RSS
 

Porównanie jedenastu tanich kolimatorów

14 cze

Pierwsze kolimatory pojawiły się w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku, pierwotnie w zastosowaniach wojskowych.  Już po kilku latach od udanego debiutu sprzętem zaczęli interesować się myśliwi i strzelcy sportowi. Kolimator to rodzaj celownika, wykorzystującego zjawisko kolimacji, czyli uzyskiwania wiązki światła o niskiej rozbieżności. Obecnie określa się go jako celownik kolimatorowy nieprzeźroczysty. Zbudowany jest z korpusu, wewnątrz którego znajduje się źródło światła i układ optyczny, kolimujący wiązkę światła. Owa wiązka emitowana jest równolegle do linii celowania, prosto w kierunku oka strzelca. Celuje się obserwując jednym okiem plamkę światła, a drugim cel. W efekcie myśliwy widzi punkt świetlny na celu. Taki sposób celowania wymaga oczywiście pewnej wprawy. W celownikach kolimatorowych przeźroczystych wiązka światła rzutowana jest na filtr dichroiczny lub zwierciadło światłodzielące, które pośrednio kieruje ją w stronę oka. Układ emitujący światło znajduje się poniżej linii celowania, strzelec widzi więc w soczewce obraz celu z nałożonym nań punktem świetlnym. Celowniki kolimatorowe ostatniego typu budowane są w dwóch odmianach – otwartej i zamkniętej. W celownikach otwartych zadaniem układu optycznego jest tylko skierowanie wiązki światła od źródła do oka. Nie powiększają one obrazu celu, ale za to mają niewielką masę i nie ograniczają pola widzenia strzelającego. W celownikach zamkniętych, poza układem optycznym załamującym wiązkę światła, znajduje się czasem także układ soczewek, powiększających obraz celu (najczęściej  2 – 3 x). Celowniki holograficzne są nową jakością wśród celowników kolimatorowych. Wbudowane weń układy elektroniczne pozwalają zmieniać jasność i kształt siatki celowniczej, a także regulować położenie znaku.

Światło emitowane przez celowniki kolimatorowe ma najczęściej kolor czerwony, stąd ten typ celownika jest często określany jako „red dot” czy „red point” (z ang. czerwona kropka czy czerwony punkt). Często mylony jest z laserowym wskaźnikiem celu (LWC).

 Ten segment optyki rozwija się bardzo szybko, wręcz rewolucyjnie. Co ciekawe, najlepsze, markowe kolimatory sprzed kilkunastu lat ustępują współczesnym, taniutkim „chińczykom”.

Coraz więcej „red dotów” pojawia się na zbiorówkach. Przyrząd tego typu prawie trzykrotnie skraca czas potrzebny  na uchwycenie celu.  

Główne wady kolimatorów to konieczność posiadania źródła zasilania (baterii) oraz ograniczony zasięg strzału. Obraz celu najczęściej nie jest powiększany, choć do części kolimatorów można dokupić nasadki powiększające. Czasem są one oferowane już w komplecie, np. z montażem uchylnym.  Dystans skutecznego strzału zależy oczywiście od wielkości kropki, podawanej w MOA. Przypominam, iż 1 MOA = 29,1 mm/100 m. Punkt nie powinien być większy od 5 MOA bowiem przysłania wtedy zbyt dużą powierzchnię celu. Moim zdaniem najlepszą opcją jest  kropka o rozmiarach 2 – 4 MOA, przy czym należy kierować się zasadą „im mniejsza tym lepsza”. Przy mini kropce o regularnych kształtach da się strzelać nawet na sto metrów. Czasem w tańszych kolimatorach typu otwartego pojawiają się refleksy świetlne. Może to przeszkadzać, np. przy celowaniu w warunkach silnego nasłonecznienia Kolejną wadą jest zjawisko paralaksy – wolne od niej są tylko niektóre wyroby I ligi, w rodzaju Aimpointa. Warto jednak wiedzieć, iż paralaksa w typowych „red dotach” jest eliminowana na określonym dystansie,  zbliżonym do 40 – 50 metrów. Na dalszych czy bliższych odległościach występuje ale jest stosunkowo nieznaczna.

Główne zalety kolimatora to brak konieczności utrzymywania stałej odległości przyrządu od oka oraz oka w osi optycznej. Punkt zawsze będzie w tym samym miejscu. Kolejne to niska masa, małe gabaryty oraz łatwiejszy montaż. „Red doty” są z reguły sporo tańsze od dobrych lunet do pędzeń.

Na rynku mamy masę taniutkich kolimatorów. Kosztują nawet 50 – 100 zł. Uwaga – takie modele absolutnie nie nadają się na broń myśliwską. I choć przedziały cenowe nie są najlepszym wyznacznikiem jakości można umownie stwierdzić, iż „red doty” dla łowców zaczynają się od 200 złotych. Najlepsze kosztują grubo ponad 2000 złotych.

Myśliwych często kuszą tańsze przyrządy z kilkoma rodzajami siatek celowniczych. Doświadczenie uczy, że wraz ze zmianą typu siatki średni punkt trafień może się przestawiać. Będziemy więc i tak zmuszeni do korzystania z jednego znaku celowniczego.

Spróbujmy ocenić jedenaście tańszych kolimatorów, obecnych na naszym rynku. W szranki staną następujące modele:

- MiniDot firmy Delta Optical;

- PWS   KO – 015;

- PWS   KZ – 013;

- Astroclassic  RD 11723;

- Astroclassic Sagittarius  Closed Dot;

- Bering BE 52001;

- Bering Sensor Reflex BE 50002;

- Bering OP – LA Reflex BE 50003;

- Leapers UTG RG 40 CDO;

- Leapers UTG DS 3028;

- ASG M 4 30.

Założony przedział cenowy to 200 – 400 zł.  Wszystkie przyrządy, prócz ostatniego pracują na bateriach CR 2032 (3 V). ASG M 4 30 zasilany jest popularnym „paluszkiem” AA.

Modele typu otwartego kopiują w znacznym stopniu rozwiązania Doctera Sight II, zaś model zamknięty PWS i Astroclassic Sagittarius Closed Dot to kalka najmniejszego Aimpointa.

Niżej wymienione modele sprawdzałem przez dobrych kilka miesięcy, m.in. podczas sezonu polowań zbiorowych. Niektóre testowałem przez pełne dwa lata. Sprzęt osadzony był na broni kulowej, aż do kalibrów 9,3 x 62 i .454 Casull.

 Tabela porównawcza 

 *szynę montażową trzeba dokupić oddzielnie, koszt ok. 100 zł.

 Tabela porównawcza cd.

Osiem ocenianych kategorii, w każdej  można zdobyć do 5 punktów. Kolimator idealny musiałby więc uzyskać  40  pkt.

Końcowej oceny kolimatorów dokonali myśliwi z różnym stażem. Trudności w precyzyjnej ocenie kolimatorów typu otwartego wynikają z bardzo dużych podobieństw konstrukcyjnych.

Końcowa ocena

Końcowa ocena cd.  

Zwyciężyły w rankingu /wspólnie/ trzy modele: PWS KZ – 013 (zamknięty), Astroclassic RD 11723 (otwarty) i Astroclassic Sagittarius Closed Dot (zamknięty). Na drugim miejscu znalazł się kolimator PWS  KO – 015, na trzecim Bering BE 52001. W tym ostatnim mamy do wyboru trzy kolory podświetlenia znaku.

Wszystkie wzory, które zajęły miejsca na podium można polecić z czystym sumieniem.

Myśliwi nie mają uprzedzeń co do schematu konstrukcyjnego „red dota”. Jeden woli modele zamknięte, inny otwarte. Istotne, że wybór jest bardzo duży.

Najsłabszym kolimatorem jest model Bering BE Sensor Reflex BE 50002. Ma niezbyt wysoką odporność na odrzut i największe gabaryty. Wybór wielu rodzajów siatek celowniczych jest „mnożeniem bytów ponad potrzebę”. Także design jest mocno przestarzały.  

W przypadku kolimatorów zamkniętych (PWS KZ – 013 i Bering BE 52001) montaż do szyny Weaver/Picatinny (21 – 22 mm) jest osadzony praktycznie na stałe. Jeżeli więc na naszej broni są bazy o innej szerokości  należy dokupić tzw. przejściówkę. Nie brakuje ich w Internecie; najtańsze kosztują ok. 40 zł. Inne kolimatory mają w ukompletowaniu zdejmowaną szynę Weavera. Po jej odkręceniu da się „red dota” osadzić bardzo nisko. Jak nie chcemy zdejmować szyny, dokupujemy przejściówkę.

Przed zakupem warto zwrócić uwagę na solidność montażu. W części sprawdzanych modeli jest on  dość delikatny. I choć masa red „dotów” jest bardzo niska i nic nie powinno się wydarzyć, lepiej wybrać montaż cięższy i mocniejszy.

W żadnym z ocenianych kolimatorów nie stwierdzono przestawiania się średnich punktów trafień z powodu odrzutu broni czy innych udarów mechanicznych. Wydaje się jednak, iż wzory zamknięte są  bardziej odporne na wstrząsy i pchnięcie broni. Lepiej też będą się sprawować w trudnych warunkach klimatycznych. Przystrzeliwanie modeli zamkniętych jest łatwiejsze, bo mamy dwie wieżyczki, jak w typowych lunetach celowniczych. Obudowa i mechanizmy kolimatora zamkniętego zabierają nam jednak trochę pola widzenia i w tym przypadku minimalną przewagę mają wzory otwarte.

Reasumując, na nasz rynek trafiają coraz lepsze „red doty”. Dotyczy to także segmentu tanich modeli. Stają się one coraz bardziej bezawaryjne.  Warto jednak przed zakupem sprawdzić odporność na odrzut; takie dane powinny być zawarte w instrukcji. W uniwersalnych lunetach celowniczych od razu rozpoznamy klasę produktu.  Tutaj nie jest to takie proste.

Gdy szukamy „red dota”  na  broń w mocnym kalibrze (np. 9,3 x 62 w repetierze lub 9,3 x 74R w broni łamanej) sugerowałbym raczej modele typu zamkniętego, z solidnym montażem.  Dwa najlepsze kolimatory typu zamkniętego – PWS i Sagittarius Closed Dot nadają się nawet na kalibry .45 – 70 Govt. czy .454 Casull.

Dysponuję całą gamą kolimatorów, różnych klas jakościowych. Wiele z nich uległo uszkodzeniom, w różnych przyczyn. Po latach doświadczeń wiem, że gdy nie trafiam zwierza, wina prawie zawsze leży po mojej stronie, a nie po stronie sprzętu. 

Widzę sens osadzania kolimatora także na broni śrutowej, zwłaszcza  gdy używamy brenek.

Czasem słyszę, ze ktoś zniechęca się do kolimatora już po paru nieudanych próbach. Łowca twierdzi, że „red dot” to nie jego bajka. Nieprawda. Jest po prostu przyzwyczajony do lunety lub celowania po szynie. Nawyki niełatwo zmienić ale trzeba próbować.

Sukces na łowach w dużym stopniu zależy od umiejętności koncentracji. Gdy idziemy na polowanie, nic więcej nie może nas interesować.

Marek Czerwiński

 
Komentarze (60)

Napisane przez w kategorii Optyka

 

Tags: , , , , ,

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~Paweł

    9 lipca 2014 o 18:44

    Dzień dobry!
    Astroclassic otwarty otrzymał 28 punktów i powinien mieć drugie miejsce- taka mała dygresja.
    Porównanie bardzo rzetelne i przydatne. W imieniu myśliwych- dziękuję!
    Darz Bór!

     
    • ~Marek Cz.

      10 lipca 2014 o 08:05

      Dziękuję za uwagę – postaram się poprawić ten błąd w tekście. Także jedna kolumna w tabeli jest ścięta, chyba przez jej nadmierną szerokość.
      Pozdrawiam serdecznie.
      M.Cz.

       
  2. ~Piotr

    15 kwietnia 2015 o 22:26

    Dziękuje za artykuł właśnie szukałem takiego porównania do swojej jednostki ;) bardzo mi rozjaśnił poglądy

     
    • mataczerw

      16 kwietnia 2015 o 11:17

      Od tego czasu przybyło kilka – kilkanaście nowych kolimatorów, niestety nie sposób ogarnąć wszystkich nowinek.

       
  3. ~Waldi

    31 lipca 2015 o 06:51

    Witam
    Jak Pan oceniał „wytrzymałośc na odrzut” ?
    To powinna byc wielkośc oceniana zero-jedynkowo.
    Jeśli kolinator wykazuje jakies wady ze wzgledu na odrzyt-zmiana SPT,problemy z elektroniką,rozwarstwienie pryzmatów powinien być dyskwalifikowany z łowiectwa i użycia na broni palnej.Dlatego intryguje mnie dawanie tu ocen ++;+++
    Pozdrawiam

     
    • mataczerw

      31 lipca 2015 o 15:52

      Tanie kolimatory nie muszą wytrzymywać .375 H & H Magnum – jeśli by tak było, nikt nie kupowałby Aimpointa. Przyjąłem kryteria umowne: pchnięcie .308 Win./30 – 06/.454 Casull lub 9,3 x 62 relatywnie ++, +++ ++++. Tylko repetiery, seria oceniana minimum 20 strzałów. Niektóre sprawdzone znacznie większą ilością nabojów, bo po parę lat siedzą na moich zabawkach.
      Podstawowy problem najtańszych modeli to zmiany ŚTP (wędrowanie) lub uszkodzenia elektroniki od odrzutu. Generalnie większość wzorów jest OK., choć kształt kropki czy jej wielkość mogą przeszkadzać.

       
      • ~przemysław

        11 grudnia 2015 o 12:33

        Witam. Czyli Kolimator Leapers UTG DS3028 wytrzymywal spokojnie 30-06 ? Będę wdzięczny za szybkąodpowiedź. Pozdrawiam Przemek

         
        • mataczerw

          11 grudnia 2015 o 13:05

          Egzemplarz który sprawdzałem wytrzymywał pchnięcie sztucera kalibru .30 -06. Pozdrawiam. Marek

           
  4. ~Henryk

    25 października 2015 o 19:11

    Mam pytanie czy Kolimator pws kz-013 to jest ten sam model co pws kz-03. Gdzie można zakupić zwycięzcę rankingu Kolimatorów pws kz-013?

     
    • mataczerw

      26 października 2015 o 11:09

      KZ – 03 jest nowszą i lepszą wersją opisanego. Ma większą wytrzymałość mechaniczną i mniejszą kropkę. Starszego modelu już się raczej nie dostanie.

       
  5. ~Wojtek

    15 listopada 2015 o 14:01

    Witam.
    Czy w tej klasie nowy Delta Optical Entry Dot ustępuje sprawdzonemu PWS KZ-03, czy warto brać go pod uwagę na pędzenia.
    Pozdrawiam

     
    • mataczerw

      15 listopada 2015 o 17:07

      Niestety, nie sprawdzałem tego modelu, więc nie mogę sie wypowiadać.

       
      • ~Łukasz

        22 listopada 2015 o 22:18

        Witam. Czy testowany model PWS da sie zamontowac na CZ 557 bez jakichkolwiek montazy?Jak nie to co trzeba posiadac zeby go zamontowac? Pozdrawiam Łukasz

         
        • mataczerw

          23 listopada 2015 o 13:05

          Nie da się. Kolimator PWS można osadzić na sztucerze tylko wtedy, gdy na broni są bazy Weavera lub szyna Picatinny. Trzeba nabyć tzw. przejściówkę (ze średnicy baz CZ do 22 mm) lub całą szynę Picatinny. Robi to np. Łuszczek.

           
  6. ~Jerzy

    23 lutego 2016 o 22:38

    Dziękuję za bardzo przydatny opis. Zdecydowałem się na
    RD11723 – AstroClassic – niestety już nieosiągalny. Zamiennie, jako nowszy model, jest oferowany SAGITTARIUS K-02 1x17x23 z montażem 22mm.
    Czy wg Pana opinii sprawdzi się przy kuli 30-06 i czy jest porównywalny w ocenianych parametrach z oceną uzyskaną przez RD11723 – AstroClassic?
    Bardzo proszę o odpowiedź.
    Darz Bór!

     
    • mataczerw

      24 lutego 2016 o 08:42

      Tak, to prawie identyczny, nowszy model. Wytrzyma spokojnie na .30 – 06.

       
      • ~Jerzy

        26 lutego 2016 o 02:40

        Serdecznie dziękuję za tę opinię i za wszystkie Pana rady, tak bardzo nam przydatne.
        Z szacunkiem pozdrawiam Pana.
        Jerzy

         
  7. ~Marek Cz.

    26 lutego 2016 o 12:13

    Nie ma za co.
    Darz Bór!

     
  8. ~Rafał

    6 kwietnia 2016 o 16:52

    Witam,
    Chciałbym zamontować kolimator otwarty na strzelbie gładkolufowej (Hatsan Escort AimGuard) do strzelania dynamicznego w zawodach. Czy modele np. PWS KO-015 (ok 300zł) lub SAGITTARIUS KO-02 (ok.400zł) ndawałyby się do tego celu? Mam na myśli wytrzymałość oraz możliwość ustawienia, strzela się w sumie na niedużą odległość. Będę wdzięczny za pomoc.

     
    • mataczerw

      11 kwietnia 2016 o 10:28

      Tak, nadają się.

       
  9. ~Rafał11111

    19 września 2016 o 21:37

    Witam
    Jak powinno się prawidłowo przestrzelic broń w kal np 308win z zamontowanym kolimatorem np kz03 ?
    Tarcza w odległości 25m,
    rodzaj amunicji s&b sp 11,7 g
    3 strzały, skupienie bardzo dobre prawie kula w kule

    I co teraz? Strzelać z np przewyższeniem +4cm na 25m
    Czy ustawić tarczę w odległości 50m i próbować wyzerować w punkt? Bez przybliżenia w małą tarczę skupienie może być trochę gorsze na 50m, chyba że tarczę oznaczyć czymś jaskrawym i nic tylko się postarać. …

     
    • mataczerw

      20 września 2016 o 09:43

      Jeśli broń przygotowujemy pod zbiorówki, tarcza na dystansie 50 m, ustawienie w punkt. Czerwona kropka w kolimatorze musi być mała, najlepiej 2 MOA. Tarcza do której strzelamy powinna być mocno konstrastowa.

       
  10. ~Witold

    3 października 2016 o 09:48

    Dzień Dobry,

    Panie Marku, proszę o poradę… Zakupiłem strzelbę z gwintowaną lufą, specjalnie z myślą o polowaniach zbiorowych. Strzelba ma fabryczną muszkę i szczerbinkę, ale celowanie przy pomocy mechanicznych przyrządów nie jest moją mocną stroną i od początku byłem przekonany do posadzenia na niej kolimatora. Jednak po wizycie na strzelnicy i przystrzelaniu broni pod pocisk sabotowy Hornady 12/70 SST 300GR FTX, zbaraniałem. Taki zestaw strzela praktycznie tak samo jak sztucer, a tor lotu do 100 m jest zaskakująco płaski. Ten zestaw wydaje się znakomity nie tylko na zbiorówki, ale i bardzo dobry na podchód. Lekki, celny… Tylko czy w takim razie zamiast kolimatora, nie będzie lepiej posadzić lunety biegowej..? Bo pomimo iż kolimatory znam, jestem do nich przyzwyczajony i bardzo je sobie cenię, to strzelanie bez powiększenia powyżej 50m jest obarczone jednak sporym błędem… Czy z lunety biegowej można uchwycić cel porównywalnie szybko i precyzyjnie jak z kolimatora? A może kolimator z 3-krotnym powiększeniem..?

    Pozdrawiam serdecznie
    Darz Bór

     
    • ~Marek Cz.

      9 października 2016 o 12:24

      W tej sytuacji biegówka będzie sensowniejsza, ale takiej szybkości jak z kolimatora nie da się osiągnąć.

       
  11. ~Piotr

    5 października 2016 o 13:17

    Witam Panie Marku !
    Znów potrzebna mi jest Pańska fachowa opinia.
    W sumie trzy pytania:
    - czy na kłopoty ze strzelaniem do pióra lekarstwem może być kolimator ?
    - wolałbym raczej telewizorek – czy słusznie?
    - jaki model miałby sensowną relację ceny do jakości?
    Pozdrawiam serdecznie.
    Piotrek.

     
    • ~Marek Cz.

      9 października 2016 o 12:22

      Może ale nie musi. Także wymaga treningu. Każdy otwarty za sumę ok. 300 – 400 zł będzie sensowny, choć zamiast samej kropki lepszy byłby krąg z kropką.

       
      • ~Adam

        12 października 2016 o 13:18

        Witam
        Interesuje mnie pańska opinia dotycząca Kolimatora Delta Optical MultiDot HD 25, czy testował Pan ten kolimator.
        Pozdrawiam
        Adam

         
        • mataczerw

          12 października 2016 o 14:21

          Nie testowałem, jednak kilka razy miałem w rękach. Wygląda solidnie, a możliwość wyboru punktu o różnej wielkości zapewnia względną uniwersalność. Nie sprawdzałem czy trzyma ŚPT przy zmianie wielkości punktu.

           
      • ~Piotr

        13 października 2016 o 15:12

        Dziękuję serdecznie.
        W temacie kręgu z kropką – po porównaniu miałem podobny pomysł.
        Mógłby Pan podsunąć jakieś konkretne typy takich kolimatorów?
        DB

         
        • ~Marek Cz.

          14 października 2016 o 11:59

          Nie podsunę – na rynku przybywa co miesiąc kilka nowych tanich kolimatorów, Trudno to ogarnąć. Lepiej niech Pan znajdzie coś konkretnego a ja wypowiem swoją zdanie /o ile miałem okazję sprawdzać dany sprzęt/..

           
          • ~Piotr

            17 października 2016 o 15:04

            Skoro tak – to może PWS ko-015?
            Nie ma kręgu, ale patrzy się przez niego fajnie …
            Albo Delta Optical MiniDot ?
            Też bez kręgu, ale też ciekawa rzecz…
            Co Pan na to?
            Bo jak na razie to któryś z nich mam w planie kupić.
            Będę wdzięczny za fachowe pokierowanie.
            DB.

             
          • ~Piotr

            17 października 2016 o 15:09

            I jeszcze z kolimatorów zamkniętych – wpadł mi w oko Delta Optical EntryDOT.
            Pozdrawiam.
            P.

             
  12. ~Marek Cz.

    17 października 2016 o 18:08

    Lepsze doświadczenia mam z PWS Ko 015.

     
  13. ~Piotr

    20 października 2016 o 14:39

    Dziekuje serdecznie.
    Jak zawsze do tej pory – bardzo mi Pan pomogl w podjeciu decyzji.
    Pozdrawiam i Darz Bor.

     
    • ~Marek Cz.

      20 października 2016 o 14:49

      Darz Bór!

       
  14. ~Przemek

    28 października 2016 o 12:56

    Darz Bór. Co może Pan powiedzieć o kolimatorach firmy Sutter? Czy miał Pan możliwość testowania tych kolimatorów?

     
    • mataczerw

      28 października 2016 o 13:06

      To najtańsze chińskie modele. Sa warte tyle ile kosztują. Trzeba pamiętać, że taki kolimator w Chinach można nabyć za 20 – 30 USD. Cała optyka i montaże od firmy Sutter pochodzą z dwóch bardzo tanich fabryk.

       
      • ~Przemek

        28 października 2016 o 16:44

        Dziękuję bardzo za odpowiedź.

         
        • ~Jędrek

          17 listopada 2016 o 20:25

          Darz Bór. Mam Pytanie odnośnie kolimatora Aimpoint micro H1. Czy wart jest swojej ceny? No i jak wypadło by jego porównanie z modelem PWS KZ 013. Czy warto tak inwestować w swój pierwszy kolimator. Broń na którą chcę założyć kolimator to Mossberg 980 w wersji combo z wymiennymi lufami. Z lufą gładką wyposażoną w szynę i muszkę problemów ze skutecznoscią niema. Natomiast przy lufie gwintowanej z muszką i szczerbinką to nie raz zrobiłem z siebie pośmiewisko.

           
          • mataczerw

            18 listopada 2016 o 09:54

            Jest wart swojej ceny ale tak duży wydatek nie jest koniecznością. Oczywiście jest lepszy od kolimatora PWS (ale nie tyle razy ile jest tańszy). PWS (z kropką 2 MOA) powinien dać radę na gwintowanej dwunastce. Szybkie celowania za pomocą muszki i szczerbinki nie jest łatwe, także proszę sobie niczego nie zarzucać Nie pudłują tylko ci, którzy nie strzelają…

             
  15. ~Jędrek

    20 listopada 2016 o 20:50

    A jaki kolimator byłby odpowiedni do mojego Mossberga? Strzelam głównie z Remington Premier AccuTip Bonded Sabot Slug ale brak tej amunicji w kraju zmusza mnie do przejscia na brenekę Hornady SST lub Winchester XP3.

     
    • ~Marek Cz.

      21 listopada 2016 o 11:29

      Japońskie kolimatory Nikko Stiriling /nie chińskie, tylko oryginalne za ok. 1300 zł/ są całkiem niezłe.

      Naboje Rem. AccuTip Bnded można zamowić u importera – ja czekałem w tamtym roku ok. 3 miesiące.

       
      • ~Jędrek

        21 listopada 2016 o 12:12

        Ja w zwszłym sezonie czekałem 4miesiące. zamawiałem w astroclisic. Musiałem jechać po nie 240km w jedną stronę. i co się okazało nie chcieli mi sprzedać więcej niż 50szt. Na mojego Mossberga z kolei czekałem 2 lata. Prawdziwa droga przez mękę.

         
        • ~Jędrek

          21 listopada 2016 o 12:16

          Mam do kupienia za 1300zł Aimpointa h1. moze warto? Jesli to nie wypali to jaki konkretnie model Nikko załozyć?

           
          • ~Marek Cz.

            21 listopada 2016 o 12:23

            Cena niezłą…
            Jak nie wyjdzie, model Pro T4 lub MRSL

             
        • ~Marek Cz.

          21 listopada 2016 o 12:29

          Mało jest takich strzelb w PL. Nawet w Niemczech tej amunicji brakuje. Wyjście jest jedno – zamówić konkretną ilość, z zadakiem /zaliczka/.

           
          • ~Jędrek

            24 listopada 2016 o 10:29

            Darz Bór! W temacie gwintowanej 12tki. Szukam dobrej kuli. W PL na ten sezon Remington nie osiągalny. Winchester XP3 w Krakowie (350km). Na Hornady czekam juz 2 tyg i nic. Jest coś jescze ciekawego i godnego uwagi? Pomocy!!!

             
          • ~Jędrek

            24 listopada 2016 o 10:32

            Darz Bór! Jaką brenekę Pan poleca do gwintowanej 12tki. Cała pierwsza trójka nieosiągalna w mojej okolicy:(

             
  16. ~Marek Cz.

    24 listopada 2016 o 10:34

    Może ktoś zna sklep, w którym zostało coś z Remingtona AccuTip sabot w kalibrze 12?
    .

     
    • ~Jędrek

      24 listopada 2016 o 11:46

      Więc tylko ta amunicja się nadaje?

       
      • ~Marek Cz.

        24 listopada 2016 o 15:42

        Inna też, jeśli lufa ją polubi. Tyle że ja bardzo rzadko spotykam saboty w naszych sklepach.

         
        • ~Jędrek

          24 listopada 2016 o 17:57

          W takim razie jakiej amunicji szukać?

           
          • ~Marek Cz.

            24 listopada 2016 o 18:32

            Firmy Hornady – u mnie „latała” dobrze.

             
  17. ~Jacek

    23 grudnia 2016 o 12:09

    Witam,
    Panie Marku proszę o pomoc.
    Który kolimator będzie lepszy: zamknięty PWS kz-03 czy otwarty Sagittarius K-02 1x17x23? Chcę go zamontować na kniejówce (super brno 7x57R/12/70).
    Przeznaczenie to głównie dochodzenie postrzałków, podkładanie psów itp.
    Z góry dziękuję.

     
    • mataczerw

      23 grudnia 2016 o 13:00

      Oba dobre. Do lasu, w Pana robocie lepszy będzie zamknięty, bo odporniejszy na udary.

       
      • ~Jacek

        24 grudnia 2016 o 06:30

        Dziękuję za szybką odpowiedź!

         
  18. ~Paweł W.

    28 stycznia 2017 o 19:38

    Witam,

    czy testowany przez Pana Astroclassic Sagittarius Closed Dot to model 1×27 (dostępny obecnie za ok. 250pln) czy model 1×20 (350pln).

    Pozdrawiam!

     
    • mataczerw

      29 stycznia 2017 o 09:17

      Oba dość dobre.

       
  19. ~andrzej

    23 listopada 2017 o 13:25

    Najlepszy kolimator,ktory wytrzyma kaliber 9.3x 62,to?

     
    • mataczerw

      24 listopada 2017 o 11:03

      Pierwsza piątka spokojnie sobie poradzi. Problemem nie jest brak wytrzymałości na odrzut lecz nieregularna kropka i paralaksa, występująca na dystansach innych niż 40 – 46 m.