu lunety. Zdaję sobie sprawę, iż mechanicznych przyrządów celowniczych już prawie się nie używa. Niemniej wielu chce je mieć, choćby przy dochodzeniu postrzałków. Tutaj w opcji mamy muszkę i szczerbinkę, w dodatku z kontrastowymi wstawkami, widocznymi w leśnym półmroku.

Osobiście ATR bardzo mi się podoba, prawie w każdej odmianie (może prócz bardzo  krótkiego Super Bantama). Cenię funkcjonalność, dlatego za najlepszy uważam model z przyrządami celowniczymi, mimo dość spartańskiego łoża.  Można rozpatrywać go np. jako broń na zbiorówki albo sztucer dla podkładaczy.

Przyzwoita osada z orzecha pokazuje, że nawet w USA zwraca się uwagę na gusta europejskich łowców. Nieco ascetyczne podejście konstruktorów to także zaleta – tutaj absolutnie nic nie jest zbędne, każdy detal został starannie przemyślany. Broń jest mocna, celna i tania.

Czego więcej można żądać od repetiera?

 

Ranking punktowy  – do 5 możliwych punktów  w każdej kategorii, maksymalnie  35 pkt

 

Parametr/Typ broni  Mossberg  ATR Savage Axis
Zamek ++++ +++
Mechanizm  spustowy ++++ ++
Bezpiecznik +++ ++++
Magazynek ++ ++++
Osada ++++ ++
Skupienie +++++ +++++
Designe ++++ ++
Ocena łączna 26 22  

Marek Czerwiński

 
Komentarze (19)

Napisane przez w kategorii Broń

 

Tags: , , , ,

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~Radosław

    20 grudnia 2013 o 09:47

    Panie Marku,

    Bardzo ciekawe porównanie, zwłaszcza dla zaczynających swoją przygodę łowiecką jest to przydatna informacja. Przy tym artykule warto też poruszyć inną kwestię, która może być ważna dla myśliwych. Wielu korzysta z jednostek które często swoje najlepsze czasy ma już za sobą. Pomijając całkowicie kwestię sentymentu do broni, jestem niezwykle ciekaw Pańskiej opinii na temat tego czy warto inwestować i wymieniać zużyte lufy w sztucerach ( których koszt wraz z robocizną może przekraczać cenę wymienionych przez Pana tu nowych jednostek ) czy też warto zakupić nową jednostkę w cenie 2 tys zł.? Z wyrazami szacunku. Radosław

     
    • mataczerw

      22 grudnia 2013 o 18:28

      Trudna kwestia – moim zdaniem, jeśli w tanim sztucerze wystrzela się lufa /lub zostanie uszkodzona z innych powodów/ nie warto jej wymieniać na nową, bowiem koszt takiej wymiany może przekraczać wartość broni.
      Lepiej kupić nowy sztucer, tym bardziej że dobrych modeli nie brakuje.

       
  2. ~Kazimierz

    2 lutego 2014 o 19:55

    Witam!Właśnie zamierzam kupic jeden z wymienionych sztucerów,dziękuję zatem za test bo rozwiał wiele moich wątpliwości,choc w dalszym ciągu nie wiem który wybrac,potrzebuję w kal 223.Myślałem jeszcze o American Ruger 223 Rem lub Marlin xl7 223 no i ten savage.Do tej pory strzelałem sportowo i że tak powiem”nie siedzę w varmintach.Z tego co widzę to Mosberg nie oferuje kal 223.,a na takim mi właśnie zależy przez wzgląd na cenę amunicji,która za granicą jest znacznie droższa.Byłbym wdzięczny za podpowiedz,który z trzech wypada najlepiej!Pozdrawiam!

     
    • mataczerw

      3 lutego 2014 o 10:03

      Jak w .223 Rem. to radzę odrzucić Savage Axis – jest najsłabszy.
      Wybór między Rugerem a Marlinem. Jednak przy częstym korzystaniu ze strzelnicy warto pomyśleć o tańszym varmincie, np. Marlin X7 VH czy Rem. 700 SPS Varmint.
      Mossberga ATR takze polecam ale w .243 Win.

       
  3. ~Kazimierz

    4 lutego 2014 o 18:48

    Oki!Dziękuję za podpowiedz.Najlepiej byłoby”rzucic okiem”w sklepie i ewent.konfrontowac temat,jednak pojawia się problem tego typu,że bron amerykańska jest b.mało popularna u nas i najblizszy sklep z sensowną ofertą znajduje się w centrum Polski :) Szkoda,że niewiele osób-jak Pan-,o ile w ogóle ktoś w Polsce jest w stanie posilic się o podobny test,nie robi analizy tego typu broni pochodzącej z Zach.,np.Mariln a Ruger.Byc może mało chodliwy temat,bo większośc szanujących się myśliwych pewnie szuka czegoś w osadach drewnianych i europejskiego…Niemniej jednak cieszę się,że udało mi się trafic na tak interesujący blog i wyczerpujące arykuły dot.broni palnej.Pozdrawiam serdecznie!

     
    • ~Marek Cz.

      5 lutego 2014 o 10:48

      Przygotowuję kolejny test – porównanie Marlina X7 z Remingtonem 783.
      Ja również pozdrawiam.
      M.

       
      • ~Krzysztof

        21 kwietnia 2014 o 20:49

        Witam. Kiedy będzie dostępne porównanie Marlina X7 z Remingtonem 783? Pozdrawiam.

         
        • mataczerw

          22 kwietnia 2014 o 10:59

          Prawdopodobnie w maju, na łamach „Łowca Polskiego”.
          Prócz tego przygotowałem test porównawczy Marlina X7 z Mossbergiem ATR, przesłany do „Broni i Amunicji”. Oba materiały trafią na bloga po ok. 2 – 3 miesiącach od publikacji.

           
  4. ~Stanisław

    2 maja 2014 o 19:37

    koledzy, kupiłem Savage 30-06 i na 15sztyk amunicji czeskiej 4 niewypały. dodam że kolega z innej broni z 20 letniego sawage te moje niewypały wystrzelił z tego wniosek taki ,że mój sztucer ma za słabą sprężynę do zbijania kuli. pozdrawiam……

     
  5. ~Grzegorz

    10 marca 2015 o 18:15

    Panie Marku,
    chciałbym zacząć przygodę z długodystansowym strzelaniem. Przyznam, że budżet jest baaardzo okrojony, dlatego też zainteresował mnie artykuł o Mossbergu ATR night train. Generalnie Pan chwali, więc mam pytanie. A właściwie to dwa. Pierwsze, czy ta broń się faktycznie do strzelań długodystansowych nadaje (w pewnych granicach, nie oczekuję trafień w 10 na dyst 1000m)? Powiedzmy na 300, 600, 800? I drugie pytanie, w kilku sklepach znalazłem night train z lunetą PP. Czy nie lepiej kupić „gołego” ATR (bo rozumiem, że broń sama w sobie jest ta sama) i dokupić bipod, inną lunetę, itd? Czy ta luneta, która jest dostępna w sklepach jest coś warta? Z góry dziękuję za odp.,Grzegorz

     
    • mataczerw

      10 marca 2015 o 18:30

      Nadaje się na 300 m i na tym koniec. To inna kategoria – Urban Sniper, a tam strzela się do 200 metrów. Za lekka lufa i za cienka luneta. Jak budżet jest niewielki, lepiej kupić Marlina X7 VH w .308 Win. (ok. 2500 zł), założyć na niego tańszą lunetę (np. Weaver 36 x 40 ale są i inne) i można próbować szczęścia na 600 metrów.

       
      • ~Grzegorz

        11 marca 2015 o 09:03

        Uprzejmie dziękuję za odpowiedź.
        Pozwolę sobie na jeszcze jedno pytanie. Czytałem co nieco publikacji i Pana autorstwa i innych osób na temat strzelań długodystansowych. Wydaje się, że dystanse 800, 1000 czy więcej wymagają już lepszych broni (droższych) i droższej amunicji. Rzecz w tym, że mimo, jak wspomniałem, zaczynałbym strzelanie na długie dystanse, to ze strzelectwem mam już trochę wspólnego. Całkiem nieźle mi idzie, robię duże postępy. Zarówno pistolet, jak i karabin. Dłuższy dystans to dla mnie obecnie 100 m i AKMS w rękach – z czarnego pola nie wychodzi przy strzelaniu dokładnym. Nie przedłużając już, zmierzam do tego, by spytać, co Pan jako teoretyk i praktyk zarazem doradziłby mi ambitnemu (jak twierdzi mój instruktor również dobremu strzelcowi) zakupić. Tak by się nie wykosztować na starcie, ale w razie złapania bakcyla nie musieć zaraz kupować nowej jednostki. Ograniczeniem są jak zawsze fundusze. Propozycje typu Sako TRG oczywiście odpadają :) Wiem, chciałbym połączyć niskie koszty ze strzelaniem na 2km (!) jak pewnie większość na starcie… Ale powiedzmy 600-1000m. Co by mi Pan zaproponował? Mogą być stare karabiny typu CG M63 (bo o nim czytałem) i nowe. Powiedzmy razem z optyką, żeby się zamknęło w kwocie 5-6 tys (niekoniecznie nowy sprzęt).
        Z poważaniem, Grzegorz

         
        • ~Marek Cz.

          11 marca 2015 o 12:05

          CG M63 i M80 to dobre propozycje, trzeba jednak znaleźć broń z idealną lufą, a o to niełatwo.
          Nabój 6,5 x 55 SE ma przewagę nad .308 Win., którą widać na dystansach powyżej 600 m.
          Taki karabin wystawiłem na sprzedaż na portalu optyka mysliwska.pl, razem z celownikiem optycznym, który jednak nie sprawdzi się na dystansach rzędu 800 – 1000 m.

           
  6. ~Robert

    30 czerwca 2015 o 09:10

    Witam
    Czy znane są Panu problemy z podajnikiem nabojów Mosberga w .308? Naboje blokują się, nie trafiają do komory, a ostatni potrafi całkiem wyskoczyć.

     
    • mataczerw

      1 lipca 2015 o 09:35

      Tak, słyszałem o trzech takich sytuacjach w modelu ATR. Ponoć w nowym Patriocie takie przypadki się nie zdarzają.

       
  7. ~Michał

    13 marca 2016 o 07:29

    PanieMarku! Mam pytanie – stoję przed wyborem Mossberg Patriot czy Remington 783 ? (kaliber .308) proszę o pomoc!

     
    • mataczerw

      13 marca 2016 o 09:42

      Oba dobre. Proszę złożyć się kilka razy z obu i wybrać ten, który pozwala Panu na lepszy komfort składu.

       
      • ~Tomasz

        10 czerwca 2016 o 13:12

        Chciałbym się odnieść do Kolegi niewątpliwie profesjonalnych uwag na temat obu modeli. Sam mam smaka na Patriota, ale nie mogę jakoś trafić. Przypadkowo wpadł mi za śmieszne pieniądze Axis w pierwszej wersji.Pierwsze wrażenie skład. Idealny. Strzelałem z kilku czechów, nie da się porównać
        Przy zakupie rzucał po tarczy, ale mimo że jestem młodym myśliwym to kiedyś trochę strzelałem. Wyglądało to na typowo źle dobraną amunicję. Zmieniłem Geco Plus na Lapua Mega i rusznikarz stwierdził że nie ma sensu zmieniać nawet na wyższą półkę cenową.Przypisał Pan wyższe wagi dla ATR za zamek, mechanizm spustowy, osadę i designe. Zgodziłbym się ze spustem i osadą. Spust mam zmiękczany, natomiast osada rzeczywiście mimo bardzo dobrego składu ma uchwyt ,,małopistoletowy”. Designe i praca zamka to wg mnie kwestia gustu. Zamek ma zamykać, designe wiadomo, znam kobiety które narty do torebki dobierają. Moim skromnym zdaniem podstawa to skład i skupienie.To pozwala skutecznie realizować naszą pasję zarówno w łowisku jak na strzelnicy. Tak że swojego Axisa na ATR na pewno nie zamienię. Pozostaje smak na młodszego brata Patriota . Byłbym wdzięczny za opinie na temat tego ostatniego, mimo że podobno to ATR z magazynkiem wymiennym. Pozdrawiam

         
        • mataczerw

          10 czerwca 2016 o 13:39

          Patriot ma zamek i magazynek od Mossberga 4 x 4, zaś lufę i komorę zamkową od ATR. Mechanizm spustowy jest identyczny jak w obu modelach. Osada jest na szczęście dłuższa niż w ATR i trochę lepiej wykonana. Generalnie jest kompilacją obu wymienionych repetierów z własną oosadą (w przypadku syntetycznej). Strzela precyzyjnie, aczkolwiek w mocnych kalibrach (np. .375 Ruger, syntetyk ) jest zdecydowanie za lekki.
          Jak Axis pasuje to po co zmieniać?