RSS
 

Sprawdzona „dziewiątka” czyli słów kilka o kalibrze 9,3 x 62

08 paź

W grudniu ubiegłego roku na polowaniu zbiorowym w Lidzbarku Warmińskim święty Hubert dał mi szanse na szybki tryplet do dzików. Wszystkie sztuki zostały trafione w pełnym ruchu, z dystansu ok. 40 metrów i praktycznie zostały w ogniu. Kolejnego dzika  los zdarzył mi w następnym pędzeniu. Tym razem zwierz trafiony na łopatkę zdołał pokonać odległość około pięciu metrów. Takie sytuacje w moim macierzystym kole zdarzają się raz na kilkanaście lat; patron myśliwych nas niestety nie rozpieszcza. Jestem przekonany, że znaczną część tego sukcesu  zawdzięczam  dobrze dobranej amunicji. Pocisk Mega kalibru 9,3 x 62   zrobił co należało.

Przez parę lat podczas zbiorówek używałem broni kalibru .30 – 06 Springfield. Niestety, możliwości obalające dowolnej „trzydziestki” nie mogą  być wysokie, nawet przy bardzo ciężkich pociskach o masie 14,26 g. „Huczkowy” odyniec po komorowym strzale potrafił odejść na odległość kilkudziesięciu czy kilkuset metrów, dezorganizując polowanie. Kilka sfarbowanych dzików wymagało dłuższego poszukiwania. Zrezygnowałem więc z używania  .30 – 06  (tylko podczas polowań pędzonych !) przechodząc do słuszniejszych kalibrów, w tym naszej  „dziewiątki”.

Zwymiarowanie naboju 9,3 x 62 w mm i calach.

 

Jaka jest historia tego naboju?

W początkach XX wieku niemieccy koloniści w Afryce używali do polowań amunicji kalibru 8 x 57. Ten nabój o wojskowym rodowodzie (7,92 x 57) sprawdzał się doskonale na polach bitew. W zastosowaniach myśliwskich także był bardzo dobry, ale raczej w warunkach Europy. Brakowało rażenia obalającego; problem ten występował już przy odstrzale średnich i dużych antylop. Afrykańska zwierzyna jest bardziej „twarda” na strzał. Osadnicy z Tanzanii potrzebowali mocniejszej amunicji, w większym kalibrze. Nowy nabój w 1905 roku opracował Otto Bock. Otrzymał on sygnaturę  9,3 x 62.

Szybko stało się jasne, iż Afryka jest za ciasna dla nowej „dziewiątki”.  9,3 x 62 przyjął się i na innych kontynentach, może z wyjątkiem obu Ameryk. Trzeba przy tym zaznaczyć, iż europejskie kalibry mają trudny żywot w USA. Łowcy ze Stanów Zjednoczonych dysponują szeregiem własnych, mocnych nabojów. Tam, prócz wysokiego TKO liczy się płaski tor lotu, a 9,3 x 62 nie należy  przecież do grupy „ultraszybkich magnumów”. W naszych uwarunkowaniach prawnych, przy strzałach do 200 metrów minimalnie większe zniżenie trajektorii nie jest  jednak  sprawą istotną.

Amunicja tego kalibru nadaje się  także do polowań na grube dziki czy niedźwiedzie. W kalibrze tym znajdują zastosowanie pociski o masach  14,3 – 21,0 g. Standardem jest pocisk ważący 18,5 g. Najcięższe kule sprawdzą się doskonale podczas polowań zbiorowych czy dochodzenia niebezpiecznego postrzałka.

Analizując współczynnik TKO (dość kontrowersyjny w warunkach Europy!) warto pamiętać, że pod względem kryteriów rażenia obalającego dobry pocisk kal. 9,3 jest prawie dwukrotnie skuteczniejszy od .30 – 06.

Maksymalne ciśnienie gazów prochowych w lufach broni  kal. 9,3 x 62 dochodzi  do 3900 barów. Nie jest to wysoka wartość, bo np. .300 Winchester Magnum osiąga  4300, a  niemieckie Magnumy (8 x 68 S i 9,3 x 64) aż 4400 barów. Trwałość luf sztucerowych kal. 9,3 x 62 jest znacznie wyższa nawet od standardowych .30 – 06 Springfield czy .308 Winchester (ciśnienie maksymalne relatywnie 4050 i 4150 barów). Przy właściwej eksploatacji „dziewiątka” przeżyje nas i jeszcze nasze dzieci.

Istotną zaletą pocisków kalibru 9,3 x 62 jest stosunkowo łagodne obchodzenie się z tuszą strzelanej zwierzyny. Dotyczy to przede wszystkim pocisków ciężkich i twardych. W Europie 9,3 x 62 jest przeznaczony przede wszystkim do polowań na mocne dziki, jelenie i łosie. Jednak nawet przy odstrzale saren uszkodzenia tuszy będą niewielkie, oczywiście przy właściwym doborze kuli i prędkości przycelnych (w przypadku indywidualnej elaboracji). Twarde pociski rozkwitają z pewnym opóźnieniem i delikatna tusza sarny nie jest w stanie stawić im oporu. W rezultacie krwiaków jest znacznie miej niż np. po 7 x 64 czy .30 – 06.

Ciężkie pociski kal. 9,3 x 62 są mało wrażliwe na drobne przeszkody na torze lotu.  Nie boją się drągowin i gałęzi. Jest to sprawa  niezwykle ważna, np. przy dochodzeniu niebezpiecznego postrzałka, w gęstych zaroślach.

Widzę tylko dwa lekkie minusy tej solidnej kuli – stosunkowo silny odrzut oraz niemałą cenę naboju (8 – 15 zł za sztukę). Koszty nie grają jednak roli, bowiem statystyczny łowca nie wystrzela w sezonie więcej niż paczkę amunicji. Pchnięcie dochodzi do 48,7 J (dla pocisku o masie 16,7 g i prędkości początkowej 780 m/s) ale są to wielkości do przeżycia, nawet dla myśliwego o średniej masie ciała. Zmierzone parametry dotyczą przeciętnego sztucera powtarzalnego, z optyką. W przypadku posługiwania się bronią lżejszą (np. 3,3 kg) siła odrzutu wzrośnie do 56 J.  Odrzut  9,3 x 62 czujemy oczywiście tylko na strzelnicy. Gdy jesteśmy na zbiorówce pchnięcie nie ma żadnego znaczenia bo znieczula nas adrenalina. Zawsze powtarzałem – nauczmy się ignorować odrzut. Każdy kaliber jest dla ludzi i da się oswoić. Dla tych, którzy jednak obawiają się o swój obojczyk wskazany będzie zwykły, gumowy czy filcowy amortyzator na stopce kolby. Hamulec wylotowy nie jest najlepszym rozwiązaniem bo wzmaga podmuch i huk wystrzału. Inną opcją jest nabycie broni samopowtarzalnej – tam problem pchnięcia praktycznie nie istnieje, bo jest zmiękczany pracą części ruchomych.

 

Porównanie energii odrzutu broni różnych kalibrów:

Nabój Masa pocisku, g Prędkość, m/s Masa broni, kg Energia odrzutu, J
12/70 31,8 350 – 400 3,4 28,5
222 Rem. 3,24 975 3,2 5,9
243 Win. 6,48 914 3,4 16,3
270 Win. 9,72 857 3,6 33,5
7 x 57 11,2 770 3,4 27,9
7 mm RM 10,5 930 3,8 38,7
.308 Win. 11,66 799 3,6 30,3
6,5 x 68 8,2 960 - 30,5
.30 – 06 11,66 823 3,6 33,9
.300 Win. Mag. 14,26 817 4,1 58,6
8 x 68 S 14,51 870 4,1 52,5
.338 Win. Mag. 14,58 853 4,1 53,6
9,3 x 62 16,72 780 4,1 48,7
9,3 x 64 18,99 785 4,0 59,6
.375 H & H Mag. 19,44 765 4,1 74,5
.458 Win. Mag. 32,40 647 5,0 80,0

 

Optymalna odległość przystrzelania /sygnatura na opakowaniu OOP, GEE, MRD/ jest krótsza niż w przypadku płaskotorowych nabojów małego czy średniego kalibru. Jeśli brak informacji o OOP,  można przystrzelać broń na 150 metrów. Gdy sztucer zaopatrzony jest w lunetę do pędzeń dystans przystrzelania można ograniczyć  do 100 metrów, przy kolimatorze 75 metrów.

Oferta pocisków czy nabojów jest bardzo liczna; nie sposób jej w pełni omówić.  W ostatnim czasie naboje kal. 9,3 x 62 oferują także firmy amerykańskie i jest to dobra wiadomość, bo amunicja z USA wcale nie jest droga. Najmniej zapłacimy za naboje serbskie, najwięcej za niemieckie. Dane wybranej amunicji przedstawia tabela:

Firma Pocisk, masa, g Vo/Eo V100/E100 V200/E200 OOP, m Trajektoria, przewyższenie w cm, 50 m 100 m 150 m 200 m
Sellier & Bellot SP  18,5;Nosler Partition 18,5 695/4468693/4442

 

602/3355633/3712 522/2519579/3101 139144 +2,2+2.1 +3,6+3,6 -1,8-0,9 -15,1-12,2
Geco SP 16,5 770/4891 669/3692 576/2737 155 +1,9 +4,0 +0,7 -9,1
Norma Vulkan 15,02;Oryx 18,5;

 

SP Alaska 18,5

800/4802 

720/4797

 

720/4795

697/3644 

638/3761

 

645/3854

602/2716 

561/2911

 

575/3063

150 

140

 

150

+2,1 

+2,3

 

+2,2

+3,6 

+4,0

 

+ 4,0

-1,2

 

0

-9,4 

-12,0

 

-11,0

Blaser CDP  18,5 720/4803 653/3950 590/3224 151 +2,1 +4,0 +0,1 -9,7
RWS DK    14,6KS     16,0

HMK 16,7

EVO 18,8

 

UNI Classic 19,0

800/4672800/5120

760/4823

730/5009

 

740/5202

 

693/3506710/4033

684/3907

661/4107

 

680/4393

594/2576626/3135

613/3138

597/3350

 

623/3687

160162

157

152

 

156

+1,7+1,7

+1,9

+2,0

 

+2,0

+4,0+4,0

+4,0

+4,0

 

+4,0

+1,2+1,5

+0,9

+0,3

 

+0,8

-7,6- 6,5

-8,0

-9,6

 

- 8,2

Lapua Naturalis 14,3Mega 18,5 800/4562 

690/4404

716/3665 

612/3461

636/2888 

539/2688

-

-

-

-

-

Prvi Partizan SP    18,5 670/4152 - - - - - - -
Hornady SP – RP Interlock 18,5 719/4795 651/3929 586/3185 148 +2,0 +3,8 -0,3 -10,7
Barnes TSX  17,3 718/4461 651/3662 587/2980 150 +2,1 +3,8 0 -10,4
Remington PSP  18,6 719/4790 651/3930 587/3189 131 +2,4 +3,5 -4,0 -23,0
Winchester PP    18,5 720/4794 657/4000 - - - - - -

 

Przy analizie danych z tabeli widać, iż możemy tak dobrać pocisk, iż zakres energii kinetycznej  E100  będzie zawierał się w przedziale  3300 – 4400 J. Pozwala na to wybór optymalnego energetycznie pocisku na każdą zwierzynę, nawet na sarnę. Twardszy pocisk jest bardziej wskazany na sarny niż na mniejsze dziki. Dokładny opis budowy i przeznaczenia poszczególnych pocisków przekracza ramy tego artykułu, skupię się więc na jednym z tańszych, mało znanych w Polsce. Core – Lokt Pointed Soft Point (CL/PSP)  jest produkowany przez Remingtona i od lat ma bardzo wielu zwolenników. To dobry pocisk o ściśle kontrolowanej deformacji, z zablokowanym rdzeniem. Opracowano go jako ulepszoną „balistycznie” wersję  pocisku Core – Lokt  Soft Point. Od zwykłych półpłaszczy ma bardziej smukły profil głowicy i wyjątkowo krótki ołowiany wierzchołek. Te „aerodynamiczne” kształty ograniczają spadek prędkości, a więc i energii na torze. Płaszcz tombakowy jest nieznacznie pogrubiany w kierunku tylnej części pocisku, ogranicza to jego rozdzieranie.  Transfer energii  następuje dopiero po wniknięciu w tuszę na optymalną głębokość. Masa resztkowa pocisku wynosi ok. 80 %, ekspandowanie nie przekracza dwóch kalibrów. Działanie niszczące kuli jest stosunkowo nieznaczne.

Pokutuje opinia, iż  9,3 x 62 nie jest nabojem szczególnie udanym pod względem osiąganych parametrów skupienia. Może wpływa na to dość znaczny odrzut, huk i podmuch, strasząc strzelca?

Nie jest to prawdą. Moja broń samopowtarzalna, z krótką przecież lufą wyposażona była początkowo w celownik optyczny o parametrach  1,7 – 10 x 42.  Sprawdzałem sztucer na dystansach 100 i 200 metrów, szukając najlepszej amunicji. Strzelałem z postawy siedzącej, z wykorzystaniem podpórki. Serie po 3 strzały, rozrzut mierzony po zewnętrznych krawędziach skrajnych przestrzelin. Podam tylko wyniki sprawdzeń kilku nabojów:

Nabój/Dystans Skupienie na dystansie 100 m, mm Skupienie na dystansie 200 m, mm
Lapua Mega 18,5 g 40 78
Prvi Partizan SP 18,5g 49 95
Sellier & Bellot 18,5 g 63 117

 

Jak widać, mój półautomat nie jest i nie będzie varmintem ale też nikt od niego tego nie wymaga. Da się bez problemu trafić w cel wielkości komory dzika, nawet z 200 metrów i z taniutkiego Partizana.

Testując liczne naboje w broni samopowtarzalnej wiem, że trzeba starannie dobrać fabryczną amunicję nie tylko pod kątem parametrów skupienia ale przede wszystkim niezawodności przeładowania. Nie jest wcale regułą, iż drogi sztucer będzie pracował pewnie tylko z markowymi nabojami. Broń ma swoje narowy. Dowiemy się o tym dopiero wtedy, gdy wystrzelimy kilka paczek danej amunicji. Jak obędzie się bez zacięć, można przy niej pozostać. Mój sztucer samopowtarzalny kalibru 9,3 x 62 nie toleruje niektórych nabojów ze słabszą naważką prochu. Lubi być „karmiony” mocną energetycznie kulą, inaczej kaprysi i raz na jakiś czas nie wyrzuca łuski. Prvi Partizana przeładowuje, natomiast „Czecha” nie znosi  /siedem zacięć na dwadzieścia strzałów/.  Co ciekawe, ten sam model kolegi tnie się na  serbskich nabojach niemiłosiernie.

Przy okazji warto zapamiętać, iż Mega jest pociskiem bardzo twardym. Dzięki temu dobrze pokonuje lekkie przeszkody ale jej ekspandowanie w mniejszych dzikach jest dość słabe. Vo fabrycznego naboju raczej nie przekracza 690 m/s (przy lufie długości 600 mm), a do dobrego grzybkowania tego konkretnego pocisku potrzebne są prędkości przycelne (nie początkowe !) rzędu  680 – 700 m/s.

Reasumując, stwierdzić należy iż  9,3 x 62 nie jest kalibrem uniwersalnym.  I choć nie jest przewidziany do precyzyjnego strzelania znam jednak paru łowców, którzy używają broni wyczynowej w kalibrze 9,3 (z ciężkimi lufami!) i nie narzekają na parametry skupienia. Zostali jednak skazani na indywidualną elaborację, z zastosowaniem pocisków o wysokim współczynniku balistycznym BC.

Do dalekich strzałów bardziej nadaje się niemiecki  9,3 x 64 (opracowany w 1927 roku przez Wilhelma Brenneke, E100 nawet w granicach 5000 J).  Rosjanie wykorzystują  go w charakterze naboju do broni wyborowej (kbw SWDK). Mocny 9,3 x 64  znajduje zastosowanie przede wszystkim w terenie górzystym, tam gdzie stary 7,62 x 54R nie dawał sobie rady. Energetyczna różnica między 9,3 x 64 a 9,3 x 62 nie jest może znaczna (600 J dla najsilniejszych fabrycznych elaboracji) ale każdy dżul poczujemy w wielkości odrzutu. Między Uni Classic w 9,3 x 64, a Megą w 9,3 x 62  jest prawie 1500 J przewagi.  Zapewniam, że wszyscy to zauważą. Strzelałem z kilku sztucerów kal. 9,3 x 64 i tylko jeden z nich – ciężki Mauser 66 charakteryzował się niewielkim pchnięciem. Reszta męczyła łowców, zwłaszcza przy przystrzeliwaniu.

9,3 x 64 jest porównywalny (pod względem prawie wszystkich osiągów) z .375 H & H Magnum. Niestety przepisy nie dopuszczają go na „wielką piątkę”, bo tam wymagany jest minimalny kaliber  9,5 mm.

Broń łamana produkowana jest w kalibrze 9,3 x 74R, minimalnie słabszym od 9,3 x 62. Obniżone ciśnienia (3400 barów) czynią go bardziej znośnym dla mechanizmów ryglowych. Stary, dobry  9,3 x 74R  nie na darmo nazywany jest „królewskim”.

Jeżeli w łowisku mamy do czynienia głównie z dzikami i jeleniami możemy zdać się tylko na silną „dziewiątkę”. W innych przypadkach wskazany byłby drugi sztucer, w mniejszym, uzupełniającym kalibrze.

Nie będziemy mieli żadnych trudności z zakupem „stopera”, bowiem oferują go praktycznie wszyscy liczący się producenci broni myśliwskiej w Europie. Nie brakuje repetierów (z zamkami cztero i dwutaktowymi) oraz broni samopowtarzalnej. W ostatnich latach sztucery w kal. 9,3 x 62 oferują także Amerykanie, w dobrych cenach.

Czy kaliber 9,3 x 62 jest więc najlepszą i jedyną propozycją na nasze pędzenia? Niekoniecznie. Jeszcze lepszymi stoperami są ciężkie pociski kalibru .444 i .450 Marlin oraz staruszek .45 – 70 Govt.  Są one używane głównie w broni z zamkiem dźwigniowym („lever action”). Co ciekawe, .450 Marlin wkomponował się także w schemat typowego, czterotaktowego repetiera. W przypadku tych trzech amerykańskich kalibrów korelacja energii kinetycznej, masy pocisków, prędkości przycelnych i TKO jest optymalna. Krótko – obalają dobrze, nie niszczą tusz i nie narażają obojczyka na nadmierny odrzut.

Im mniejsza masa dzika tym słabsze działanie mocnego, twardego pocisku, bo kula nie zdąży rozkwitnąć. Niektórzy wolą więc lżejszy, szybko ekspandujący pocisk, w rodzaju Vulkana, godząc się z  nieco większym zniszczeniem tuszy.  Odchodzi w mrok historii stary, bardzo dobry kaliber 9,3 x 57, do którego fabryczne naboje robi już tylko Norma. Amerykanie wciąż kochają swoje sprawdzone kalibry – .338 Winchester Magnum czy .35 Wheelen, choć i tam  zauważa się zainteresowanie bronią i amunicją  kal. 9,3 x 62.

Bardzo dobrze obala sabotowy pocisk kal. 12, wystrzelony ze strzelby z gwintowaną lufą. Gdy strzelba z gwintem jest poza naszym zasięgiem (broń jest stosunkowo tania ale naboje drogie), można decydować się na strzelbę gładkolufową, przeznaczoną specjalnie do strzelania kulami. Dobrze dobrana (i uwaga – dobrze ulokowana !) breneka  kładzie dzika  jeszcze pewniej niż pocisk kalibru  9,3 x 62.

Wielu sądzi, że „dziewiątka” wybaczy im brak umiejętności strzeleckich. To duży błąd. Gdy gruby zwierz dostanie na miękkie, pójdzie tak samo jak po pocisku w daleko mniejszym kalibrze. Jedyna różnica polega na tym, ze przez duże otwory po kulach farba będzie wyciekać szybciej. Łatwiej więc odnajdziemy postrzałka. Niektórzy z tego powodu  nazywają  9,3  x 62 „posokowcem”.

Jerzy Kulej mówił, że nie ma odpornych na ciosy, są tylko źle trafieni. Czy można to przenieść na grunt łowiectwa? Nie do końca, bo gdyby tak było, precyzyjny varmint czy karabin wyczynowy kalibru 6 mm Norma BR wystarczałby na każdą zwierzynę. Bogate doświadczenia wielu pokoleń myśliwych są właśnie po to, by mądrze z nich korzystać.

Ktoś może stwierdzić – jest teraz moda na kaliber  9,3 x 62. Ta moda, jak zresztą każda kiedyś przeminie. Może więc nasza zwierzyna nie potrzebuje tak mocnych kul? Przecież to amunicja opracowana prawie sto dziesięć lat temu, dla niemieckich kolonistów w Afryce. Pewnie będzie miał trochę racji ale tylko w odniesieniu do polowań indywidualnych. Wszędzie tam, gdzie strzelamy do grubej zwierzyny w ruchu warto mieć pod ręką solidny stoper. Nie znam takiego strzelca, którzy zawsze idealnie lokuje kule. Na trasie pocisku mogą znaleźć się liczne przeszkody – krzaki, drągi, konary. Nie zawsze je zauważymy. Twarda kula sobie poradzi.  Jeśli ktoś często poluje w nocy, niemiecki stoper także się sprawdzi.

Używałem bądź używam ponad czterdziestu kalibrów kulowych. Szanuję wszystkie i absolutnie żadnego nie wynoszę ponad inne. Nie mam okresów fascynacji jakimś kalibrem, bo za stary już jestem na egzaltacje.  9,3 x 62  ma swoje oczywiste ograniczenia ale i liczne zalety. Jestem przekonany, iż tych ostatnich jest więcej.

Marek Czerwiński

 
Komentarze (93)

Napisane przez w kategorii Amunicja

 

Tags:

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~Krystian

    1 listopada 2014 o 21:06

    Świetny artykuł. Podziwiam Pana w całej rozciągłości za ogromną wiedzę i mądrość którą przekazuje Pan czytelnikowi w każdej Pańskiej publikacji. „Łowy na człowieka” zajęły honorowe miejsce w moim księgozbiorze i za każdym razem gdy ponownie zagłębiam się w życie Stanisława odkrywam nowe wartości i naukę życiową. Mam nadzieje że będzie mi dane kiedyś spotkać się z Panem i porozmawiać o broni i łowach.
    Z Myśliwskim pozdrowieniem – Darz Bór. Krystian.

     
    • mataczerw

      2 listopada 2014 o 12:34

      Z podziękowaniem. Darz Bór!
      Marek Czerwiński

       
      • ~Mariusz

        29 grudnia 2014 o 18:14

        Witam . Bardzo dobry artykuł , jak wszystkie Pana publikacje łatwe w odbiorze napisane w przystępnym języku. Korzystałem z Pana pomocy i jak do tej pory wszystko trafnie. Sam korzystam z 9,3×62 a przesiadłem się z 7x65R i od kilku lat kniejówka stoi w szafie . W końcu mogę dostać moje ulubione rogacze w trudnym terenie gdzie siódemka nie dochodziła .
        Darz Bór Mariusz

         
        • mataczerw

          29 grudnia 2014 o 20:27

          U mnie /jak dotąd/ żaden dzik strzelany z 9,3 x 62 nie uszedł. Odejście maksymalnie kilka metrów.
          Pozdrawiam i Darz Bór.
          Marek Cz.

           
  2. ~Marcin

    23 lutego 2015 o 20:45

    Szanowny Panie Marku,
    Chylę czoła przed Pańskim rzetelnym i w pełni profesjonalnym opisem kalibru 9,3 x 62.
    Konkrety, konkrety i jeszcze raz konkrety. I o to powinno chodzić. Wszystkim Kolegom zarówno Myśliwym jak i pasjonatom broni życzę ,aby wiedzę o broni i amunicji zdobywali z Pańskich artykułów i bloga ,a nie na forach żenujących swoim poziomem merytoryki . PS „Czas Snajperów” dołączyłem do mojej toplisty literatury tematu. Darz Bór.Marcin.

     
    • mataczerw

      24 lutego 2015 o 10:30

      Życzę przyjemnej lektury i pozdrawiam.
      M.Cz.

       
      • ~Adam

        10 sierpnia 2015 o 21:16

        Witam panie Marku.
        Jakościowo i cenowo dobrze prezentują się sztucery zza oceanu, dostępne są także częściej w wersji leworęcznej która mnie interesuje. Niestety amerykanie nie produkują broni w kalibrze 9,3×62. Czy mógłby pan polecić broń z za wielkiej wody w kalibrze który miał by zbliżone parametry do opisanego w powyższym artykule?

         
        • ~Marek Cz.

          11 sierpnia 2015 o 14:30

          Kalibry .338 Winchester Magnum lub .375 Ruger. Oczywiście nie są to odpowiedniki 9,3 x 62 ale swoją robotę zrobią. Jest np. Patriot Mossberga w .375

           
          • ~Adam

            15 sierpnia 2015 o 23:30

            Witam. Po lekturze tablic balistycznych amunicji min Remingtona bardzo spodobał mi się kaliber .338WM. Można powiedzieć, że to taki „większy brat” 30-06 ;) Prędkości są porównywalne (oczywiście mały + dla .338) z tą różnicą, że .338WM osiąga je przy pociskach cięższych o kilka gramów. Przy tym opad pocisku jest niemal identyczny. Różni je natomiast zauważalnie energia. Wszystko pięknie z wyjątkiem dostępności amunicji w kalibrze .338WM. Oferty sklepów jeśli już ją zawierają to w bardzo ograniczonym wyborze. Cenę pomijam (choć jest przynajmniej dwukrotnie wyższa niż do królującego w naszych łowiskach 30-06) ponieważ paczka lub dwie na sezon to chyba max co mogę wystrzelać.
            Na razie to tylko rozważania stażysty ale czas szybko mija i niedługo przyjdzie pora zakupu broni. Czy .338WM to dobry pomysł na pierwszą jednostkę broni w obwodzie gdzie strzela się głównie dziki (czasem bardzo grube) ?
            Pozdrawiam serdecznie.

             
  3. ~Marek Cz.

    17 sierpnia 2015 o 11:03

    Trzeba realizować swoje marzenia – jak podoba się Panu kaliber .338 WM to czemu nie? Rażenie obalające pocisku bardzo dobre, balistyka także. Dostępność amunicji i jej cena może nie najlepsze ale… każdy sklep sprowadzi takie naboje, pod warunkiem że zamówi Pan parę opakowań.
    Na grube dziki .338 WM nadaje się znakomicie.

     
    • ~Adam

      18 sierpnia 2015 o 22:49

      Panie Marku, mam do Pana jeszcze jedno pytanie. Jaką amunicję polecałby Pan do tego kalibru na podchód i zasiadki a jaką na zbiorówki?
      Pozdrawiam serdecznie.

       
      • ~Marek Cz.

        19 sierpnia 2015 o 15:40

        Na zbiorówki każdy zwykły, ciężki półpłaszcz (SP) , o masie minimum 18,5 g. Na indywidualne coś o kontrolowanej deformacji. Jakiej firmy – bez znaczenia, byle lufa polubiła.

         
        • ~Adam

          19 sierpnia 2015 o 23:06

          Dziękuję bardzo Panie Marku za cierpliwość i konkretne odpowiedzi.
          Mam nadzieję, że cierpliwości ma Pan pod dostatkiem bo pewnie jeszcze nie raz będę Pana „ciągnął za język” ;)
          Pozdrawiam serdecznie.

           
  4. ~Rafał

    27 sierpnia 2015 o 15:44

    Witam, przeczytałem większość Pana publikacji, zarówno tych internetowych jak i tych książkowych, interesuję się tematem broni i amunicji od zawsze, z większą intensywnością od 2 lat. Przeglądałem amerykańskie fora typu sniper central itd. Posiadam kilka Pana książek, muszę przyznać, że im głębiej wchodzę w temat i im więcej wiem, tym trudniej mi się zdecydować na kaliber broni oraz na pierwszą jednostkę. Podobają mi się kalibry, które podzielę na 3 grupy:
    1. 270win , 7×64, (szybkie, płaskotorowe)
    2. .308 , 30-06 (uniwersalne)
    3. 9,3×62 , 8x57JS (chyba najlepsze pod względem myśliwskim na polskie warunki)

    Najbardziej podobają mi się te z pierwszej grupy, patrząc cenowo i na wybór amunicji, faworytem jest 7×64,. Według opisów, fajny kaliber, szybki celny, dużo amunicji i na strzelnicy można postrzelać. Do tego klasyczny sztucer czterotakt w drewnie i mamy uniwersalną podstawową jednostkę na polowania. Dł. lufy w standardzie 56cm w zupełności wystarczy, bez żadnych udziwnień. Na indywidualne ok, ale czy na zbiorówkach ten kaliber obali dziki, w ogniu, tak jak to idzie znanemu na youtube Franz-Albrecht Oettingen ??? Jak nie, to odpada, jeden mniej.

    270win – raczej nie, więcej amunicji na 7×64

    Grupa druga
    Jeżeli chodzi o .308 , to Remington 700 SPS TACTICAL lufa 51cm skok gwintu 1:12 lub Remington 700 Tac.AAC-SD lufa 52cm skok gwintu 1:10(wydaje się lepszy na polowania, bo można zastosować cięższą kulę, oraz fajna jednostka na strzelnice) do tego wszystkiego osada grs sporter varmint . Broń idealna na strzelnice i bardzo dobra na indywidualne.

    30-06 strzelałem z blasera R8, nie podoba mi się, była tam za krótka lufa, duży ogień, głośna, podrywa lufe, co z tego że to dwutakt, który można szybko przeładować jak trzeba znowu uchwycić cel itd.(przy szybkich strzałach trochę gorsza celność, Jeżeli chodzi o ten kaliber to lufa minimum 60cm, a bron to np CZ 550, winchester M70, moze jakies sako, nie wiem jak maral.

    Grupa 3
    9,3 x 62 – nie dla mnie, broń ma strzelać dużo na strzelnicy(jedna sztuka broni), za duży koszt amunicji.

    8×57 JS ciekawy kaliber, wydaje się najrozsądniejszy ze wszystkich patrząc na energie, prędkość itd. Amunicja RWS w ciekawych elaboracjach.
    Broń haenel jaeger 10 timber lx lub cz 557
    Gorzej ze strzelaniem na większą odległość?

    Co mógłby mi Pan doradzić, żeby rozwiać moje wątpliwości? Podsumowując, muszę dokonać wyboru na zakup pierwszej broni, chciałbym kupić dobrą broń, oraz chciałbym uniknąć rozczarowania, ponieważ strzelam często z kalibru 5,56 na 200m bez przyrządów optycznych z bardzo dobrymi wynikami, a po zamontowaniu lunety chciałbym aby te wyniki były dużo lepsze . Wydaje mi się, że najlepsze będzie dla mnie coś z tych czterech:
    7×64 ,==>haenel jaeger 10 timber lx, x-bolt hunter, sako 85
    30-06 ==> winchester M70, MARAL
    .308 , ==>Remington 700 SPS + GRS (z krótką lufą)
    8×57 ==>CZ 557 lub haenel jaeger 10 timber lx
    Patrząc na to trzeźwym okiem, to chyba powinienem wybrać 8x57JS jako podstawową jednostke broni, a kiedys zbudować karabin typu varmint. Na polskie warunki myśliwskie, kaliber idealny, największe tko, odpowiednia cena amunicji. Raczej do 200m powinien dać rade. Do tego 2 lunety jedna 1-4×24 przestrzelana na ciężkie pociski, druga cos na nocne i przestrzelana na najlepszą balistycznie kule.

    Po przedstawieniu przeze mnie problemu, proszę o pomoc w doborze najlepszego kalibru i sztucera z tych co przedstawiłem. Pod uwagę proszę wziąć, że będzie to jeden sztucer, którego nie będę miał zamiaru się pozbywać, a kiedyś uzupełnię szafę o mniejszy kaliber typowo na strzelnice(long shot) i te kalibry będą różne.
    Co mógłby Pan napisać o 8x57JS? Mało opisywany kaliber przez Pana.

    pozdrawiam
    Darz Bór

     
    • mataczerw

      28 sierpnia 2015 o 11:01

      Zaczynałem od sztucera 8 x 57 JS, była to moja pierwsza broń kulowa. Stary, zniszczony Mauser 98. Sentyment pozostał. Nigdy nie musiałem poprawiać. Jeżeli chce Pan jednym kalibrem ogarnąć wszystko /z 4 wymienionych/ to tylko 8 x 57 JS. Proszę się nie martwić o dalekie strzały. Ósemka da sobie radę nawet grubo powyżej 200 m. Co do broni – obie wymienione jednostki mnie nie rajcują. Wolałbym zwykły, oryginalny karabin 98 k w idealnym stanie, na naszym rynku są takich setki. Niektóre nigdy nie użyte /np. serbskie, hiszpańskie, prawie za grosze/.

       
  5. ~pawel

    14 października 2015 o 13:57

    Hm. Cuz.jestem jednym z posiadaczy Tej 9tkix64 austryjaka. No i cu powala jak u Janka w 4Pancernych. Tak kopie jak mol. Ale nie gryzie jak Inne. Lubi też mojego drilina w 8.57 IRS się sprawia super szczególnie na podchodzie bo univeralsmy i w waga.. A 9 z porzadna optyka super na nocki no nosić nie trzeba…

     
  6. ~Piotr

    27 października 2015 o 11:11

    Przygodę z bronią kulową zaczynałem od kniejówki ojca w kalibrze 7x57R, następnie ponad 100-letni należący do mojego dziadka ekspres 8x57IR. Później ojciec dokupił starego Mauser, do którego dorobił kolbę i wstawił nową lufę 8x57IS. Wszystkie te trzy kalibry uważam za w zupełności wystarczające na nasze łowiska. Dobre rażenie obalające, dobra farba. W odniesieniu do starej „ósemki” wypada jeszcze dodać że tabela balistyczna nie strzela, a najlepszym dowodem niech będą „zeznania” dzików powyżej 190kg i ponad 100 byków które z tego starego kalibru położył mój dziadek. Kiedy w 2004r. zacząłem polować nabyłem sztucer w kalibrze 308W. Świetna, uniwersalna kula, z dużym wyborem pocisków. Mój ojciec od około 2000r. zaczął wspominać ze może czas zakupić broń w kalibrze 9.3×62. Powodem były polowania dewizowe na które przyjeżdzał do nas stary Niemiec Gerard. Odwiedzał nas przez kilka lat ze swym synem. Syn strzelał z 222 a Gerard z 9.3×62, pociskami Oryx o wadze 21g. Kiedy pierwszy raz jako kilkunastoletni chłopak zobaczyłem te ogromne naboje nie mogłem opanować śmiechu i obaw. Bo przecież po takiej „pyrze” rogacz musi być w strzępach. Pierwszy strzał i ogromne pozytywne zaskoczenie. Wlot wielkości kalibru, a wylot jak moneta 5 zł. Polowaliśmy razem przez kilka lat. Gerard zmarł i o „dziewiątce” przypomniał nam nowy towarzysz łowów z Danii, Allan Kristensen. Były żołnierz zawodowy, doskonały strzelec, posiadający cały arsenał broni, sam elaborujący amunicję. A zaczęło się od tego że strzelał do dziczka około 50kg z 270Win. Po około godzinie poszukiwać na zezstrzale odnalazłem 3 kropelki farby wielkości nie główki od szpilki a igły!!! Dzik po idealnym strzale na komorę przeszedł ponad 100m po drodze w ogóle nie farbując. Allan orzekł więc że na dziki przywiezie lepszy kaliber i po roku przywiózł piękny dwutakt Blasera w kalibrze… 9.3×62. Podczas porannego podchodu podnieśliśmy dziki, wtedy to pierwszy raz w życiu widziałem efekt strzału z 9.3 do czarnego zwierza. Wyglądało tak jakby jakiś ogromny ciężar przygniótł dziczka o wadze około 65kg. Orzekliśmy więc z ojcem że czas na zakup tej „armaty”. Od 2005r. jestem więc dumnym posiadaczem CZ 550 Medium LUX w tym cudownym kalibrze. Mój 308W. i 8x57IR stoją w szafie i tylko czasem je wyjmuję żeby…właściwie to nie wiem po co;) Z „dziewiątki” strzelam lisy, dziki, sarny, jelenie. Używam amunicji Prvi Partizan (18,5g), czasem Geco Softpoint 16,5g), mam też jeszcze kila Sauvestrów (16,5g). A teraz na koniec trochę konkretów. Ostatnia zbiorówka. Za plecami ściernisko po kukurydzy, przede mną las sosnowy + jeżyny. Amunicja Geco + jeden Sauvestre. Miałem tylko 4 naboje bo reszta została w innej torbie… szkoda gadać. Na prawą ręką wyjeżdża dziczek około 45 kg pierwszy strzał i dzikowi ktoś jakby podciął biegi, zostaje „warując” ale ja dla pewności posyłam mu jeszcze jedną kulę, po której przewraca się na bok. Z drugiej strony zaczynają wyskakiwać po 3-4 sztuki dziki. Krzyż na łopatkę dzika około 75-80 kg, strzał i ta sama reakcja. Znów waruje ale dla pewności posyłam mu ostatnią moją już kulę po której to zostałem bez amunicji. Gdyby nie moja krótka pamięć to śmiem twierdzić że na tym jednym stanowisku wykonałbym cały plan. Mniejszy z dzików miał dwie kule na wysokiej komorze, większy natomiast otrzymał Sauvestra w samą kulkę Geco w samą łopatkę, co dało pokaźną ranę wlotową, przy jednoczesnym braku przestrzału. Jednak energia uderzenia, prędkość przycelna i wysokie TKO zrobiło swoje. Nadmienię że obie tusze nie były zniszczone.Już kończąć. Oddałem 4 strzały w ciągu około 7-8 sekund i ramienia mi nie oderwało, odrzutu nie czuć na polowaniu, a na strzelnicy…no cóż radzę założyć ciepły polar i kamizelkę:)
    Z myśliwski Darz Bór Piotr

     
    • mataczerw

      28 października 2015 o 10:23

      Dzięki za ocene 9,3 x 62. Z mojego doświadczenia: zbiorówka 15.10.2015. Wyskakuje mi potężny odyniec, idzie dość szybko, tuż za nim dwa psy. Strzelam z dystansu ok. 35 metrów, kula na komorę, dzik pada natchmiast i spisuje testament. Po oględzinach tuszy – trafienie breneką w dolną żuchwę oraz drugie na miękkie, nisko. Obie kule dostał kilka minut wcześniej, z dość bliska. Szedł jak czołg, masa grubo ponad 100 kg, w ocenie sąsiadów ok. 120 kg. Nabój Prvi Partizan SP 18,5 g.
      Rok temu na jednej zbiorówce św. Hubert dał mi 3 dziki w 3 sekundy (każdy strzał skuteczny, obalenie natychmiastowe, nabój Lapua Mega 18,5 g, dziki po ok. 50 – 75 kg). W kolejnym miocie jeszcze jeden dzik ok. 60 kg.
      Dlatego zrezygnowałem na zbiorówkach z .30-06, po którym dzik komorowo strzelony potrafił odejść ze 200 m , a łania nawet ok. 400 m.

       
      • ~Piotr

        28 października 2015 o 12:21

        Teraz kiedy już wystrzelałem cały zapas amunicji do mojej dziewiątki kupię paczkę Partizanów. W porównaniu z innymi nabojami do tego kalibru są naprawdę tanie, a przy tym bardzo skuteczne. Geco droższe i bardzo brudzą lufę. Nie wiem czy to przez tombak, ale po strzale lufa wygląda jak komin. Polecam ten kaliber każdemu, zwłaszcza teraz kiedy strzelamy bardzo dużo dzików i jeleni.

         
        • ~Marek Cz.

          28 października 2015 o 19:42

          Co ciekawe, Prvi Partizan wcale nie dysponuje imponującą energią E100.

           
  7. ~Piotr

    29 października 2015 o 14:48

    Tabela balistyczna swoje a praktyka swoje. Pisałem w moim wcześniejszym komentarzu o zapominanej już powoli kuli 8x57JR. Niektórzy śmiali się że ta kula jest tak wolna i słaba energetycznie że można łapać ją w czapkę. Tak samo jest z dziewiątką i amunicją Partizan. Myśliwym jestem od urodzenia i przez moje życie łowieckie nauczyłem się, że kula (szczególnie na dzika) powinna mieć przynajmniej 7mm, być wolna i nie przesadnie twarda. Darz Bór

     
    • ~Marek Cz.

      29 października 2015 o 19:02

      Z tym łapaniem w czapkę trzeba uważać.
      Polecam też wszystkim na zbiorówki kaliber .45 – 70 Govt.
      Klucha kapitalna, bardzo wolna ale działa masą,kalibrem i kształtem pocisku.
      Nawet słabiutka elaboracja Prvi Partizan z pociskiem SP 26,24 g (405 – 440 m/s) obala mocnego odyńca bez problemu.

       
      • ~Piotr

        30 października 2015 o 11:43

        Panie Marku, czytałem kiedyś artykuł porównujący 9,3×62 z .45-70 Govt. Chyba w Zachodnim Poradniku Łowieckim (chyba też Pana autorstwa) i muszę przyznać że od tego czasu trochę „zachorowałem” na ten kaliber Tak ciężka i wolna kula musi nawet grube dziki kłaść że aż miło patrzeć :-)

         
        • ~Marek Cz.

          30 października 2015 o 12:12

          Tak, pisałem o tym. Przy indywidualnej elaboracji można podkręcić .45 – 70 Govt. do imponujących wielkości, ale wtedy kończy sie przyjemność przy strzelaniu. Na nasze łowy wystarczy fabryczny nabój PPU.

           
  8. ~Piotr

    8 listopada 2015 o 14:17

    Panie Marku, teoretyczne pytanie, które wkrótce zamierzam zamienić w praktykę na strzelnicy. W moim sztucerze 9 3×62 amunicja geco i sauvestre (oba pociski po 16,5 grama) strzela tak samo. Znalazłem w szafie 3 kule rws dk 14 gramów). Jak Pana zdaniem będą się one ukladaly w tarczy w stosunku do geco? Wyżej, niżej? Czy w takich przypadkach jak strzelanie cięższymi i lżejszymi kulami można przyjąć generalna zasadę ze lżejsze od stosowanych wyzej a cięższe niżej? Darz Bor Piotr

     
    • mataczerw

      8 listopada 2015 o 17:02

      Nie ma pewnej, uniwersalnej reguły. Można z dużym uproszczeniem założyć, że pocisk lżejszy będzie miał bardziej płaski tor więc ŚPT RWS DK 14,0 g ułoży się niżej niż Geco 16,5 g.

       
  9. ~Przemek

    2 stycznia 2016 o 12:24

    Witam, Strzelam w 9.3×62 amunicją Geco TM i jest bardzo zadowolony z obalenia jak i celności. Ostatnia zbiorowka z jednego stanowiska 3 łanie – jedna kark na miejscu, druga płuca (30m odejscie) trzecia mimo dużego wyprzedzenia – łeb, dodatkowo każdy dzik jak do tej pory w miejscu, ale kolega mnie zasmucił. Powiedział że pociski TM są metalowe i po 2000 strzalach lufa do wymiany. Nie wierzyłem. Wrociłem do domu magnez i fuck!!! kula wisi na magnezie. Miałem jeszcze jeden nabój też geco ale Plus i tu okazuje się że magnez się nie przyczepia. Miałem z Panem wykłady kiedyś i Pan bardzo przestrzegał amunicji z metalem.
    Pytanie. Czy mam zmienić czy prawdę kolega mówił o tej lufie po 2000strzalach….

     
    • ~Marek Cz.

      2 stycznia 2016 o 13:30

      Płaszcz stalowy czy z litego żelaza przyspiesza zużycie lufy o minimum 30 %. Radze zmienić amunicję – pocisków z miękkim płaszczem przecież nie brakuje.

       
      • ~Andrzej

        19 marca 2016 o 21:33

        Panie Maćku, Noszę się z zamiarem zakupu sauera 404 i chcę kupić go w kalibrze 308 Win. i drugą lufę z przeznaczeniem na polowania zbiorowe i planowane wyjazdy na polowania w Kazachstanie i Syberii. Czy w związku z strzałami na odległość 300-400 m w warunkach górskich (3000 m n.p.m) konieczny jest kaliber magnum czy wystarczy 9,3×62? Będę wdzięczny za Pana opinię. Darz Bór

         
        • mataczerw

          23 marca 2016 o 11:10

          Mam na imię Marek – strzały na dystansie ok. 400 m w warunkach górskich wymagają płąskotorowego naboju; minimum to .300 WM czy .300 WSM (i oczywiście 7 mm RM,z pociskiem 11 g). 9,3 x 62 jest bardzo dobry na bliższych odległościach.

           
  10. ~Maciej

    25 stycznia 2016 o 11:22

    Dzień dobry. Super artykuł. Już od jakiegoś czasu śledzę na bieżąco Pana stronę. Co Pan myśli o ekspresie mp 221 Artemida? Jest bardzo tani , ale czy wystarczająco celny i wytrzymały? Zainteresowałem się nim ponieważ jest produkowany w kalibrze 45 -70. Proszę o radę.
    Darz Bór

     
    • mataczerw

      28 stycznia 2016 o 15:59

      Nie jestem fanem tego ekspresu – jest zbudowany na bazie standardowej, kiepskiej dubeltówki Iż – 43. Słabe zamknięcie, problemy z justowaniem luf. W tym kalibrze znacznie lepszy będzie dowolny „lever action”.

       
  11. ~Maciej

    25 stycznia 2016 o 16:58

    Dzień dobry. Wspominał pan o broni mossberg patriot. 375 ruger. Wydaje sie on dobrym rozwiązaniem na polowania zbiorowe. Czy mógłby Pan powiedzieć o nim coś więcej? Jak z dostępnością tej amunicji w Polsce?
    Darz Bór

     
    • mataczerw

      28 stycznia 2016 o 16:02

      Amunicję trzeba sprowadzać na zamówienie – czeka się ok. 3 – 5 miesięcy. Patriot jest chyba dostepny, przynajmniej ja widziałem go w sklepach – w syntetyku. Broń jest lekka i skladna; nawet zbyt lekka jak na .375 Ruger.

       
  12. ~krzynek -myslwy

    20 marca 2016 o 12:02

    witam.Mialem kiedys bara zenitha i zrobilem te glupote ,ze sprzedalem.Dzis wiem,ze to byla najlepsza przygoda,wiec musze kupic nowego Mk3.Strzelalem na zbiorowkach rws evo 18,8 bez lunety [ uwilbialem strzelac z niego bez lunety] z ambony w nocy rws uni 19g z optyka na dalszsze dystanse.Dziewiatka to prawdziwy morderca. Czyli podwojny inflex na kolbe i .w knieje.Pozdrawiam.

     
    • mataczerw

      23 marca 2016 o 11:11

      Dobry nabój na nasze warunki, zwłaszcza na zbiorówki.

       
  13. ~krzynek -myslwy

    23 marca 2016 o 13:43

    Bar zenith w kal.9,3 to bron z której strzela sie dobrze ale krótko.Strzały w okolicach 200m są dość trudne chyba z uwagi na zbyt maly ciężar i krótką lufę.Ostatnie 15 dzikow wyjołem strzlając z warmita 222 . Dziki w wadze 30-70kg ,te większe strzelane na szyje żadnego nie szukałem.Ale planuję zakup coś w rodzaju tikki warmita w9,3 lub coś w grubszej lufie z 8+68S [ nie wiem czy coś takiego jest] na razie na ambonę.A może pojechać dobrze po bandzie i kupić coś w338LM.Obserwuje czasami kolegów co mają 308 w ogóle duze dziki na dystansach 200m są ciężkie do położenia trzeba się ich czasami o dochodzić.Dlatego chcę tego uniknąć,bo poluję obecnie tylko z ambony a dziki chodzą rożnie.Pozdrawiam.

     
    • ~Marek Cz.

      23 marca 2016 o 13:51

      Można zbudować varminta (a w zasadzie sztucer typu match) z ciężką lufa w kal. 8 x 68S.
      .338 LM jest nieco za mocny na nasze warunki.

       
      • ~krzynek -myslwy

        23 marca 2016 o 19:37

        Myśli pan o karabinie o lufie gr.min.22mm i dł.min.650mm.o skoku 9-10cali ,spust regulowany,lufa zak. gwintem.Kolba z reg. policzkiem i stopką.Całość waży 5-6 kg i strzela pociskiem 220gr na odległość 300m o energii w miejscu zestrzału 2500-2800J. No to jest moje marzenie .Była by to bajka gdyby udało się wyrobić w cenie poniżej 10 tyś.zł.Dobrze wiedzieć że jest taka opcja ,możliwe że skorzystam.Dziękuję i pozdrawiam.

         
        • ~Marek Cz.

          24 marca 2016 o 10:19

          Taką broń zrobi w RP wielu rusznikarzy /z marszu można wymeinić przynajmniej kilku/. Nawet za cene poniżej wymienionej. Pozdrawiam.
          M.

           
          • ~krzynek -myslwy

            24 marca 2016 o 18:29

            Powiada Pan ,że wystarczy promesa i kasa i cały od podstaw. A skąd komora zamkowa ,zamek ; mechanizm spustowy .No rozumiem lufę można dokupić .kolbę dorobić .Pozdrawiam.

             
          • ~krzynek -myslwy

            24 marca 2016 o 19:35

            Dziś idę na ambonę na całą noc [ ocieplona i ogrzewana okna na siłownikach podnoszone ,stolik fotele i dwa kieliszki i to wszystko u siebie koło domu ].Polujemy na małe dziki i pewne odyńce.Księżyc jak rybie oko widać daleko pow.iększenie nawet do 14 ,nabój rws 222 pełen 3,4g z dziurką w czubku . A co tam,u siebie jestem. Mój ANS 1740 radzi sobie dobrze . Pudła u dzików nie możliwe.,Wczoraj miałem o 0.30 odyńca 100 kg z adiutantem ,ale nie strzelałem, były zbyt blisko i jeden za drugim [kiedyś przestrzeliłem jednego i postrzeliłem innego . Ale zdążyłem dostrzelić wkładając nabój po omacku .A te wczorajsze mi zwiały . Dziś mogą być ponownie lub inne. Jeszcze dwa dni polowania i krotka przerwa.Ambona stoi na środku dużego pola po kukurydzy , nęcisko zarąbiste.Dobra idę już ..Pozdrawiam.

             
  14. ~Marek Cz.

    25 marca 2016 o 14:27

    Kupuje Pan używany sztucer, taki jaki Panu pasuje (chyba że robi Pan varminta na bazie już posiadanej broni), wymienia lufę na wyczynową ciężką, poprawia mechanizm spustowy lub wstawia nowy, do tego osada matchowa pod siebie.
    Nowa dobra lufa to ok. 2 – 2,5 tys. zł, osada 1,5 tys., spust 0,5 tys. Ważne – używka musi pasować pod nabój 8 x 68S, a więc długi zamek i komora (Long Action lub Magnum Action, wcześniej trzeba poradzić sie rusznikarza u którego broń będzie skladana
    Wszystko razem – wraz z używanym sztucerem średniej klasy poniżej 10 tys. zł. Można też kupić nową komorę i zamek Remingtona 700 i na tej bazie budować broń.

     
  15. ~Marek Cz.

    25 marca 2016 o 14:28

    No to Darz Bór!
    M.

     
    • ~krzynek -myśliwy

      26 marca 2016 o 19:18

      Dziękuje za instruktaż .Na .pewno skorzystam .Zaczne od rusznikarza . Trafiłem na pański artykuł o amerykańskich 700-tkach .Co to jest 300 i 338 um i na co .I jak się ma to u nas.Pytam bo nie szukam broni uniwersalnej ale konkretnej.Pozdrawiam. PS. Zawsze na ambonę zabierałem kiedyś dwie jednostki. Bo moim zdaniem broń na wszystko nie istnieje .

       
      • mataczerw

        26 marca 2016 o 20:13

        Słusznie.
        .300 Win. Mag. to ciekawy, silny nabój, choć z ograniczeniami typowymi dla 7,62 mm.
        .338 Win. Mag. to już inna półka – na nasze poletko lepsza od .338 LM bo wolniejsza i nieco słabsza . Da się z tego strzelać precyzyjnie.

         
  16. ~krzynek -myśliwy

    26 marca 2016 o 20:57

    Sprecyzuje ,chodzi mi o 300 i338RUM [ultra magnum ].Remington 700 Sendero 300RUM . Pozdrawiam .

     
    • ~Marek Cz.

      30 marca 2016 o 17:19

      Sztucer Rem. 700 Sendero to dobra klasa średnia. Skuteczna broń do strzelań na średnich i dużych dystansach. Niestety, nie polowałem z dwóch wymienionych kalibrów, więc nie mogę wyrażać opinii.

       
      • ~krzynek -myśliwy

        30 marca 2016 o 20:31

        W ubieglym roku w Sosnowcu Kaliber .pl prezentował TRG M10 bodajże z trzema dł. luf w każdym kalibrze .Do czego w takim karabinie wyborowym miałyby służyć tak krótkie lufy np.408mm. Czy można zaryzykować stwierdzenie ,że pocisk jest znacznie wolniejszy i większa przydatność chociażby do polowania. Czy Alex 308W cywilny ma tę samą lufę co wyborowy. Dziękuję i pozdrawiam.

         
        • ~Marek Cz.

          31 marca 2016 o 09:54

          Krótkie lufy ma broń zaliczana do kategorii „urban sniper” czyli dostosowania do uzycia w warunkach aglomeracji lub przystosowana do tłumików.

           
  17. ~Piotr

    7 kwietnia 2016 o 08:47

    222 na dziki? Już kilka po takich kalibrach w krzakach znalazłem i to po strzałach osób które uważane są za świetnych strzelców. Więcej szacunku dla zwierzyny.

     
    • ~krzynek -myśliwy

      7 kwietnia 2016 o 15:09

      Czy to sarna czy to dzik nigdy na komorę wolałem z ambony strzelać z tego niż z Bara zenitha 9,3,Strzelec to jedno , broń to drugie, amunicja to trzecie .Tzw. chirurgiczne odstrzały 3 kozy z rudla ,2 dziki z watahy i nic się nie dzieje. Zgon na miejscu ,też widywałem czołgające się lisy ,ranne dziki tzw.rozpacz i wcale nie po 222.NIE GUSTUJE w sztucerach jako takich ale tu już się powtarzam.Pozdro.

       
      • ~Marek Cz.

        11 kwietnia 2016 o 10:20

        Darz Bór.

         
    • mataczerw

      11 kwietnia 2016 o 10:30

      Dobry komentarz.

       
      • mataczerw

        11 kwietnia 2016 o 10:31

        Dobry komentarz p. Piotra…

         
  18. ~tomasz

    12 kwietnia 2016 o 11:47

    Panie Marku !
    Prosiłbym o podpowiedź: czy podstawowym sztucerem powinno być coś w kalibrze 9,3×62, czy raczej .375 Ruger?
    Z dostępnością amunicji Ruger może chyba być kłopot? Zwłaszcza w pełnym zakresie wagowym…
    Bardzo sobie cenię Pańskie zdanie – więc z tym większą przyjemnością posłucham rady :)
    Pozdrawiam.

     
    • mataczerw

      12 kwietnia 2016 o 13:05

      Biorąc pod uwagę dostępność amunicji spolegliwszy będzie 9,3 x 62.
      .375 Ruger to nowoczesny nabój na odporną zwierzynę, na znakomite parametry energetyczne tyle że w naszych realiach bedą raczej niewykorzystane. Naboje w .375 Ruger trzeba zamawiać, czas oczekiwania to kilka miesięcy.

       
      • ~piotrek

        10 sierpnia 2016 o 23:13

        Witam ponownie Panie Marku !
        Sprawę sztucera załatwiłem chyba pozytywnie :) … upewnię się jak położę kilka tuzinów różnego zwierza …
        I nie jest prawdą to, co mówią niektórzy Koledzy – 9,3×62 ramienia nie urywa, a na 100 m mieszczę się trzema kulami w pięciozłotówce. Strzelam zestawem „bez szału” :CZ 550 Lux Medium i luneta Delta Otical Titanium 2,5 – 10×56, amunicja Lapua Mega 18,5 g.
        Ale teraz mam inny problem: muszę coś zrobić żeby „wydłużyć” kolbę w śrutówce – po prostu mam długie ręce i źle mi się strzela… Czy gumowe stopki np. grubości 3 cm mogą to jakoś załatwić ?
        Pozdrawiam serdecznie.

         
        • ~Marek Cz.

          11 sierpnia 2016 o 10:10

          Gratuluję zakupu broni w kal. 9,3 x 62.
          Gumowa stopka gr. 3 cm powinna wyraźnie pomóc. w przedłużeniu kolby.i poprawie składu.

           
          • ~piotrek

            11 sierpnia 2016 o 12:33

            Dziękuję uprzejmie.
            Ale to w całości Pańska zasługa : przeczytałem chyba wszystko, co Pan napisał o broni i amunicji, wielokrotnie prosiłem Pana na tym forum o rady (których mi Pan nie skąpił), a wybór amunicji to też Pańska zasługa …
            Jestem tak po ludzku bardzo wdzięczny.
            Spróbuję zamontować na moim bocku taką właśnie stopkę i zobaczymy …
            Pozdrawiam serdecznie.

             
  19. ~Marek Cz.

    11 sierpnia 2016 o 12:52

    Darz Bór!
    Marek

     
    • ~Przemek

      3 sierpnia 2017 o 11:46

      Panie Marku doradzajac 3 cm gumową stopę do strzelby jest Pan w wielkim błędzie. Do strzelby najlepsze stopki są plastykowe ponieważ podczas składu nie hacza i nie hamują o odzież. Każdy strzelec sportowy to potwierdzi. Darz Bór

       
      • ~Marek Cz.

        3 sierpnia 2017 o 13:51

        Stopka gr. 3 cm do sztucera kalibru 9,3 x 62, nie strzelby

         
        • ~Przemek

          5 sierpnia 2017 o 20:49

          Panie Marku proszę przeczytać dokładnie komentarz z dnia 10.08.2016r. wyraźnie jest tam mowa o broni śrutowej, nie sztucer.

           
  20. ~Marek

    12 sierpnia 2016 o 12:17

    Witam Panie Marku !
    Kupiłem właśnie broń w mocnym kalibrze 9,3 x 74R , chwaląc się kolegom jeden ze starszych kolegów radził mi abym zdemontować amortyzator ( gumową stopkę ) na Kolbe, poniewaź przy strzelaniu powoduje ona podrzucić broni i przez to staje się nie celna. Zaleca założenie zwykłej stopki bez amortyzacji. Co Pan o tym sądzi ? Nadmieniam, źe amortyzator jest założony fabrycznie i tak kupiłem.
    Pozdrawiam Darz Bór
    Marek

     
    • mataczerw

      12 sierpnia 2016 o 15:38

      Pierwszy raz słyszę, by gumowy amortyzator powodował zwiększony podrzut lufy. Prosże oddać kilka strzałów, jak wszystko jest OK niczego nie zmieniać.

       
      • ~Marek

        12 sierpnia 2016 o 17:06

        Dzięki bardzo za odpowiedz. Pozdrawiam Darz Bór.

         
  21. ~Tomasz

    4 listopada 2016 o 17:54

    Witam, niebawem czeka mnie zakup pierwszej broni i nie ukrywam, że głównie pod wpływem Pana artykułu coraz bardziej jestem zainteresowany kalibrem 9,3×62. Mimo iż większość myśliwych, z którymi rozmawiam twardo stoją przy kalibrach 30-06 lub 308Win. Na początku zapewne najczęściej będę polował na dzika.
    I teraz moje pytanie jaką poleca Pan optykę, która wytrzyma ten kaliber, ponieważ z innego Pana artykułu wynika, że nie każda luneta (szczególnie z tych tańszych) temu podoła. Nie ukrywam, że półka cenowa powyżej 10tys zł może być dla mnie trudna do osiągnięcia. Tak więc co wg Pana nadało by się na taki kaliber za rozsądną cenę? I czy Warto było by zrobić na takim sztucerze zestaw z dwiema wymiennymi lunetami, jedna na polowania pędzone (ewentualnie kolimator) a druga na polowania nocne? pozdrawiam Tomasz

     
    • mataczerw

      5 listopada 2016 o 12:58

      Przy kalibrze 9,3 x 62 nie polecam optyki chińskiej, długo nie wytrzyma. Japońskie czy europejskie lunety spokojnie dadzą radę. Nie jestem zwolennikiem zmiany celowników optycznych na tej samej broni. Sugerowałbym wariant oszczędny – jedną lunetę z obiektywem 50 – 56 mm i niskiej dolnej krotności (2 – 2,5 x). Dzięki temu pole widzenia będzie na tyle szerokie, że da się polować także podczas pędzeń.
      Minimum to Vixen 2,5 – 10 x 56 za ok. 3 tys. złotych. Sprawdzą sie Docter, Meopta, IOR. Wszystkie wymienione są wystarczająco dobre w nocy i budżetu nie nadwyręzą.

       
      • ~Tomasz

        9 listopada 2016 o 10:52

        A czy wg Pana kaliber 9,3×62 będzie dobrym i uniwersalnym wyborem jako główna jednostka? Głownie będę polował z zasiadki i podchodu a do tego kilka zbiorówek w roku.
        W późniejszym czasie będę chciał również dokupić mniejszy kaliber na strzelnicę.

         
        • ~Marek Cz.

          9 listopada 2016 o 13:51

          Będzie dobry ale w perspektywie trzeba dokupić „dziurkacz” (np. 223 Rem.) na strzelnicę i drapieżniki. Trening strzelecki z 9,3 x 62 jest za drogi (i szkodliwy dla ramienia)…

           
  22. ~Bartłomiej

    5 stycznia 2017 o 21:14

    Darz Bór,
    artykuł sprzed kilku już lat, ale temat cały czas aktualny – „Królewska 9″ – gratulacje. Jestem na etapie zastanawiania się nad zmianą amunicji. Używam sztucera Blaser R8 z 52cm lufą w kalibrze 9,3×62, popularnej amunicji S&B 18,5g z pociskiem SP http://www.sellier-bellot.cz/en/product/rifle-ammunition/rifle-ammunition/products/detail/239/ oraz kolimator aimpoint H1- zestawu używam tylko i wyłącznie na polowania zbiorowe. Wiem że lepsze jest wrogiem dobrego, ale jestem zwolennikiem „nowszej generacji” szybkogrzybkujących i fragmentaryzujących pocisków i zastanawiałem się czy zalety tych pocisków, można by przenieść na „zbiorówkę”. Szukam amunicji o przeznaczeniu na polowania zbiorowe, czyli duża siła obalająca, odporność na drobne przeszkody ale i względnie płaski i precyzyjny tor lotu przy tej masie (coraz częściej uczestniczę w polowaniach typu szwedzkiego), ale i w „normalnej” cenie. Znalazłem GECO z pociskiem EXPRESS 16,5g https://geco-munition.de/pl/amunicja/naboje-kulowe.html?cn=DE#!0/4/20. I tu proszę o komentarz i poradę czy to dobry kierunek? Co z GECO i wieloma informacjami w necie o metalowych pociskach które „zdzierają” lufę – czy Kolego to potwierdzi? Czy dotyczy to tego pocisku? Nie wiem nic o prochu w tej amunicji. Wiemy że masowo wytwarzana amunicja to często kompromis pomiędzy jakością a ekonomią, ale co z odrzutem przy tej amunicji? Z myśliwskim pozdrowieniem Darz Bór

     
    • mataczerw

      6 stycznia 2017 o 10:24

      Pocisk ten sprawdzi się przede wszystkim na polowaniach typu szwedzkiego. Trajektorio dobra, jak na 9,3 x 62. Co do twardości płaszcza sugeruje sprawdzenie magnesem. Jak przyciąga pocisk, odpuścić.

       
  23. ~Mieczyslaw

    16 stycznia 2017 o 16:49

    Witam Panie Marku,
    Na wstępie chciałem pogratulować wyczerpującego artykułu na temat kalibru 9,3×62. Poluje juz 12 lat i w tym czasie przestudiowalem kilka kalibrów standardowych typu 30.06, 8x57jr. Po 7latach polowań zdecydowałem sie na zakup Blasera R8 w kalibrze 6,5×55. Postanowiłem przełamać pewne standardy narzucane przez Starych Nemrodów. Oczywiscie wybór tego kalibru spotkał sie z duza fala krytyki i podśmiechujek ze strony kolegów.
    Z mojej perspektywy kaliber świetny do polowania na każda zwierzynę w naszych lasach. Zaznaczam ze w moim łowisku jest bardzo duzo jeleni i dzików. Stosując kule Lapua mega 10.1gr i Normę Oryx 10.1 gr. Nie mam żadnych problemów z pozyskaniem dużego dzika, łani czy nawet byka. Precyzja i komfort strzałów w tym kalibrze jest znakomita. Aczkolwiek wymaga pewnej wprawy. Zacząłem wiec polować z tym kalibrem na polowaniach zbiorowych. Tu rownież sporo sukcesów. Zdarzały sie tryplety dzików czy tez 2lan i cielaka w jednym miocie. Przydużej ilości polowań zbiorowych w jakich brałem udział doszedłem do wniosku ze 6,5 jest jednak troche za szybka kula na zbiorowki ponieważ zdarzyły mi sie przypadki ze lania strzelają na komorę robiła świece po przyjęciu kuli i uchodziła zostawiajac śladowe ilości farby( prawdopodobnie kula nie trafiła na żebro i zadziałała jak szydło). Tak wiec przyszedł czas na zakup kuli zbiorowkowej. Decyzja zapadła 8x57IS! Niestety próba zakupu tej lufy w listopadzie 2016 zakończyła sie niepowodzeniem( brak lufy w tym kalibrze w magazynach nawet u Szustera). Dzwonić i rozmawiając z wieloma właścicielami sklepów myśliwskich trafiłem do sklepu w Dziemianach gdzie właściciel zaproponował mi 9,3×62!
    Na początku byłem bardzo sceptycznie nastawiony i powiedziałem ze mi taka armata jest niepotrzebna. I ze te historie o odrzucie mnie szczerze mówiąc zniechęcają. Właściciel zaproponował przyjazd do sklepu i przetestowanie lufy na swoim sprzęcie. Jak sie okazało lufa miała fabrycznie wbudowany kompensator odrzutu.
    Po wystrzelaniu 20 sztuk amunicji okazało sue ze nie taki diabeł straszny jak o nim piszą. Dodatkowym argumentem który mnie przekonał do zakupu były słowa właściciela sklepu który powiedział ze z 9 zawsze mozna zbliżyć sie do 8 parametrami dobierając odpowiednia wagę kuli a z 8 nigdy nie zrobimy 9! Tak wiec posiadam ten zacny kaliber do niego używam kuli Sako Hammerhead 18,5gr oraz Lapua Mega 18,5gr. Tutaj chciałbym poznać Pana opinie na temat tych dwóch kul. Czy mozna uznać je za uniwersalne? Czyli polowania zbiorowe głównie i oczywiscie byki na indywidualnym.Wybierajac te kule sugerowałem sie opiniami kolegów którzy z tym kalibrem polują i pozyskują ponad 100dzikow w sezonie i ponad 20 jeleni. Uznałem to za dobra wykładnie odnosnie wyboru.
    Ja jeszcze nie mogę sie wypowiedzieć bo za krótko poluje z9. Interesuje mnie jeszcze kula Lapua Naturalis, czy moze Pan wyrazić swoją opinie o tej kuli w kal.9,3×62? Co Pan myśli o takim zestawie (6,5×55 i 9,3×62)? Kolejne pytanie dotyczy Blasera R8, a mianowicie przeczytałem sporo pański wpisów o broni i amunicji i nie widziałem żadnych opini na temat Blasera R8!? Chciałbym sie dowiedzieć jaka jest tego przyczyna? Co Pan myśli o tej broni? Czy jest Pan jej zwolennikiem czy przeciwnikiem? Według mnie broń doskonała pod każdym względem (celność,trzymanie kuli różnych producentow itd) i warta uwagi młodych myśliwych.
    Mysle ze Pańska opinia na jej tema zaciekawi wiele osób w tym rownież mnie.
    Z powazaniem
    Mieczyslaw S.

     
    • mataczerw

      17 stycznia 2017 o 10:32

      Wiele lat polowałem z 6,5 x 55 i doceniam jego precyzję. Od dobrych 8 – 9 lat używam 9,3 x 62 na zbiorówkach, głównie z pociskiem Mega 18,5 g. Jak dotad najdalsze odejście dzika po tej kuli to kilka metrów. Nieco dalej (ok. 30 m) uszedl odyniec po pocisku SP firmy PPU – na siedem /jak do tej pory/ skutecznych zastosowań Prvi Partizana. Tak więc Mega to dla mnie „nr 1″ w 9,3 x 62. Naturalisa w tym kalibrze stosuję wtedy, gdy wychodzę z bronią poza las i jest szansa na strzał na nieco dalszym dystansie. Zestaw 6,5 x 55 i 9,3 x 62 uważam za bardzo dobry, prawie idealny, pod warunkiem, że kalibru 6,5 x 55 używa doświadczony łowca.
      R8 cenię ale nie miałem okazji porządnie go przetestować. Nie napisze artykulu na bazie kilku strzalow, jakie mialem okazję oddać z Blasera.

       
  24. ~Piotr

    2 lutego 2017 o 12:44

    Witam ponownie Panie Marku !
    Mam problem, ale nie do końca wiem z czym: z sobą, ze zwierzyną czy z amunicją …
    Strzeliłem z 9,3×62 kilka łań i cielaków, kilka dzików w średniej wadze … Dystans max 80 m.
    Gdzie kłopot? Ano w tym, że każdy zwierzak trafiony na komorę, przy każdym idealny przestrzał na wylot i jednocześnie bardzo, w każdym przypadku, znikome farbowanie, a odejście do ok 30m.
    Strzelam Lapua Mega 18,5 g.
    Amunicja zbyt twarda? Ja strzelam w jakiś dziwny sposób? Zwierzaki jakieś pancerne? :)
    Może trzeba spróbować z innym pociskiem niż Mega?
    Pozdrowienia i DB.

     
    • ~Marek Cz.

      2 lutego 2017 o 18:21

      Mega jest twarda. Proszę spróbować bardziej miękkich pocisków choćby zwyklych półpłaszczy. Odejście do ok. 30 m to żaden problem.

       
      • ~Piotr

        6 lutego 2017 o 16:56

        Myślałem podobnie z tą amunicją ale trochę się obawiam, że zwykły SP np. S&B może zbyt szybko ekspandować., zwłaszcza przy strzale na łopatkę.
        Odejście bez farby na te 30 m to rzeczywiście nie problem…
        Chyba że zwierzak idzie po czarnej stopie i w dodatku w zarośla…
        Dlatego szukam jakiegoś sposobu …
        DB

         
        • ~Marek Cz.

          6 lutego 2017 o 22:06

          Proszę spróbować zwyklych SP. Swoje zrobia, nawet przy trafieniu w łopatkę.
          Wyjściem moga byc średnio twarde Core Lokt Remingtona, ale niełatwo je dostać..

           
  25. ~Paweł

    12 lutego 2017 o 08:30

    Dzień dobry,
    bardzo lubię czytać Pana blog i książki. Jednak chciałbym się Pana poradzić w pewniej kwestii, zmieniłem kaliber z 308 win na 9,3 x 62 i chciałbym się doradzić jaką amunicję by Pan polecił do polowania indywidualnego (zastanawiam się nad RWS DK albo Normą Vulcan). Zainteresował mnie również pewien pogląd, że amunicja bezołowiowa ma powodować szybsze zużycie lufy czy to prawda? Będę wdzięczny za Pana radę. Pozdrawiam Darz Bór Paweł

     
    • mataczerw

      12 lutego 2017 o 10:00

      Propoonuje Lapua Mega 18,5 g lub Remington Core Lokt 18,5 g. Vulcan jest za miękki. Niektóre płaszcze pocisków bezołowiowych są twarde i szybciej ścierają gwint.

       
      • ~Paweł

        14 lutego 2017 o 09:39

        Bradzo dziękuję za odpowiedź. Mam jeszcze jedno pytanie jaka jest Pana opinia o kuli lapua naturalis w tym kalibrze i czy może ona powodować nadmierne zurzycie lufy. Pozdrawiam Paweł

         
        • ~Marek Cz.

          14 lutego 2017 o 11:57

          Naturalis to dobry pocisk, o kontrolowanej deformacji. Jedyny minus – cena. Lufy nadmirnie nie zużyje, w 9,3 x 62 wytrzyma ona ponad 8 tys. strzałów.

           
          • ~Paweł

            17 lutego 2017 o 16:44

            Dziękuję za odpowiedź. Czy do 200 – 250 metrów można polować z tego kalibru? spotkałem się z opinią, że jest to kaliber skuteczny do 400 yardów.

             
  26. ~Marek Cz.

    19 lutego 2017 o 16:20

    Spokojnie można, pamiętając o przepisach.

     
  27. ~Tomek

    19 marca 2017 o 03:03

    Witam Panie Marku. Zanim trafiłem na Pana Bloga uważałem że jedynym słusznym kalibrem jest 30,06, pewnie dlatego że, mój ojciec go używa. I pewnie kupiłbym broń właśnie w takim kalibrze. Ale po kilkukrotnej lekturze Pana artykułu postanowiłem bodajże jako jedyny w moim kole wybrać właśnie ten kaliber. Dopiero potem zacząłem szukać broni która ma w ofercie ten kaliber. Padło na nowego Sauera 100. Została tylko kwestia optyki….myślę o Zeiss Conquest DL 3-12×50 IR. I tu nasuwa się pytanie jako do eksperta, czy ten zestaw nie będzie za „lekki” do tego kalibru? Nie chodzi o Ciężar dla mnie tylko czy nie będzie za bardzo lufy podrzucać? I drugie pytanie …jak już będę miał wszystko w rękach będę musiał cały zestaw przestrzelać(Prvi Partizan)…..i nie wiem na jaką odległość najlepiej? Jak ma Pan przestrzelaną swoją 9tke? Pozdrawiam i Darz Bór.

     
    • mataczerw

      20 marca 2017 o 05:39

      Za lekki nie będzie, wszystko wyjaśni się po pierwszych seriach strzałów. Przy czym wrażenia ze strzelnicy nie mają większego znaczenia – liczy się łowisko. OOP (MRD, GEE) powinna być wskazane na opakowaniu amunicji. Jeśli nie ma proszę sugerować się katalogiem serbskiej firmy PPU. Dane dot. trajektorii podane są dla odległości przystrzelania równej 150 m. Przeyższenia na 50 i 100 m wynoszą 2,7 i 4,5 cm. Zniżenie na 200 m 12,5 cm. Jeśli nie ma Pan dostępu do strzelnicy z osią dłuższą (200 m) prosze przystrzelać broń na 100 m z przewyższeniem +4,5 cm.

       
  28. ~Paweł

    10 kwietnia 2017 o 10:50

    Dzień dobry,
    ogadałem tabele odrzutu na Pana blogu dla kalibru 9.3 x 62. Nie podano tam wagi broni z której strzelano. Czy mógłby Pan oszacować odrzut z mojego zestawu sztucer ok. 3.3 kg luneta i montaż 0.925 kg łącznie ok 4.2 kg ? Czy jest sens dociążenia sztucera mogę jego masę podnieść kickstop em o 0.5 kg ale obawiam się ze broń straci trochę na funkcjonalności z uwagi na wagę. Łączę serdeczne pozdrowienia Paweł

     
    • mataczerw

      10 kwietnia 2017 o 11:05

      Nie ma sensu montować kickstopu. Na stopkę kolby trzeba nałożyć dodatkowy trzewik, ze skóry (wiązany u dołu) lub z gumy, koniecznie z wkładką filcową. I nie przejmować się tabelami – na łowach nic Pan nie poczuje.

       
  29. ~Paweł

    10 kwietnia 2017 o 12:09

    Bardzo, dziekuje za podpowiedz, bardzo cenię sobie Pana rady, a dzięki Pana publikacjom poprawiłem wyniki na strzelnicy. Czy masa broni z optyka 4.2 kg jest dobra dla tego kalibru? Mam też problem ze szczotką z brązu do lufy bo jest albo pistoletowa .38 albo .375 do broni długiej i za bardzo nie wiem ktej używać. W łowisku odrzutu nie czuje to prawda

     
    • ~Marek Cz.

      10 kwietnia 2017 o 12:26

      Masa może być. Najlepiej takiej szczotki wcale nie używać.

       
  30. ~Paweł

    16 lipca 2017 o 09:57

    Dzień dobry Panie Marku. Chciałbym uzupełnić moja 9 o inny kaliber do tej pory miałem 308 win ale go zbylem. Zastanawiam się nad 7 x 64 albo 6.5 x 55 SE na polowania indywidualne poluje na zwierzynę plowa i dziki. zamierzam strzelać daleko w gorach. Jaką kule by Pan doradzil? W 9 używam rws DK skupienie serii 3 strzałów poniżej 2 cm.Kolega doradza mi 6.5 serdecznie pozdrawiam

     
    • ~Marek Cz.

      16 lipca 2017 o 13:11

      6,5 to świetny kaliber ale na mniejszą płową, nie na dziki w górach. Z dwóch wymienionych lepszy będzie 7 x 64. Pocisk DK jak najbardziej.