RSS
 

Notki z tagiem ‘broń’

Carcano

07 lip

W jednym ze sklepów myśliwskich natknąłem się na bardzo nietypowy sztucer. Broń kal. 6,5 mm została ewidentnie przerobiona z wojskowego karabinu, z okresu międzywojnia lub jeszcze starszego. Zwracała uwagę bardzo krótka lufa (zaledwie 45 cm), pełna osada oraz dość dziwny, wysoki montaż pod optykę. Sprzedawca niewiele wiedział o pochodzeniu wiekowej broni. Wszystko wyjaśniał kaliber: otóż broń strzelała nabojem 6,5 x 52 Carcano. Było pewne, iż sztucer zbudowano na bazie włoskiego karabinu lub karabinka, opracowanego przez Salvatore Carcano, jeszcze w 1890 roku. Długi karabin o sygnaturze Model 91 (M91,  z lufą długości 780 mm) wdrożono do produkcji rok później. W literaturze angielskojęzycznej broń nierzadko określana jest jako Mannlicher – Carcano. Jest to nazwa związana z konstrukcją magazynka. Bezsprzecznie był on podobny do tych, jakie stosowano w karabinach Ferdinanda Mannlichera. Spotyka się też inne, potoczne nazwy, np. Mauser – Paraviccini (bądź Paraviccino).  Taka sygnatura sugeruje, iż budowa zamka była inspirowana opracowaniami Paula i Wilhelma Mauserów. Nadzór nad komisja rządową w sprawie karabinu sprawował generał Paraviccini. Z tego też powodu broń może być określana jako Paraviccini – Carcano.

Carcano 91-41

Przeczytaj resztę notki »

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Broń

 

M49, M49/57 i M56: pistolety maszynowe z Jugosławii

30 maj

W początkach 1941 roku Jugosławia zamówiła w USA 100 sztuk pistoletów maszynowych Thompson wz. 28 kalibru .45 ACP, razem z magazynkami bębnowymi na 50 nabojów. Koszt jednostkowy zakupionej broni wynosił  225 USD.  Była to pierwsza broń tego typu, która miała trafić na uzbrojenie armii. Niestety, peemy przybyły do Jugosławii dosłownie pięć dni przez jej kapitulacją (07.04.1941 r.) i w całości trafiły w ręce Niemców. Thompsony w Wehrmachcie oznaczono sygnaturą „Maschinenpistole MP 760 (j)”.

ZSRR aktywnie wspomagał ruch partyzancki Josipa Broz Tito, sprzedając mu znaczną liczbę peemów. Łącznie w okresie od 15 maja do 14 listopada 1944 roku bojownicy z NOVJ  (Narodowej Armii Wyzwolenia Jugosławii) otrzymali 5456 sztuk broni maszynowej, większość z nich stanowiły PPSZ wz. 41 ale nie brakowało PPS wz. 43 czy wcześniejszego modelu  PPD.

Przeczytaj resztę notki »

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Broń

 

Strach przed strzałem.

26 sty

Strach przed strzałem nie jest wcale zjawiskiem tak rzadkim jak się wydaje.  Uważa się, iż przypadłość ta dotyczy około 10 % myśliwych i strzelców sportowych. Można zdefiniować to zjawisko jako niekontrolowane, spazmatyczne wciskanie spustu, wyzwalane nieświadomym strachem przed bronią i strzałem. Standardowe symptomy to odsuwanie głowy od grzbietu kolby, zamykanie oczu czy ostre napinanie (skracanie) mięśni podczas odpalenia.

Expres afrykański firmy Fanzoj musi mieć pchnięcie

Przeczytaj resztę notki »

 
Komentarze (11)

Napisane w kategorii Broń

 

Broń firmy WOLF

14 lis

W 1908 roku Albert Wilhelm Wolf otworzył w Suhl swój zakład rusznikarski. Początkowo produkował podzespoły do broni śrutowej oraz pistolety sygnałowe. Od lat dwudziestych zakład stopniowo się powiększał, by tuż przed wybuchem II wojny światowej stać się jednym z najlepszych producentów luf. Zamawiali je zarówno wybitni mistrzowie sztuki rusznikarskiej jak i duże przedsiębiorstwa. Trzeba zauważyć, iż wyrobem czy składaniem broni zajmowało się w Niemczech setki małych manufaktur, więc zapotrzebowanie na lufy od Wolfa przewyższało jego możliwości produkcyjne.

Albert Wolf zasłynął także jako autor znanego podręcznika „Uber Gewehrlaufstahle und rostverhutende Munition” (co można umownie przetłumaczyć jako dzieło „O stalach lufowych i niekorodującej amunicji”). Książkę wydano w czerwcu 1936 roku w Kalsruhe. Podczas wojny broni myśliwskiej nie produkowano. Albert Wolf powrócił do wyrobu części dopiero w 1946 roku. W tym okresie zakład zaczął przymierzać się do produkcji gotowych strzelb, by w 1950 roku wypuścić na rynek pierwszą, opatentowaną przez A. Wolfa dubeltówkę Model 1950. Lwia cześć produkcji początkowo trafiała na rynek ZSRR, jako reperacje wojenne. Już w 1951 Rosjanie roku mogli nabywać w moskiewskich sklepach łowieckich świetne boki Model 41 oraz niedługo potem strzelby horyzontalne Model 15 i 18.

Przeczytaj resztę notki »

 
Komentarze (19)

Napisane w kategorii Broń

 

Broń wojskowa jako broń myśliwska

13 lip

 
Komentarze (12)

Napisane w kategorii Filmy

 

Zaczarowany świat replik broni bojowej

20 kwi

Od dobrych kilku lat można zaobserwować prawdziwy wysyp konstrukcji specyficznej broni samopowtarzalnej, pod naboje bocznego zapłonu .22 LR. Chodzi o kalki prawdziwej broni bojowej, tyle że zbudowane w oparciu o rekreacyjną i bardzo tanią amunicję kalibru 5,6 mm. Skąd takie zainteresowanie replikami? Powodów jest przynajmniej kilka. Po pierwsze, w cywilizowanym świecie taka broń albo nie wymaga pozwoleń albo uzyskanie ich jest bardzo proste i szybkie. Po drugie, karabinki czy pistolety mogą być używane na dowolnych strzelnicach, nawet długości 15 – 25 metrów. Kolejnym powodem jest popularyzacja zawodów sportowych gdzie wykorzystuje się broń półautomatyczną kalibru .22 LR. 

Przeczytaj resztę notki »

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Broń

 

Broń Franca Osipowicza Macka

04 mar

Każdy, kto trochę bardziej zainteresuje się rosyjską bronią myśliwską wcześniej czy później  zetknie się z nazwiskiem  Franca Osipowicza Macka. Zasłynął on z wytwarzania broni, która szybko – już za jego życia – stała się prawdziwą legendą. Rusznikarnia F.O.Macka została założona w Sankt Petersburgu, w 1883 roku. Wcześniej mistrz pracował jako rusznikarz u świetnego specjalisty H.F. Gonno. W 1883 roku Macka  wykonał pierwszą samodzielną strzelbę myśliwską. Na wystawie w 1886 roku jego broń oceniono jako drugą pod względem jakości.  Dubeltówki Macka można ocenić jako angielskie w formie i wykończeniu. Lepszej rekomendacji nie trzeba, bo cóż może być bardziej wiecznego niż niedościgniony balans i lekkość angielskich strzelb horyzontalnych?

Przeczytaj resztę notki »

 
Komentarze (20)

Napisane w kategorii Broń

 

Czeski mistrz Anton Vincent Lebeda

22 lut

Anton Vincent Lebeda urodził się 1 maja 1797 roku, na wsi blisko Pragi. Pochodził z biednej rodziny. W Pradze uczył się na rusznikarza, po czy jako młody czeladnik ruszył w świat, po doświadczenie i wiedzę. Przez pewien czas pracował w Wiedniu (w zakładzie Johanna Contrinera), potem wrócił do ukochanej Pragi, gdzie przejął zakład rusznikarski Matthiasa Branejsa, tuż po śmierci jego właściciela. 22 lutego 1822 roku otrzymał upragniony dyplom mistrza. Wkrótce ożenił się i stał pełnoprawnym obywatelem miasta.

lebeda anton vincent

 

Przeczytaj resztę notki »

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Broń

 

Marlin X7 VH

21 sty

Właściciele sklepów myśliwskich zauważają nowy trend – coraz więcej nabywców decyduje się na sztucery typu varmint czyli broń o podwyższonych parametrach skupienia. Może jest to echo wydarzeń na Ukrainie? Bezsprzecznie, varmintom blisko jest do karabinów wyborowych. Prawie każdy sztucer typu varmint ma wszystkie atrybuty dobrej broni snajperskiej.

Przeczytaj resztę notki »

 
Komentarze (77)

Napisane w kategorii Broń

 

Rosyjski Bars

14 gru

 W styczniu 2012 roku mój przyjaciel po strzelbie nabył (za moją usilną namową) ciekawy rosyjski sztucer, sygnowany oznaczeniem Bars – 4. Broń, choć pochodziła z 1999 roku była zupełnie nieużywana, wręcz dziewicza. Nigdy nie osadzono na niej celownika optycznego. Sztucer kosztował śmieszne pieniądze. Warto było jechać po niego, nawet po doliczeniu znacznych kosztów benzyny. Tak więc przejechaliśmy (w obie strony) ponad tysiąc kilometrów, wracając z bronią i sporą ilością nabojów. Sprawa amunicji była cholernie istotna, bowiem sztucer strzela amunicją kalibru 5,6 x 39, bardzo rzadką w Polsce. Kilka lat termu sam dysponowałem bronią kalibru 5,6 x 39 i wiem, ile problemów sprawiała właśnie amunicja. W latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych ubiegłego wieku wiele naszych klubów sportowych miało na stanie dwutaktowe karabiny rosyjskie kalibru 5,6 x 39 (głównie MBO). Broń ta trafiała później w ręce łowców, ale naboje do niej pochodziły ze starych zapasów, najczęściej z lat 1967 – 77. Najczęściej były już do niczego, zwłaszcza gdy „cynki” (czyli puszki amunicyjne) przeleżały otwarte przez wiele lat. Skorodowane łuski stalowe pękały i celne strzelanie stawało się loterią. Większa cześć amunicji miała łuski miedziowane, reszta lakierowe (na kolor ciemnozielony), te ostatnie wytrzymywały dłużej.

Bars w akcji

Przeczytaj resztę notki »

 
Komentarze (17)

Napisane w kategorii Broń